Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9139 miejsce

Iwona Jankowska: Firmy zastraszają związkowców [wywiad]

Decyzja Sejmu o podwyższeniu wieku emerytalnego negowana jest tak przez (co pokazują bezlitośnie sondaże) społeczeństwo RP, jak wielu polityków i związkowców.

Iwona Jankowska- baner / Fot. baner/Iwona JankowskaPo okresie wyciszenia związki zawodowe wracają na arenę polityczną, wykorzystując niezwykle sprzyjający dla siebie moment. Przywykliśmy od kilkunastu lat do tego, że synonimem słowa "związek" są "Solidarność" i OPZZ. Tymczasem po 1989 r. w Polsce ma prawo działać (i działa) wiele central związkowych, niekiedy niewielkich, ale za to aktywnych.
Z działaczką "Sierpnia 80", panią Iwoną Jankowską, rozmawiam o chwili obecnej ruchu pracowniczego.

Beata Traciak: O związkach zawodowych zaczyna się znowu mówić przy okazji protestów pod Sejmem RP. Protestują członkowie "Solidarności", a przecież ruch związkowy to także organizacje mniej znane i mniej liczne... Reprezentuje Pani jedną z takich niewielkich central związkowych, mianowicie "Sierpień '80". Dlaczego akurat ten związek Pani wybrała?
Iwona Jankowska / Fot. Z albumu Iwony JankowskiejIwona Jankowska: - Przygoda z organizacją związkową rozpoczęła się w maju 2011 roku. Przed podjęciem decyzji o wyborze konkretnego związku pisaliśmy do kilku szefów związków (także tych wielkich).

Jedyną osobą, która zainteresowała się 10-osobową grupką zapaleńców, był przewodniczący WZZ "Sierpień 80" - Bogusław Ziętek, znany z głośnych akcji protestacyjnych, jak również twardych negocjacji z pracodawcami.

Dla wielu z nich pracownik jest jedynie kosztem, który musi ponieść firma i właśnie w taki sposób jesteśmy traktowani. Uważam, iż duże związki zawodowe zarządzane są przez ludzi dogadanymi z aktualną władzą lub z aktualną opozycją i służą jedynie walce o stanowiska. Nie chcą zauważać problemów, które są codziennością w korporacjach.

Czy protesty w Warszawie zasługują na traktowanie serio, czy jest to jedynie (o czym piszą niektórzy publicyści) rodzaj gry o elektorat, gdyż przyspieszone wybory stają się coraz bardziej możliwe?
- Protesty w Warszawie są oczywistą grą o elektorat. A hasła socjalne stały się elementem propagandy w momencie walki o władzę.

Żadna ze stron, włącznie z teraźniejszą opozycją, nie ma najmniejszego zamiaru ich realizować. Są to ludzie tak samo związani z aparatem wyzysku społeczeństwa, jak i aktualna władza. A protestujących obywateli traktują jako grzbiety, po których będą się dobierać do"koryta".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.