Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45449 miejsce

Izraelska blokada Gazy, a prawo międzynarodowe

Niedawne wydarzenia związane z izraelskim atakiem na flotyllę płynącą do strefy Gazy wywołały ożywioną debatę. W dyskusji tej często zapomina się, że blokada morska jest instytucją znaną w prawie międzynarodowym już od wieków.

Cornelius van Bynkershoek, XVIII-wieczny prawnik niderlandzki, jako jeden z pierwszych spisał prawo blokady / Fot. WikipediaBlokada morska, będąca odpowiednikiem oblężenia na lądzie, znana była w nowożytnym prawie wojny od samego początku. Wspomina o niej już ojciec współczesnego prawa międzynarodowego, Hugo Grotius, w pierwszym rozdziale trzeciej księgi swojego dzieła De Jure Belli ac Pacis (O prawie wojny i pokoju). Spisania prawa blokady dokonali natomiast następcy Grotiusa: Cornelius van Bynkershoek w Zagadnieniach prawa publicznego i Emerich de Vattel w Prawie narodów, czyli zasadach prawa natury zastosowanych do spraw narodów i suwerenów.

Prawo blokady morskiej ma głównie charakter zwyczajowy i wywodzi się jeszcze z czasów nowożytnych. W 1909 r. podjęto próbę skodyfikowania prawa wojny morskiej, w tym też norm dotyczących blokady, w postaci tzw. Deklaracji Londyńskiej, ale nie weszła ona w życie z powodu braku wystarczającej liczby ratyfikacji. Uważa się jednak, że zawarte w niej 21 punktów dotyczących blokady morskiej wyraża obowiązujące zasady prawa zwyczajowego.

Kiedy można wprowadzić blokadę morską?



Blokada Toulon przez brytyjską marynarkę wojenną podczas wojen napoleońskich / Fot. National Maritime Museum, Greenwich, LondonBlokada może zostać wprowadzona tylko w czasie wojny, przez jedną ze stron wojujących. Nie jest jednak ograniczona do konfliktów między państwami (zob. decyzję amerykańskiego Sądu Najwyższego w sprawie Amy Warwick z 1862 r.) – np. podczas wojny secesyjnej Unia blokowała porty Południa, chociaż nie uznawała suwerenności Konfederacji, a cały konflikt traktowała jako wojnę domową. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku blokady Gazy - Izrael nie uznaje rządu Hamasu w Gazie (i vice versa), ale stosunki między oboma państwami mają charakter konfliktu zbrojnego.

Blokada może dotyczyć wszystkich lub tylko niektórych portów należących do przeciwnika (albo przez niego okupowanych). Niedopuszczalna jest natomiast blokada portów i wybrzeży państw neutralnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

znkheh
  • znkheh
  • 14.07.2011 19:01

La9MFx <a href="http://nbvjgegsmtok.com/">nbvjgegsmtok</a>, [url=http://blbzphbuqmio.com/]blbzphbuqmio[/url], [link=http://hgcoqeqyxzxs.com/]hgcoqeqyxzxs[/link], http://zinlxpsiodzd.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
yryhqhaf
  • yryhqhaf
  • 14.07.2011 13:50

1aD2mh <a href="http://wjspqknhqwdn.com/">wjspqknhqwdn</a>, [url=http://nutwcwfgeznx.com/]nutwcwfgeznx[/url], [link=http://whfkpdtsqaef.com/]whfkpdtsqaef[/link], http://eklgtkjittcm.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
rsdene
  • rsdene
  • 14.07.2011 12:36

9Dzqqg <a href="http://ioarclnffwcg.com/">ioarclnffwcg</a>, [url=http://rsrwkokfonbp.com/]rsrwkokfonbp[/url], [link=http://zejdtxuoceix.com/]zejdtxuoceix[/link], http://mytevndxawpk.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

kończące się koleiną intyfadah (świętą wojną) http://www.bibula.com/?p=17136.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Izrael Szahak w swej książce otwarcie mówi o roszczeniach Izraela do teremów należących do innych ościennych państw. Są to Egipt, Jordania, Syria, Liban (nie wiem czy wszystkie). Chodzi o Wielki Izrael -ten z czasów Salomona. Nadmienia ,że polityka ta nie jest tajemnicą w samym Izraelu natomiast nie mówi się o niej w innych państwach.

Do tego dochodzi problem wzgórza świątyni, na której obecnie wznosi się meczet .
Radykalne religijne bojówki żydowskie próbują koleiny raz odbić to miejsce aby postawić tam świątynie. Budzi to niepokoje świata muzułmańskiego kończąca się koleiną

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro jesteśmy przy religii, to rozdział poświęcony sytuacji gojów na Ziemi Izraela uświadamia ogromny wpływ pochodzących z Talmudu religijnych przepisów prawnych (tzw. Halachy) na stosunek do Palestyńczyków. Szahak pisze:

"Halacha zabrania żydom sprzedaży gojom nieruchomości - ziemi i domów - znajdujących się na Ziemi Izraela. Na terenie Syrii dopuszcza się sprzedaż domów, ziemi jednak sprzedawać nie wolno.
Wydzierżawienie gojowi domu usytuowanego na Ziemi Izraela jest dozwolone pod dwoma warunkami. Pierwszym, że dom ten nie będzie służył celom mieszkalnym, lecz jakimś innym, na przykład na magazyn. I drugim, że dzierżawie nie będą podlegać co najmniej trzy (lub więcej) domy stojące w sąsiedztwie.
Oto jak tłumaczy się te prawa i zakazy: "...nie wolno wam dopuścić, by obozowali oni na tej ziemi, albowiem skoro jej nie posiadają, ich pobyt tutaj jest tylko chwilowy". Nawet tymczasowa obecność gojów na obszarze Ziemi Izraela może być tolerowana wyłącznie wtedy, gdy żydzi znajdują się na wychodźstwie bądź gdy goje są od żydów silniejsi. Gdy jednak:
...Żydzi są od gojów silniejsi, wówczas zabrania się bałwochwalcom przebywać pośród nas; żaden tymczasowy rezydent czy wędrowny kupiec nie ma prawa przemieszczać się przez Ziemię Izraela, o ile nie podporządkuje się siedmiu przykazaniom Przymierza Noachickiego, albowiem napisane jest: "nie mogą mieszkać w twoim kraju", to znaczy nie mogą go zamieszkiwać nawet na krótko. Z chwilą przyjęcia siedmiu przykazań danych Noemu obcy uzyskuje status cudzoziemca osiadłego (ger toszaw), lecz nie wolno nadawać nikomu tego statusu, z wyjątkiem obchodów Jubileuszu [to jest wówczas, gdy Świątynia jest otwarta i składa się ofiary]. Poza tym okresem zakazuje się nadawać status rezydenta komukolwiek, kto w pełni nie przeszedł na judaizm (ger cedek).
Widać więc z tego - mówią o tym wyraźnie przywódcy i sympatycy Gusz Emunim - że kwestia traktowania Palestyńczyków zależy - według halachy - od tego, jaką władzą dysponują żydzi; jeśli są wystarczająco silni, wówczas ich religijnym obowiązkiem jest wypędzić Palestyńczyków ze swych ziem."

Trzeba pamiętać, że autor książki, Izrael Szahak, były profesor Uniwersytetu w Jerozolimie, obrońca praw człowieka, sam był Żydem, cudem uratowanym z warszawskiego getta. Nie można mu przypisać motywów antysemickich. Sądzę, że popularyzowanie jego książek pomogłoby zrozumieć przyczyny syjonizmu, który przez wielu Żydów jest oceniany negatywnie, z czego też powinniśmy zdawać sobie sprawę. Boję się, że w tym przypadku polityczna poprawność przyczynia się do pogłębiania uprzedzeń:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem jest chyba jeszcze bardziej skomplikowany niż by to się wydawało. Nie mam przed sobą książki i nie mogę zacytować fragmentów jak robi to Pani Matra.
Decydującą w ty sporze jest ostać Jezusa Chrystusa zapowiedzianego mesjasza, którego żydzi odrzucili.
Skoro Jezus nim nie był to prawdziwy się jeszcze nie pojawił. Aby to nastąpiło musi zostać spełnionych kilka warunków. Pisze o tym właśnie Szahak w swej książce "Żydowskie dzieje i religia".

Komentarz został ukrytyrozwiń

We wspomnianej przez Pana książce ("Żydowskie dzieje i religia. Żydzi i goje. XXX wieków historii") Szahak wypowiada się bardzo odważnie:

"Izrael propaguje wśród swoich żydowskich obywateli opartą na zasadzie swoistej odrębności czy eksluzywizmu ideologię Ziemi Odzyskanej. Zasadniczym jej celem jest ograniczenie do minimum nieżydowskiej populacji Izraela. Ideologię tę wpaja się żydowskim uczniom w tamtejszych szkołach. Naucza się więc dzieci, że ideologia ta odnosi się do całego Państwa Izrael, które wraz z terenami zdobytymi po roku 1967 określa się mianem Ziemi Izraela. Zgodnie z nią ziemię "odzyskaną" stanowią terytoria, które z rąk nieżydowskich przeszły na własność żydów."

"Nie żadne "względy bezpieczeństwa narodowego", nagłaśniane przez izraelskie media, lecz właśnie ta ideologia elity, narodu wybranego doprowadziła do aneksji sąsiednich terytoriów w latach 50-tych, potem w połowie lat 60-tych i później, w wyniku wojny 1967 roku. Plany "judaizacji Galilei" to również owoc tej ideologii.
Pod określeniem "judaizacja Galilei" rozumiemy cały system bodźców finansowych, motywujących żydów do osiedlania się w Galilei. (Ciekawy jestem reakcji amerykańskich żydów, w wypadku gdyby tak ktoś w Stanach Zjednoczonych zechciał przeforsować plan "chrystianizacji Nowego Jorku", albo chociażby Brooklynu.)"

"Uważam też, że takie samo zagrożenie jak "żydowski" Izrael stanowią inne państwa czy wspólnoty Bliskiego Wschodu, określające się mianem "arabskich" czy "islamskich".
Różnica polega na tym, że o ile o zagrożeniu arabskim mówi się na każdym kroku, o tyle o niebezpieczeństwie płynącym z "żydowskiego" charakteru Państwa Izrael praktycznie się milczy. "

Podziwiam zarówno jego rzetelność, jak i odwagę cywilną. Wydaje mi się, że po latach zarówno Szlomo Sand jak i wielu młodych ludzi w Izraelu dostrzega ten problem i nie zgadza się na taki stan rzeczy, co napawa pewnym optymizmem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam książki nie żyjącego polskiego żyda ,który po wojnie zamieszkał na terenach okupowanych Izraela Szahaka- "Telawiw za zamkniętymi drzwiami" i "Żydowskie dzieje i religia. Żydzi i goje 30 wieków historii".

Myślę ,że są to wyczerpująco i rzetelnie napisane książki mogące odpowiedzieć na pytania jakie tu padały. Dlaczego zatem nie trafiły do publicznej debaty oto jest pytanie.

Polecam też książkę F Konecznego Cywilizacja żydowska.

Może rzeczywiście warto wracać do źródeł ja postulowali klasycyści niż zadowalać się linkami.

Co do Palestyńczyków ci za przykładem żydów potrafią robić rejwach wokół swoich spraw. Można im tego zazdrościć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Lamentujemy gdy zabijają palestyńczyka, a milczymy gdy zabijają też człowieka, ale żyda.Czy to nie hipokryzja i teoria Kalego?"

Teorię Kalego zaprezentowaliśmy w 1922 r., kiedy Liga Narodów przyjęła projekt utworzenia Brytyjskiego Mandatu Palestyny, nie pytając o zgodę ludności arabskiej.
A przecież wielkie fale żydowskiej emigracji (alije) do Palestyny były spowodowane przede wszystkim aktami wrogości wobec Żydów (w tym pogromami) w Europie.
Inaczej mówiąc, naprzód przez wieki my, Europejczycy, prześladowaliśmy żyjących w diasporze Żydów, piętnowaliśmy ich z powodu odmiennej religii i obyczajów, zamykaliśmy w gettach, skazywaliśmy na wygnanie i konfiskowaliśmy dobytek, po czym stwierdziliśmy: "Stwórzmy im państwo w Palestynie, niech się Arabowie z nimi męczą."
Wroga reakcja Arabów była łatwa do przewidzenia, a kiedy nastąpiła, umyliśmy rączki jak Piłat: brytyjski rząd wycofał się w 1947 r. ze swoich zobowiązań w Mandacie Palestyny, oznajmiając, że nie jest w stanie rozwiązać konfliktu izraelsko-arabskiego.

Żałuję każdego niewinnie ginącego człowieka, potępiam terroryzm, ale w tym konkretnym przypadku jego źródło upatruję w fakcie, że rząd Izraela traktuje Arabów tak, jak ongiś traktowano Żydów w Europie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.