Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4625 miejsce

Izabela Trojanowska: "Teraz nadszedł czas na spełnianie marzeń"

21 marca br. Dom Kultury w Łęczycy gościł Izabelę Trojanowską - ikonę lat 80–tych i niekwestionowaną mistrzynię kreacji na scenie. Przed spotkaniem Artystki z fanami miałem okazję przeprowadzić w garderobie krótki wywiad dla Wiadomości24.pl

mat. promocyjne / Fot. mat. promocyjneAdam Sęczkowski: Zbliżają się Święta Wielkanocne. Wiele świąt spędziła Pani za granicą. Czy bardzo różnią się od tych przeżywanych w Polsce?

Izabela Trojanowska: Zdaje się, że nie bywałam w czasie Świąt w niemieckich domach. To jest taki czas, w którym chcemy przebywać z najbliższymi i na nich się skupiać. Na pewno były inne produkty w sklepach, ale robiło się te same mazurki, te same babki, także chrzci się palemki, jajka. Tradycja śmigusa-dyngusa także obowiązuje, ale nie śledziłam tego czy taki zwyczaj jest w kulturze niemieckiej. Jedno jest pewne; „śmigus-dyngus” nie brzmi po polsku. (śmiech)

To jeśli Pani pozwoli to przejdźmy na chwilę do tematów stricte zawodowych. Gdzie lepiej czuje się Iza Trojanowska - na planie filmowym, czy na estradzie?

- Chyba jednak na estradzie, choć i muzyka i film to wielkie moje pasje. To zależy z kim się współtworzy, ja miałam to szczęście współpracować w obu wypadkach z najlepszymi. Wśród reżyserów wystarczy jak wymienię Lenartowicza, Rybkowskiego, Kondratiuka, Karpińskiego czy Chmielewskiego, a wśród kompozytorów Lipko, Nalepę, Borysewicza, Trzcińskiego, Bracichowicza czy Gajkowskiego. Autor prawie wszystkich moich tekstów Andrzej Mogielnicki był tu w pewnym sensie łącznikiem, rozumieliśmy się bez słów. Od czasu kiedy zamieszkał na Dominikanie jego miejsce zajął z powodzeniem Wojtek Byrski.

Izabela Trojanowska to kobieta spełniona?

- Zdecydowanie tak. Mam bardzo bogate życie; zarówno zawodowe jak i rodzinne. Teraz nadszedł czas na spełnianie marzeń. Właśnie kończę wykańczanie mieszkania, pracuję nad nową płytą. Kibicuję córce, która studiuje na uniwersytecie w Berlinie i cieszę się, że serial pt. "Klan", w którym gram już 19-ty rok, został utrzymany.

Wywołała Pani córkę Roksanę. Czy nigdy nie chciała występować na scenach ze sławną mamą?

- Będąc dzieckiem, w ramach zabawy, wystąpiła kilkukrotnie na scenie. Zrobiła mi wielką niespodziankę śpiewając w programie pt. „Mój pierwszy raz” prowadzonym przez Jerzego Kryszaka. Pamiętam, że nikt nie chciał mi uwierzyć w to, że naprawdę nie wiedziałam o tym pomyśle. Bardzo się ucieszyłam jak ją ujrzałam.

W tej chwili na pewno mamę rozpierała duma.

- Oj tak, zdecydowanie. Ja cały czas jestem z niej dumna; czy śpiewa czy nie, czy tańczy, czy nie. Po prostu mam wspaniałą córkę, która jest zdrowa, piękna, mądra i rozsądna.
Izabela Trojanowska / Fot. Fot. Justyna Radzymińska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zawodowiec zadaje pytania,profesjonalistka odpowiada...Krótko,treściwie i na tym polega sztuka udzielania i dawania wywiadow.Brawo dla Izabeli i Adama

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie się czytało!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.