Pozycja materiału w rankingach:
W IV RP dominuje obraz kobiety jako matki i opiekunki domowego, koniecznie rodzinnego ogniska. Niczym w pierwotnych społecznościach plemiennych macica kobiety stała się dobrem wspólnym i służy wydawaniu na świat kolejnych członków stada.
Prof. Magdalena Środa powiedziała wczoraj w TVN24, że paradoksalnie
sprawa posła Łyżwińskiego pomoże kobietom w Polsce głośno stawiać tamę
sytuacjom, w których są krzywdzone. Prowadzący program dziennikarz
zastanawiał się natomiast głośno, czy nie gorszą sytuacją jest, cytuję,
"próba zabicia dziecka" posła Łyżwińskiego. Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.47)
Wiek: 33 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka Obywatelska 2006 wg internautów, obecnie na w24 nieaktywna.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 26.12.2006 23:55
Skoro państwo uważa, że nie można zażywać narkotyków to może faktycznie może znacjonalizować macicę? Ograniczanie wolności w pewnych sferach grozi rozciągnięciem podległości w innych. Przecież nie można sprzedać nerki. Dlaczego - bo nieetyczne? To pewne sprawy z opisywanego obszaru także są nieetyczne.
Ale co z lekarzami? Czasami to zwykli płatni rzeźnicy...
Aleksandra Solarewicz 15.12.2006 11:03
Jak podala Rzeczpospolita, Anecie Krawczyk znacznie poprawiły się waruniki życia, od kiedy przyszła do owego "stada plemiennego" (Samoobrona).
W takich sytuacjach ciekawi mnie jednak, gdzie są ojcowie rzeczonych dzieci. Bo niby dlaczego ciąża to tylko kobiety problem?
Oliwio, kompletnie się z Tobą nie zgadzam, bo sama byłam kiedyś takim embrionem i zimno mi się robi, jak czytam co Ty piszesz.
Ale pióro masz fajne :-)
Marta Miłak 07.12.2006 21:40
coż...abo5cja w jakimkolwiek tego slowa znaczeniu to ejst sprawa osobista kobiety. skoro mamy wolna wole(idac tropem chrzescijan tak pzreciwnych antykoncepcji) to przeciez wposlzycie seksualne, antykoncepcja, ciaza czy jej usuniecie to nasza prywtan spreawa. owszem:sa kobiety ktore chca usuwac ciaze zamaist pomyslec wczesniej o zabezpieczneiu. wiec moze skupic sie powinno na tej antykoncepcji....matka zawsze ejst wazniejsza niz płód, który dla do momentu gdy ni ma rozwinietych pluc, serca i mozgo, nie wykazuje czynnosci zyciowych jest płodem, jeszcze nie cżłowiekiem. wtedy uwazam za dopuszczalne ingerownaie c iaze. ale to temat rzeka, moje poglady byc moze ardykalne. dla tego nie ebde dalej rozwijac watku :) plusik za tekst. podoba mi sie.
Oliwia Piotrowska 07.12.2006 18:30
Przepraszam, masz rację, tyle że to przez głupią pomyłkę :( nie miałam na myśli personalnie Ciebie, ale pisałam swój komentarz chwilę i zmieniałam go kilka razy, aż nieopatrznie wyszło tak głupio. Pisząc "między nami" miałam na myśli "między nami zwolennikami prawa wyboru a przeciwnikami prawa wyboru"- co widać w moim komentarzy dalej, gdy piszę "druga strona" itp.
Oliwia Piotrowska 07.12.2006 18:16
Beato, w kwestii praw i wyboru - róznica między nami polega na tym, że ja uważam, że wybór kobiety której życie jest zagrożone to jej i _tylko jej_ decyzja. Druga strona uważa, że kobieta do tej decyzji nie ma prawa. Co oznacza, że w chwili zajścia w ciążę kobieta staje się niewolnicą woli ludu, a jej suwerenność i wolność jako człowieka przestaje istnieć.