Minister edukacji, Roman Giertych zapowiedział walkę z agresją w szkołach. Do placówek o specjalnym nadzorze trafią chuligani, którzy utrudniają innym naukę. Cel jest słuszny. Kontrowersje budzi jedynie metoda.

Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Pabijańska 12.09.2006 17:33
ponieważ uważam, że nie powinno się kierować do Poradni automatycznie, bez podjęcia inncyh działań. Nie pisałam też o kierowaniu dzici z ADHD - przykład z ADHD był tylko przykładem. Pisałam o zagrożeniach, jakie wiążą się z wyznaczaniem dzieci, które powinny się znaleźć w specjalnych ośrodkach wg. Giertycha, przykład przedstawwiony w tekście miał tylko być ilustracją jednej pomyłki (nauczycielka źle oceniła zachowania ucznia, nie był chory, tylko energiczny)
Jolanta Paczkowska 03.09.2006 00:10
Skierowanie do Poradni wyjściem ostatecznym??? A dlaczego? Dzieci z ADHD nie są kierowane do specjalnych ośrodków, więc nie wiem, jakie nieporozumienia masz na myśli?
Monika Pabijańska 02.09.2006 14:10
Do abcd: Mówiąc o edukacji wychowawców miałam na myśli jedynie "szkolenia" jak sobie radzić z takimi uczniami. Zgadzam się, że w ten proces powinni się włączyć rodzice, ponieważ często jest też tak, że rodzice nie chcą uwierzyć w winę dzieci. Ale nie uważam, że szkoły powinny być rygorystyczne.
Do Joli: Oczywiście zgadzam się, że kierowała się dobrem dziecka. Nie starałam się wytknąć jej błędu (choć uważam, że takie skierowanie powinno być wyjściem ostatecznym). W artykule przytaczając ten przykład starałam się tylko pokazać, że przy "wyznaczaniu" uczniów, któzy powinni trafić do specjalnych ośrodków może być wiele nieporozumień.
Do Mariusza558 i: Użyłam tego porównania, aby podkreślić właśnie, że często dzieci energiczne (takie, którym trudno wysiedzieć całą lekcję w spokoju) mogą być mylone z tymi, które powinny uczyć się oddzielnie. Przyznaje, że określenie "aktywne" jest mylące; myślałam tutaj o dzieciach energicznych.
Mariusz Smoliński 31.08.2006 10:39
do autorki: dlaczego postawiłaś znak równości między uczniem aktywnym a agresywnym? moim zdaniem uczeń aktywny to taki, który angażuje się w życie szkoły, jest np. w samorządzie.
Jolanta Paczkowska 31.08.2006 10:25
Z przykrością stwierdzam Moniko, że nie wszystko rozumiesz. "...został oskarżony o nadpobudliwość" - chyba nauczycielka podejrzewała u niego nadpobudliwość, działała więc na jego korzyść, kierujac go do poradni, bo gdyby miał ADHD, a nie zrobiłaby nic w tym kierunku, toby źle świadczyło o jej przygotowaniu pedagogicznym. Jeśli więc uczeń nie miał ADHD, a zachowywał się niewłaściwie, to gorzej dla niego, nie lepiej. Pozdrawiam.
abcd 30.08.2006 21:51
Mnie - wychowawcę będą edukować??????? Kto???? Dlaczego nie zamierza się edukować rodziców tych uczniów, którzy sprawiaja kłopoty? A tak w ogóle, to szkoła powinna być rygorystyczna! Jak można dopuscić, żeby uczeń biegał na lekcji i nie słuchał poleceń nauczyciela??? Od tego są przerwy! Szkoła powinna nauczyć rygoru, przestrzegania uniwersalnych zasad, skoro rodzice tego nie czynią!!! Jednak jest to niemozliwe w większości wypadków!
"Najciekawsze" jest to, że w dzisiejszych, zbyt liberalnych dla młodzieży, czasach uczniom wolno WSZYSTKO, nauczycielom NIC!!!!
Który z uczniów boi się pogrożenia palcem??? Moje pokolenie było wychowywane w rygorystycznej szkole i wyszło nam to na dobre. Wam, kochana Młodzieży, też by się to przydało!!!