Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40853 miejsce

"Iwan", czy Matka Boska - oto jest pytanie

W Dzień Zwycięstwa 9. maja, cmentarz żołnierski w Żukowie odwiedzają mieszkający setki kilometrów od Polski członkowie rodzin poległych i przyjaciele. Nie bywa ich wielu, bowiem zidentyfikowano szczątki tylko nieco ponad dwustu osób.

Pomnik Przy głównym ciągu komunikacyjnym Gdynia – Kartuzy na ul. Gdyńskiej w Żukowie, znajduje się cmentarz i pomnik poległych podczas wyzwalania tych ziem żołnierzy radzieckich.
W chwili jego założenia w 1948 roku spoczęło na nim 3.897 osób, a z czasem, po kolejnych ekshumacjach z dotychczasowych miejsc pochówku, liczba ta wzrosła do ponad 4 tysięcy.
Pierwotnie założony cmentarz, w 2004 roku na koszt Ambasady Radzieckiej został wyremontowany i zmodernizowany, i odtąd Ambasada finansuje jego utrzymanie.

W Dzień Zwycięstwa 9. maja, to historyczne miejsce odwiedzają mieszkający setki kilometrów od Polski członkowie Tablica z nazwiskami poległych żołnierzy. / Fot. Stefania Najsarek.rodzin poległych i przyjaciele. Nie bywa ich wielu, bowiem zidentyfikowano szczątki tylko nieco ponad dwustu osób.
Każdego roku w tym dniu i miejscowi działacze lewicy oddają hołd poległym składając kwiaty i zapalając symboliczne znicze.

W tym roku grupę tę zaprosił na chwilę wspomnień przy kawie z-ca burmistrza Żukowa Marek Trepczyk. Jako osoba od lat zajmująca się w Urzędzie Gminy nadzorem nad nekropolią i prowadzeniem dokumentacji, udostępnił archiwalne zdjęcia z przeprowadzonych ekshumacji oraz zdjęcia z uroczystości pochówku szczątków ofiar wojny.

Warto tu przywołać jedną z uroczystości pogrzebowych. Miała ona miejsce 25. kwietnia 1995 roku. Ekshumowane zwłoki 86 U burmistrza od lewej: Karol Szabucki, Sylwester Hirsz "Pogłos Kultury", Mirosław Milewski, Marek Trepczyk, Henryk Wasiak, Ewa Bałon. / Fot. Stefania Najsarek.żołnierzy radzieckich z okolicy szpitala wojennego w Tuchomku, z zachowaniem stosownego ceremoniału, zostały pochowane na żukowskim cmentarzu.
W pogrzebie udział wzięli przedstawiciele różnych wyznań, m.in. katolików reprezentował arcybiskup gdański Tadeusz Gocłowski i miejscowy proboszcz Stanisław Gackowski, a gminę muzułmańską Selim Chazbijewicz. Obecny był również konsul rosyjski w Gdańsku oraz władze Żukowa i Gdańska.

Jak i wcześniej, na okoliczność ekshumacji szczątków z Tuchomka sporządzono protokół, który szczegółowo opisuje zawartość zbiorowej mogiły.
Lekarz medycyny sądowej z Akademii Medycznej w Gdańsku stwierdził, że ofiary, to głównie mężczyźni w wieku od 15 – 60Uroczystość pogrzebowa ekshumowanych szczątków z Tuchomka. (archiwum UG w Żukowie) / Fot. Stefania Najsarek. lat, w tym 3 kobiety. Z zachowanych przy nich rzeczy osobistych wymienia się obrączki, obuwie, zegarki kieszonkowe, zapalniczki, łyżki, lusterka, grzebienie, naboje, itp. Rachunek ofiar jeszcze nie jest zamknięty. Niwelacja terenu pod zabudowę odkrywa kolejne smutne znaleziska.

Generał Paweł Batow głównodowodzący 65.armią wojsk radzieckich wyzwalających Żukowo, podczas wizyty na tym cmentarzu powiedział: „...Bitwa o Gdańsk w tym rejonie, była jedną z najcięższych bitew. Rzuciłem do boju moje najlepsze Szczątki żołnierzy radzieckich ekshumowane w Tuchomku. (archiwum UG w Żukowie) / Fot. Stefania Najsarek.jednostki z około 100 czołgami. Zwyciężyliśmy i właśnie tutaj zostały przesądzone losy Gdańska. W tym rejonie zginęli liczni moi przyjaciele walczący u mojego boku pod Stalingradem”.

Wymiar osobisty tragicznych wojennych wydarzeń żywy pozostaje w sercach rodzin i przyjaciół.
Dla mieszkańców pomnik upamiętniający ofiary wojny, z czasem staje się symbolem, często mijanym obojętnie. Zdarza się budzi emocje, emocje negatywne. Ufundowany w hołdzie za ofiarę życia obcego żołnierza przynoszącego wolność, bywaEkipa wykopująca szczątki poległych w Tuchomku żołnierzy radzieckich. (archiwum UG w Żukowie) / Fot. Stefania Najsarek. bezczeszczony, „ozdabiany” haniebnymi napisami, czy znakami.

Przed kilkoma laty odnotowano nikczemną akcję miejscowego dostojnika katolickiego domagającego się usunięcia pomnika „Iwana” - takie określenie funkcjonuje w miejscowym obiegu - oraz przeniesienia mogił żołnierzy. Na opróżnionym miejscu pragnął posadowić pomnik Matki Boskiej.

Rzeczy osobiste ofiar. (archiwum UG w Żukowie) / Fot. Stefania Najsarek.Oburzeni mieszkańcy zaprotestowali, nie doszło do realizacji tego bulwersującego pomysłu. Nie wydaje się, by ludźmi żądającymi zniszczenia nekropolii kierowała nieznajomość historii; pokutuje tu irracjonalna niechęć do „komuny” i „ruskich”.
Czasy wojny przynoszą traumę wojskowym i cywilom, dochodzi do aktów bezprawia, skrajnie złych zachowań - to są koszty każdej wojny. W ekstremalnie trudnych warunkach do głosu dochodzą negatywne cechy, i dzieje się zło.
Jednak poległym na polu walki żołnierzom należy oddać szacunek, za naszą wolność zapłacili życiem!

Historia, to zdarzenia zapisane w skali makro, trzeba mieć tego świadomość!

Dane z protokołu i cytat P.Batowa
z "Kroniki gminy Żukowo" Antoniego Grzędzickiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panie Marku, bardzo rozsądny komentarz, niejako uzupełniający mój materiał - dziękuję!
"Za naszą wolność", tak, też! - bo gdyby jak Pan mówi, zatrzymali się na własnej granicy,
być może zaraz po tym stalibyśmy się niewolnikami rasy "panów".
Przyznaję, zwrot niezbyt szczęśliwy, ale chyba już dużo wcześniej używany :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie każda ofiara wojny - jest ofiarą wojny. Nic więcej. Nie powinno się robić rozgraniczeń na mogiły słuszne czy niesłuszne. Przecież to wynika nawet z zasad wiary chrześcijańskiej, która wyraźnie mówi, że "nie masz prawa do osądów zasług zmarłego, bo Bóg go będzie sądził". Jak widać nie chcą podporządkować się do nich nawet sami funkcjonariusze kościoła.

Większość Niemców, Rosjan, Polaków i przedstawicieli innych narodów zginęła, ponieważ debilne przywództwo polityczne do takiej sytuacji ich doprowadziło. Konkretne sytuacje na polu walki, gdzie szalało okrucieństwo, były tylko konsekwencją tej polityki.

Błąd w podejściu do uszanowania czyjegokolwiek pochówku tkwi w nastawieniu, wynikającym z oceny tych poległych. Cały czas robi się ludziom wodę z mózgu w tej kwestii.

Zwrot "oni polegli za naszą wolność" (o Rosjanach) w założeniu miał wzbudzać u nas Polaków dozgonną wdzięczność. TYMCZASEM JEST TO WIELKA NIKCZEMNOŚĆ POWOJENNYCH PROPAGANDYSTÓW. Dlaczego? Z prostego powodu. Nie jest prawdą, że Rosjanie ginęli na terenach Polski, bo wspaniałomyślnie "nieśli nam wyzwolenie". Była to konieczność dziejowa wynikająca z logiki operacyjnej BEZSENSOWNEJ wojny. Czy ktoś ze strategów wojskowych tamtego okresu (ale i nawet współczesnych) dopuszczał by taką sytuację, gdyby Rosjanie przepędzili Niemców tylko poza granice swojego terytorium i na tym poprzestali? Po co mieli ginąć za Polaków czy za innych? Chyba każdy odpowie, że przecież to wierutna bzdura takie postawienie sprawy!

Reasumując. Wdzięczność i poszanowanie każdego miejsca pochówku poległych - TAK. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale nie dajmy sobie mieszać w głowach takim idiotom, którzy chcą w prosty sposób dokonywać oceny wyczynów wojennych tego czy innego wojska czy poszczególnego żołnierza. Należałoby dużo więcej wiedzieć o tych ludziach, których wplątano w zawieruchę wojenną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie, ten klecha, to wpływowy, cieszącym się tu wielkim szacunkiem duchowny.
Do dziś nie pogodził się z porażką!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ten dostojnik katolicki to chyba jakiś bufon i debil

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.