Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29721 miejsce

Iwona Guzowska zmienia swoje życie i motywuje innych! (Wywiad)

Iwona Guzowska, sportsmanka, której nikomu nie trzeba przedstawiać, za sprawą wypadku, któremu uległa 12 lat temu zmieniła swoje życie.

W ostatnich tygodniach przeszła operację kręgosłupa, wszczepiono jej dwa implanty kręgosłupa szyjnego, jedną tytanową płytkę oraz sześć tytanowych śrubek. Przyznaje, że bardzo brakuje jej regularnego uprawiania sportów. Mimo tego, ma głowę pełną pomysłów. Ostatnio zaczęła…pisać bloga. Postanowiła, że będzie motywować czytelniczki, wraz z nimi pokona drogę przez rehabilitację, a także dzielić się będzie ciekawymi przepisami, czy poradami, jak utrzymać pozytywne nastawienie.
Blog Iwony Guzowskiej - wyjątkowe miejsce / Fot. Fot. Zdjęcie nadesłane przez Iwonę Guzowską
Blog Iwony Guzowskiej - To wyjątkowe miejsce.

Udało się zadać kilka pytań Iwonie, która bardzo chętnie opowiedziała o blogu i tym, skąd wziął się pomysł na jego powstanie.

Kiedy pojawił się u Pani pomysł powstania bloga?

-Pomysł o blogu chodził już za mną jakiś czas, a w ostatnich miesiącach na tyle skutecznie, że…go założyłam!

Czy ktoś zainspirował Panią do prowadzenia strony, czy była to wyłącznie Pani decyzja?

-Pomysł jest w 100% mój, nikt oprócz mnie nie wiedział że mam takie plany. Dopiero przed zamieszczeniem pierwszego wpisu w sieci powiedziałam mężowi i Agnieszce, mojej sąsiadce. I to oni byli pierwszymi recenzentami. Gdyby powiedzieli „stara, to się do niczego nie nadaje” blogu by nie było :). Jednak pośrednio zainspirowały mnie kobiety, które spotykam na swojej drodze. Wiele z nich mówi, że fajnie o czymś opowiadałam, że chciałyby mieć tyle energii i pasji, że to co mówię daje im kopa do działania, że szkoda że tak rzadko mają okazję mnie posłuchać w radio, czy zobaczyć w TV. Więc uznałam, że może blog będzie tym miejscem, w którym zawsze dostępne będzie to co chcę przekazać innym i być może rzeczywiście dla kogoś będzie to punkt zwrotny w życiu.

Zapowiedziała Pani kilka tematów, które będzie Pani poruszać. Czy jednak jest jeden, szczególny temat, na którym chciałaby się Pani skupić? Jaki?

-Jest główna idea a nie pojedynczy temat. Pomóc się poznać na nowo. Pomóc się pozbierać tym, którzy tego potrzebują, uwierzyć w siebie, zaprzyjaźnić się ze sobą a na końcu siebie pokochać. To jest niezwykle istotne w budowaniu swojego życia. Dobrego, świadomego, pełnego radości i spełnienia. Ludziom często się wydaje że osiągnięcie bogactwa, tego lub innego celu da im spełnienie, że np. wyjście za mąż oznacza jedyną drogę do szczęścia, że trzeba żyć tak, jak od nas tego oczekują inni. A to prowadzi do pustki, wewnętrznego rozdarcia, sprawia że dokonujemy złych wyborów, tracimy siebie.

Czy Pani blog będzie takim trochę pamiętnikiem?

-Ten blog nie będzie pamiętnikiem, ale będzie w nim bardzo dużo mnie, bo to jest dzielenie się swoim sposobem na życie :)

Ma Pani już kilka pomysłów na prowadzenie strony. Skąd będzie czerpać Pani inspirację?

-Inspiruje mnie życie. Inspirują mnie ludzie mądrzy, dobrzy. Inspirują mnie doświadczenia dobre i złe.

Zastanawiała się już Pani, jak wygląda blog idealny, taki, który przeciąga rzesze stałych odbiorców?

-Nie mam pojęcia czym jest blog idealny, więc skąd mogłabym wiedzieć jak powinien wyglądać? Nie wiem jaki będzie mój, ale jeśli będzie wystarczająco dobry, powinien mieć sporo odbiorców :) Na pewno jest prawdziwy.

Do kogo jest skierowana Pani strona?

-To miejsce jest głównie dla kobiet. Wszystkich. Młodszych, starszych, matek, singielek, kobiet które prowadzą dom ale i dla kobiet, które prowadzą wielkie firmy.

Jakie jest główne przesłanie jej powstania? Chce Pani motywować i zrzeszać ludzi, pokazać, że wszystko jest do pokonania...

-Motywować, inspirować, dawać pozytywnego kopa! Pokazywać że najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze i że nie kosztują fortuny bo są w nas. I tu mogłabym powtórzyć dokładnie to samo co przed chwilą :)

Czy pisanie bloga jest dla Pani relaksem i odskocznią po przebytym ostatnio zabiegu?

-Nie spodziewałam się, że pisanie może sprawić mi tak wiele radości. Nie wiem jak to się dzieje (Ha! Wiem!) ale słowa same płyną, układają się w zdania. Oczywiście nie są one na miarę wybitnego dzieła ale zupełnie nie o to mi chodzi. Najważniejsze, że są zrozumiałe, mają swój przekaz i energię.

Jest Pani osobą niezwykle aktywną. Teraźniejsze ograniczenia ruchu doprowadzają Panią pewnie do szewskiej pasji. Myśli Pani już o treningach i powrocie do aktywnego trybu życia?
Sesja Iwony Guzowskiej / Fot. Fot. Zdjęcie nadesłane przez Iwonę Guzowską
-No właśnie nie doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Dlatego że rozumiem proces, który musi się przetoczyć i szczęśliwie zakończyć. Zaakceptowałam to, pogodziłam się i zajęłam innymi sprawami. Czas niezwykle szybko mija i ani się obejrzę a będę startowała w kolejnych zawodach triatlonowych. A ruch powolutku, zgodnie z ustaleniami z moimi wspaniałymi lekarzami zaczęłam wdrażać na nowo :) Krok po kroku. Na razie jestem na etapie zadyszki kiedy wejdę na czwarte piętro, ale i to minie!

(Rozmawiała Mariola Morcinková)




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.