Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51254 miejsce

IV liga: Porażka MKP Zgierz, gorzej już być nie może

W 37. kolejce IV ligi piłkarskiej w łódzkiej grupie, MKP Zgierz podejmował na własnym stadionie Włókniarza Konstantynów. Mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla gości.

Jedna z nielicznych sytuacja podbramkowa gospodarzy / Fot. Paweł WężykDużo wyżej notowana drużyna z Konstantynowa Łódzkiego, przyjechała w środę do walczącej o utrzymanie w IV lidze drużyny MKP Zgierz. Kibice ze Zgierza po cichu liczyli na długo oczekiwany sukces swojego zespołu. Od samego jednak początku zdecydowaną przewagę mięli goście. Już w 5. minucie stworzyli sobie stuprocentową sytuację bramkową, jednak bramkarz MKP instynktownie obronił. Następna okazja dla gości miała miejsce w 16. minucie, kiedy kapitan drużyny z Konstantynowa popisał się znakomitym strzałem z 25 metrów, ale bramkarz znowu stanął na wysokości zadania. Co się odwlecze to nie uciecze. Kolejnej okazji Włókniarz już nie zmarnował i w 24. minucie było 1:0 dla przyjezdnych. Tak zakończyła się I połowa meczu.
Licząc na to, że gospodarze w II połowie zaatakują ze zdwojoną siłą, ustawiłem się z aparatem za bramką gości. Jakże się myliłem. Niemal przez całe 45 minut drugiej części spotkania gra toczyła się nadal po stronie gospodarzy. Sytuacji podbramkowych było tak wiele, że przestałem liczyć, za to skrupulatnie odliczałem kolejne gole gości. 57. minuta 2:0, 84. minuta 3:0 i 90. minuta 4:0. Całkowity blamaż!
Jedyny gol jaki udało się Zgierzanom zdobyć, nie został uznany przez sędziego. Ale żaden sędzia nie mógł go uznać. Zresztą zobaczcie sami:

Wepchnięcie bramkarza z piłką do bramki, to jedyne na co w tym dniu stać było zespół MKP Zgierz.

Tak panowie, może jak będziecie się tak nisko kłaniać piłka wreszcie zacznie się was słuchać. / Fot. Paweł WężykPrzykro jest patrzeć na drużynę, która kiedyś o mały włos nie grałaby w ekstraklasie. Tutaj wychowali lub wypromowali się tacy piłkarze, jak Grzegorz Krysiak, Tomasz Kłos (były reprezentant Polski), nieżyjący już Jacek Płuciennik, czy Dariusz Matusiak (jeszcze niedawno filar drużyny – przyczynił się do awansu MKP z V do IV ligi).

Po ostatnich wyborach prezydenckich, kiedy Zgierzanie wybrali na prezydenta swojego miasta fana sportu, którym niewątpliwie jest Jerzy Sokół wszystko miało się zmienić. Klub należy do miasta, stąd nazwa Miejski Klub Piłkarski, ale chyba rządzący o tym zapomnieli. Odnoszę wrażenie, że prezydent miasta Zgierza traktuje klub z ulicy Wschodniej „po macoszemu”, więcej chęci i energii poświęcając drugiej drużynie piłkarskiej w naszym mieście tj. Włókniarzowi Zgierz.

To już trzecia porażka z rzędu. MKP w rundzie wiosennej odnotował pięć zwycięstw (z czego jeden to walkower), dwa remisy i 12 porażek (w tym jedna aż 2:8). Bilans bramkowy to: 14-39! Kompromitacja! W rundzie jesiennej jeszcze przeciętna drużyna, teraz już poniżej przeciętności. W sobotę Zgierzanie jadą do Łodzi i ostatni swój mecz w tym sezonie zagrają z rezerwami ŁKS. Panowie! Czas się zrehabilitować!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No i zrehabilitowali się! W ostatnim meczu sezonu na boisku ŁKS Zgierzanie wygrali 4-1. Ciekawe, czy mój tekst ich zainspirował. Hi hi hi... Bo jeśli tak ...to krytycznych uwag będzie więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawissimo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

niop..filmik jest the best!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.