Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

450 miejsce

Izba Lordów akceptuje małżeńskie plany Camerona

Tak uciążliwej debaty dawno nie odnotowano w brytyjskim parlamencie. Waga decyzji, która zależała od Izby Lordów jest cywilizacyjnie bez precedensu. Wykreowany przez rynki finansowe premier Cameron zmienił definicję małżeństwa.

Prymas anglikański przemawia w Izbie Lordów / Fot. BBC Live VideoBrak szerokich konsultacji społecznych zarzucili Cameronowi przeciwnicy ustawy o małżeństwie homoseksualistów. Premier okłamuje społeczeństwo sondażami a w rzeczywistości w proponowanym referendum jego pomysł upadłby. Na dowód tego politycy powołują się na odpływ konserwatywnego elektoratu do Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), która w wyborach lokalnych odniosła miażdżący sukces kosztem poparcia dla torysów. Większość posłów Camerona głosowała przeciwko jego pomysłowi zrównania gejów.

W Izbie Gmin projekt premiera przeszedł stosunkiem głosów 161 do 133, w Izbie Lordów premiera nie spotkało rozczarowanie. 390 głosów do 148 poparło rewolucyjne pomysły polityka.

W relacjonowanej na żywo debacie Lordów, która rozpoczęła się w poniedziałek a zakończyła we wtorek wieczorem, używano starych i nowych argumentów. – Równość to nie identyczność a tożsamość seksualna nie ma tych samych walorów, co płeć. Innymi słowy wyregulowanie koncepcji małżeńskiej do tożsamości seksualnej gejów skrzywdzi większość – martwiono się podczas parlamentarnej dyskusji.

"Koncepcja małżeństwa, jako miejsca normatywnego dla prokreacji zostanie zatracona efektem czego będzie chaos. Instytucja małżeństwa ulegnie stopniowej likwidacji." – obawiają się duchowni anglikańscy, którzy zasiadają w izbie wyższej brytyjskiego parlamentu. "Długoterminowe zobowiązanie między dwojgiem ludzi, odmienność połci i prokreacja stracą na znaczeniu".

Małżeństwa homoseksualne ustanawiają "niebezpieczny precedens", który doprowadzi do poligamii i kazirodztwa - ostrzegał z kolei były anglikański prymas, lord Carey. "Nie chcę panikować, ale logiczne jest, że w przyszłości związek małżeński zostanie poszerzony o dwie siostry i wychowywanie dzieci przez nie lub o wiele relacji mężczyzn i kobiet, dwie kobiety i jednego mężczyznę".

Następca Careya również skrytykował Camerona: ustawa o małżeństwie gejów zawiera szereg pojęciowych błędów. "Małżeństwo w nowej ustawie stało się zbitką różnych i sprzecznych kategorii płciowych, które w ogóle do siebie nie pasują." - "Jestem pewny, że nowa ustawa osłabi rodzinę - powiedział. Abp. Welbyemu wtórowali wybitni konserwatyści: lordowie Tebbit i Waddington.

Innego zdania jest minister ds. równości Baronessa Stowell z Beeston. "Dla par gejów i lesbijek dostęp do małżeństwa ma znaczenie, ponieważ oznacza ostateczną akceptację tego, kim są."

- Choć gejowskie związki są czymś nowym, to nie rozumiemy argumentu, że małżeństwa homoseksualne mogą "zaszkodzić małżeństwu między mężczyzną a kobietą" - ripostowała Baronessa Royall. Posłowie z Partii Pracy uspokajają: religijna dyskryminacja homoseksualistów jest "w porządku" i nie ma potrzeby, aby wierzący musieli zmieniać swoje przekonania i doktryny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.