Facebook Google+ Twitter

Iverson - czy to już koniec?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-11 17:26

Czy kariera Allena Iversona w Memphis skończyła się po trzech spotkaniach? Tego nie wiemy. Pewne jest jednak, że Answer opuścił zespół Niedźwiadków, rzekomo z powodów osobistych i tak naprawdę nie wiadomo kiedy wróci. Jeśli w ogóle wróci.

 / Fot. Olgierd GawrońskiAllen Iverson rozegrał dla Memphis zaledwie trzy mecze. Od początku nie był zadowolony z roli, jaką miał pełnić. Trener Lionel Hollins wykorzystywał Answera jako zmiennika, co nie przypadło do gustu byłemu wicemistrzowi NBA. Już po pierwszym meczu dał wyraźnie do zrozumienia, że koszykarzowi z takimi zasługami po prostu nie przystaje wchodzić do gry z ławki.

W sobotę niespodziewanie Iversona nie było już w składzie Grizzlies podczas wyjazdowego meczu w Los Angeles, z tamtejszymi Clippers. Zawodnik i jego agent spotkali się wcześniej tego dnia z właścicielem klubu, Michaelem Heisley’em, po czym Iverson wsiadł w samolot i udał się do Atlanty. Grizzlies przegrali mecz z Clippers i legitymują się obecnie fatalnym bilansem 1-6.

Sam Hollins określił wyjazd doświadczonego strzelca jako "niesprecyzowany". Wiadomo, że obaj panowie nie są w najlepszych stosunkach, bowiem szkoleniowiec wyraźnie woli stawiać na duet Mayo-Conley, aniżeli na Iversona. Nastroje tonować próbował Heisley, który przekonywał że opuszczenie klubu przez Answera naprawdę jest związane z powodami osobistymi.

 / Fot. LARRY W. SMITH /PAPMało kto jednak wierzy w jego słowa. W kuluarach aż huczy od plotek, że 34-latek już nie wróci do klubu ze stanu Tennessee. W takim przypadku Memphis musieliby wypłacić zawodnikowi ponad 3 miliony dolarów, które ma zarobić w obecnym sezonie. Dla biednego klubu byłaby to jednak ogromna strata, zarówno pod względem finansowym jak i sportowym. Co by nie mówić, Iverson nadal jest koszykarzem wybitnym.

Iverson może także zostać wytransferowany do innego zespołu. Zgodnie z przepisami, mogłoby to jednak nastąpić dopiero po 15 grudnia. Problem w tym, że wciąż nie wiadomo jakie są jego plany. Ciężko także znaleźć zespół, który zechciałby przygarnąć pod swoje skrzydła wybrednego gracza. Po ostatnich wydarzeniach mało kto chciałby ryzykować i zaprzątać sobie głowę fochami 4-krotnego króla strzelców.

Pewne jest jedno. Jeden z najlepszych playerów ostatniej dekady wyraźnie się zagubił. Świadczył już o tym jego nieudany mariaż z Detroit Pistons. Mówił wówczas, że wolałby skończyć karierę, niż być rezerwowym. Czyżby więc nie rozmawiał o swojej roli w zespole Grizzlies przed podpisaniem kontraktu? Jeśli tak, to popełnił błąd i nie powinien teraz odstawiać takich szopek. Z wielkim zaciekawieniem będziemy śledzić dalsze losy filigranowego bohatera. Miejmy nadzieję, że wraz z pokaźną rzeszą jego sympatyków, będzie nam jeszcze dane oglądać w akcji Iversona jak za dawnych lat.

Źródło: http://www.nba.com/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Za swoje zachowanie powinien odstawić buty do kosza na półkę, każdy wie czego dokonał, każdy wie, że był znakomitym zawodnikiem, ale to nie znaczy, że tak się można zachowywać. Myślenie, że będzie do 40stki grał w s5 to troche błędne myślenie, a robienie takich cyrków to na prawdę pokazanie najwyższej klasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie. Myślę, że dla "The Answer" Europa jest teraz bardzo korzystną opcją.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.11.2009 18:39

A jaką kibice mieliby frajdę:) Zobaczyć gwiazdę z NBA w meczu na przykład z Prokomem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może zobaczymy AI w Europie:) Już latem chciał go Olimpiakos, Iverson pewnie zrozumiał, że w większości zespołów NBA nie będzie zawodnikiem pierwszej piątki. W Europie wciąż byłby gwiazdą i zarobiłby niezłe pieniądze. Dla europejskiego basketu taki transfer też miałby swoje plusy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.