Facebook Google+ Twitter

Iskierka nadziei...

Jak wiele nieszczęść spotyka w życiu człowieka, chyba każdy z nas doskonale wie. Czasami jednak przyglądamy się temu z boku, nie reagując, uważając że nas to nie dotyczy. Do pewnego momentu...

 / Fot. Krystian Grabowski PHU "Graffiti"Gdy urodziła się diagnoza była jednoznaczna - 9 wrodzonych wad serca - dla rodziców brzmiało to jak wyrok. Jednak oni nie poddają się. Robią wszystko co w ich mocy, aby ich aniołek był jak inne dzieci. Marcelinka jest pierwszym dzieckiem żyjącym w Polsce, a piątym na świecie z tyloma schorzeniami.

Chociaż ma dopiero 5 lat to przeżyła bardzo wiele. Pobyty w szpitalach, operacje, kilkukrotne zatrzymanie akcji serca. Nie potrafię sobie wyobrazić, co czuje matka, gdy nagle przestaje słyszeć bicie serca swojego ukochanego dziecka.

Po operacjach nastąpiło wiele komplikacji. Wysoka gorączka, obustronne zapalenie płuc, skaza krwotoczna, która doprowadziła do wysięku do jam ciała. Stan dziewczynki pogarszał się z godziny na godzinę - sepsa, udar mózgu, niedowład lewostronny połowiczny. Lekarze nie dawali jej szans. Marcelka była siedemnaście razy reanimowana. Doprowadziło to do 70 proc. uszkodzenia mózgu.

Dwa miesiące podłączona była do respiratora - nie funkcjonowały nerki ani płuca. Karmiona była pozajelitowo oraz dializowana. Decyzja zapadła - tracheotomia. W dzień planowanego zabiegu stał się cud. W momencie odłączenia od respiratora dziewczynka zaczęła sama oddychać, nerki zaczęły funkcjonować. Wróciła do domu. Czekały ją jednak kolejne badania, rehabilitacja, nowe diagnozy.

Matka dziewczynki udowodniła lekarzom, że jej córka będzie chodziła. Ćwiczyła z nią ile tylko mogła. Po miesiącu dziewczynka zaczęła ruszać paluszkami. Powoli chwytała zabawki. Niedługo po tym usiadła samodzielnie. Było coraz lepiej. A jakie były jej pierwsze słowa? „mamo jeść”! Pierwsze kroki postawiła gdy miała 3 lata.

Teraz gdy jedzie do kontroli lekarze sobie żartują „przyjechała ta, która uciekła grabarzowi spod łopaty”. Marcelka choć chorowita to jest bardzo silna. Chce żyć a to jest najważniejsze. Przed nią kolejne operacje i kosztowna rehabilitacja…

Strona o Marcelince


Marcelinka, gdy uczyła się jeść łyżeczką...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.