Facebook Google+ Twitter

Ivanović pokonana! Radwańska w ćwierćfinale!

Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału turnieju w Rzymie. W trzeciej rundzie Polka pokonała byłą liderkę światowego rankingu, Serbkę Anę Ivanović 6:1, 3:6, 6:4

 / Fot. PAPW ciągu niespełna 24 godzin Agnieszka Radwańska dwukrotnie zgotowała swoim kibicom prawdziwy horror.

Ciężka przeprawa z Francuzką


W meczu drugiej rundy z Francuzką Aravane Rezai, Polka była murowaną faworytką. Ale zaczęło się sensacyjnie. Radwańska przegrała pierwszą partię spotkania 4:6. Rezai grała i mocno, i dokładnie, a "Isia" nie bardzo potrafiła znaleźć sposobu na uderzenia Francuzki. W drugim secie górą była już wyraźnie Polka.

Dwukrotnie przełamała podanie rywalki i wygrała 6:2. Decydujący set przebiegał pod dyktando Radwańskiej, ale tylko do stanu 5:0. Kolejne pięć gemów padło jednak łupem Rezai i końcówka zrobiła się nerwowa. Agnieszka po raz kolejny jednak pokazała, że ma nerwy ze stali. W tie-breaku obroniła piłkę meczową i ostatecznie zwyciężyła w nim 9:7.

Wynik 4:6, 6:2, 7:6 (9:7) i dwie godziny walki nie wróżyły Polce najlepiej w spotkaniu następnej rundy. A tam czekała już na nią wyjątkowo groźna na nawierzchni ziemnej - Ana Ivanović - ubiegłoroczna zwyciężczyni imprezy wielkoszlemowej na nawierzchni ziemnej na kortach Roland Garros.

Wygrała przegrany mecz


Agnieszka Radwańska grała już z Ivanović cztery raz. Wygrała tylko raz, kiedy w 2008 roku w Doha, Ivanović poddała mecz walkowerem. W spotkaniu w Rzymie faworytką więc była Serbka. W drugiej rundzie, w nieco ponad godzinę, wygrała z Francescą Schiawone, podczas gdy Polka męczyła się z francuską kwalifikantką. Jednak mecz rozpoczął się pod dyktando Radwańskiej, która w 24 minuty rozgromiła Serbkę 6:1. W drugim secie Ivanović zaczęła grać szybciej, a jej atomowe forehandy wchodziły w kort. Delikatne, techniczne uderzenia Polki przestały przynosić punkty. W efekcie druga partia padła łupem Any 6:3.

W decydującym, trzecim secie, po kwadransie gry, wszystko wydawało się jasne. Ivanović dwukrotnie przełamała serwis Radwańskiej i prowadziła już 4:0. Od tego momentu jednak nie wygrała choćby jednego gema. Polce udało się odrobić wszystkie straty, a Serbka zaczęła się denerwować. Agnieszka coraz częściej posyłała precyzyjne drop-shoty tuż za siatkę, świetnie grała kątowo.

Duża moc nie była konieczna - Ivanović była zmuszona do biegania po całym korcie i nie była w stanie skontrować uderzeń Polki. W efekcie Radwańska odniosła zasłużone zwycięstwo, w trzeciej partii wygrywając 6:4.

W ćwierćfinale zagra ze zwyciężczynią meczu Venus Williams - Anna Czakwetadze. Z Amerykanką Polka ma rachunki do wyrównania. Kilka tygodni temu przegrała ze starszą z sióstr Williams w czwartej rundzie turnieju w Miami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawo!
Isia wraca do formy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.