Facebook Google+ Twitter

Iwona Węgrowska: "Fani są dla mnie najważniejsi"

Po koncercie charytatywnym w Hali Atlas Arena w Łodzi udało mi się zamienić kilka słów z jedną z gwiazd koncertu - Iwoną Węgrowską. Oto co powiedziała specjalnie dla Wiadomości24.pl.

Iwona Węgrowska / Fot. Adam SęczkowskiWitam serdecznie. Adam Sęczkowski. Mam okazję rozmawiać z Iwoną Węgrowską.
To ten sam głos. Poznaję (uśmiech Iwony). Miło Cię ponownie widzieć.

Koncerty charytatywne, fani, solowa płyta



Mnie również jest bardzo miło spotkać się z Tobą ponownie w Łodzi. Jesteśmy tuż po koncercie charytatywnym Artyści - Artystom, Fundacji Połączeni Pasją, która wspiera artystów, którzy ulegli wypadkom. Czy lubisz brać udział w koncertach charytatywnych?
Każda impreza jest dla mnie ważna i nie jest istotne to, czy gramy za pieniądze, czy nie. Może niektórzy sobie myślą, że warto grać tam, gdzie są duże pieniądze, ale ja kocham scenę, na niej żyję, a jeśli mogę przy okazji pomóc innym to jest to wspaniałe uczucie. Ja jestem tak wrażliwą osobą, że jeśli chodzi o propozycje koncertów charytatywnych to zawsze jestem na tak. Jakiś czas temu dzwonili do mnie organizatorzy i pytali czy jest możliwość wystąpienia w Łodzi to odpowiedziałam: „Czy wyście powariowali? Co za pytanie zadajecie?” (śmiech Iwony) a oni do mnie: „To Pani Iwono, Pani nie zagra?” a ja mówię: „Jak nie zagram? Ja pierwsza tam będę”. I byłam tu w Łodzi jako pierwsza. (śmiech Iwony)

Powiedziałaś, że kochasz występy na scenie, ale widać było podczas tego koncertu, że publiczność Ciebie również kocha.
Ja bardzo się z tego cieszę i zawsze będę powtarzać, że fani są dla mnie najważniejsi, to dla nich wszystko i od nich wszystko zależy. To, że jestem na scenie i dostaję mikrofon i mogę "drzeć tę japę" tak zwaną i widzę tych ludzi przed sceną, którzy się bawią, śpiewają razem ze mną - to to jest największą frajdą.

Powróćmy na chwilę do Twoich wcześniejszych występów na scenie. Byłaś wokalistką zespołu Abra. Dlaczego postanowiłaś odejść i rozpocząć karierę solową?
Jeżeli mam być szczera to wszystko się rozpadło. Jeden z producentów, z którym byłam związana prywatnie nie chciał mi nigdy iść na rękę i musiałam śpiewać to, czego nie chciałam. Taka jest prawda. Powiedziałam, że „któregoś dnia po prostu odejdę, zrób coś, abym była szczęśliwa i żebym mogła śpiewać piosenki, które chcę, a nie tylko te, które Ty chcesz”. Niestety nic się nie zmieniło, któregoś dnia spakowałam się i wyjechałam. Chłopcy z Abry sobie świetnie radzą, nie śpiewają, co prawda pod marką tego zespołu. Drogi zawodowe Abry i Iwony Węgrowskiej się rozeszły. Dziś czasami się spotykamy, rozmawiamy ze sobą, nie jesteśmy skłóceni. Zrozumieliśmy, czego chcemy; ja zrozumiałam czego chce producent i zespół, a oni zrozumieli do czego ja dążę. Moim zdaniem wilk syty i owca cała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kiedyś mi się bardziej podobała ale wywiad na 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.