Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37127 miejsce

Iza Miko: Chcę osiągnąć sukces w USA

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-05-04 16:01

Jest niezwykle ambitna, utalentowana i uparta. Wytrwale dąży do wyznaczonego przez siebie celu. Zna swoją wartość. Wie, że drzwi do Hollywood wciąż stoją przed nią otworem. Dziś odsłania przed nami tajemnice swojego sukcesu!

Co w twoim życiu jest najważniejsze?
- Myślę, że w życiu najważniejsze jest, aby być wiernym swoim zasadom i ideałom, realizować marzenia, pomagać ludziom - nawet przysłowiowym uśmiechem i - jak mówiła moja babcia - żyć tak, żeby nikt przez nas nie płakał.

Dlaczego wybrałaś zawód, w którym panuje ogromna konkurencja, ciągła walka o angaże, popularność?
- To aktorstwo wybrało mnie. Ja wybrałam, kiedyś, jeszcze cięższy zawód tancerki, jednak poważna kontuzja w wieku 18 lat przerwała moje marzenia i walkę o to, by zostać primabaleriną. Wróciłam z Nowego Jorku do Polski załamana i nie wiedziałam, co dalej. Czułam się tak, jak śpiewa Patrycja Markowska: „świat się pomylił”. Po raz pierwszy coś nie zależało ode mnie. Nie byłam w stanie wygrać z bólem.

Wiedziałaś, że już nie zatańczysz?
- Oczywiście miałam tego pełną świadomość. Byłam załamana. Z depresji wyrwała mnie propozycja zagrania w telewizyjnym filmie „Litwo Ojczyzno moja” w reżyserii Tadeusza Bystrama. Podczas zdjęć, nieoczekiwanie, zrozumiałam, że aktorstwo jest w stanie załatać w moim życiu dziurę, jaka powstała po tańcu.

Cztery miesiące po wyjeździe z Nowego Jorku znów byłaś w samolocie...
- Tak. Wracałam do moich marzeń i, co dziwne, czułam, że tym razem musi się udać.

Co czujesz, gdy czytasz o sobie w prasie? Popularność, sława są przyjemne?
- To zależy. Jeżeli czytam jakieś bzdury - jest mi bardzo przykro. Jeżeli ktoś ocenia mnie tylko po wyglądzie i tak naprawdę nie interesuje go, kim jestem i jak ciężko pracuję, żeby cokolwiek osiągnąć w tym zawodzie - czuję się rozczarowana. Bardzo łatwo jest kogoś wyśmiać i obrazić. Chciałabym przestać się tym przejmować i spokojnie robić swoje. A uwierz mi, to nie jest takie proste.

Dlaczego wyjechałaś z kraju? W Polsce nie można, twoim zdaniem, zrobić oszałamiającej kariery?
- Tu nie chodziło o oszałamiającą karierę. To przypadek zadecydował za mnie. Miałam 14 lat, gdy wyjechałam do USA. Podczas wakacyjnych warsztatów tanecznych w Poznaniu wypatrzył mnie amerykański choreograf. Zaproponował wyjazd do Nowego Jorku na stypendium. To było dla mnie wyzwanie, warte nawet przerwania szkoły i zostawienia dotychczasowego życia. Razem z mamą wsiadłyśmy w samolot i poleciałyśmy do Nowego Jorku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.