Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15131 miejsce

Iza Kuna: „Lubię spotkania z człowiekiem“

Aktorka telewizyjna, teatralna, pisarka, a także wykładowczyni w Szkole Filmowej w Łodzi. To kilka "wcieleń" zawodowych Pani Izy Kuny, z którą udało mi się porozmawiać w lutym, przy okazji spektaklu "Złodziej" w Cieszynie.

Jest Pani jedną z najbardziej zapracowanych obecnie aktorek. Jak połączyć Teatr, aktorstwo i pisanie książek?

-Napisałam jedną książkę, jestem od kilku lat w trakcie pisania drugiej, która na razie jeszcze nie jest gotowa. Rzeczywiście, mam dużo pracy teraz, ponieważ oprócz Teatru i zdjęć do drugiej serii serialu „Krew z Krwi, pracuję na planie filmu i jestem wykładowcą w Szkole Filmowej w Łodzi, ale jakoś daję radę, jak wszyscy w tym kraju.
Fot. Sylwia Wantulok, zdjęcie z przebiegu wywiadu z Panią Izą Kuna w Cieszynie / Fot. Fot. Sylwia Wantulok
Kiedy pisała Pani „Klarę“, nie czuła się Pani przemęczona natłokiem obowiązków?

-Nie, ja lubię być zmęczona, lubię pracować.

Do którego z tych „wcieleń“ jest Pani najbliżej? Lubi Pani bardziej aktorstwo, czy pisanie?

-Aktorstwo to mój zawód, z którego się utrzymuję, natomiast pisanie jest moją ogromną pasją i mam nadzieję jakoś się temu bardziej teraz poświęcić.

Jak Pani myśli, w czym tkwi fenomen powieści „Klara“, że przyciąga uwagę tylu czytelniczek?

-Bardzo się cieszę z tego powodu przede wszystkim, bo oprócz tego, że książka miała taki sukces wydawniczy, przedstawienie z Edytą Olszówką w roli głównej, cieszy się również wielkim powodzeniem. Myślę sobie, że jest duzo kobiet, które mają podobne przeżycia.

Czy może Pani coś powiedzieć na temat nowego tytułu, nad którym Pani pracuje?

-Nie mogę…

Co jest dla Pani najważniejsze w tworzeniu historii swoich opowiadań? Kiedy najczęściej zajmuje się Pani nowymi historiami, czy z reguły tworzy Pani wieczorami?

-Jeżeli już, to tylko wieczorami, albo w nocy, ponieważ w ciągu dnia nie mam kiedy tego zrobić. Interesują mnie historie o nas, o rodzinie. Takie najbardziej lubię w kinie, teatrze i życiu. Takie chciałabym opowiadać.

Biorąc pod uwagę spotkania z odbiorcami, lubi Pani bardziej spotkania z czytelnikami, czy widzami?

-Bardzo lubię spotkania z ludźmi, rozmowy. Teraz już nie jeżdżę na spotkania z czytelnikami książki, ale uwielbiałam je, spotkania z widzami, czy czytelnikami sprawiają mi zawsze przyjemność. Ostatnio miałam przyjemność po swoim najnowszym filmie – „Warsaw by night“ spotkać się z widzami i to było dla mnie jak zawsze wspaniałe przeżycie. Po prostu – lubię spotkania z człowiekiem.

W Cieszynie pojawia się Pani po ponad roku, ostatni raz pamiętam, była Pani z spektaklem „Ich czworo“, teraz „Złodziej“. Jaka jest Pani postać – Barbara i czy jest coś, czym może zaskoczyć widzów?

-To zupełnie inny spektakl, niż „Ich czworo“. Mam nadzieję, że widzowie będą się podobnie dobrze bawić, ale jest to zupełnie inny gatunek, no i Barbara to inna kobieta, niż Mania z „Ich czworo“

Zdążyła już Pani polubić postać Barbary?

-Nigdy nie miałam jakichś oporów wobec Barbary. Lubię ją od początku.

Oprócz Teatru, warto też wspomnieć o najnowszym filmie – „Warsaw by night“, o którym już Pani wspomniała, z Panią w roli głównej. Pojawiła się Pani na uroczystej premierze filmu. Lubi Pani oglądać siebie na dużym ekranie?

-Nie, nie lubię, dlatego też nie oglądałam tego filmu na premierze, ale kilka miesięcy wcześniej. Nie oglądam swoich premier, nigdy. Zawsze oglądam film wcześniej, sama, po cichu. Nie lubię siebie oglądać.

Jak pierwsze recenzje widzów „Warsaw by night“?

-Dostałam bardzo dobre opinie ludzi, którzy oglądali już film. Dla nas najlepszą recenzją jest to, że widzowie będą chcieli ten film oglądać, mam nadzieję, że dużo osób go zobaczy.

Jakie plany zawodowe na najbliższy czas?
Fot. Sylwia Wantulok, zdjęcie z przebiegu wywiadu z Panią Izą Kuna w Cieszynie / Fot. Fot. Sylwia Wantulok
-Zaczynam właśnie drugi semestr w Szkole Filmowej w Łodzi, przygotowuję 30 minutowy film, niedługo zdjęcia do „Wołynia“ Wojtka Smarzowskiego, jestem oczywiście cały czas w trakcie zdjęć do drugiej części filmu „Krew z krwi“.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)











Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.