Facebook Google+ Twitter

J. K. Rowling osiągnęła szczyt popularności sprytem?

Nowa książka autorki bestsellerowego cyklu o Harrym Potterze osiągnęła szczyt popularności dzięki przemyślnemu zabiegowi. Demaskacja pseudonimu, pod jakim w tajemnicy wydała nową powieść kryminalną, natychmiast zwiększyła obroty sprzedaży.

Sonda

Czy Twoim zdaniem tajemnicą sukcesu J. K. Rowling są właściwe zabiegi marketingowe?

 / Fot. EPA/ANDY RAINDopóki nowa książka Joannne K. Rowling, zatytułowana The Cukoo’s Calling (pol. Wołanie kukułki), opublikowana przez wydawnictwo Little Brown w kwietniu 2013 roku, opatrzona była pseudonimem Robert Galbraith, dopóty nie zwracała uwagi czytelników. Jak podaje Reuters, do czasu ujawnienia autorstwa książka osiągnęła znikomą sprzedaż zaledwie 1500 egzemplarzy.

Kiedy ujawniono tożsamość "anonimowego" autora opowieści o losach prywatnego detektywa i weterana wojennego zwanego Cormoran Strike, książka zaczęła błyskawicznie robić karierę, trafiła na szczyty list sprzedaży. Natychmiast stała się bestsellerem, choć dotychczas pozostawała niezauważona. Demaskacja zdecydowanie przyczyniła się do sukcesu wydawniczego, zarazem ujawniając, że zasadniczym kryterium, decydującym o losie książki, nie jest bynajmniej jej wartość artystyczna, lecz nazwisko twórcy dzieła.

J. K. Rowling, The Cukoo’s Calling / Fot. Okładka książki Incydent zwrócił uwagę na to, że powieść oceniana jako przeciętna, na co wskazywała opinia dyrektor wydawnictwa Orion, Kate Mills, która powiedziała, że książka była "zupełnie przyzwoita, ale spokojna; nie wybijała się ponad inne", może osiągnąć sukces. Negatywna ocena wartości książki rzekomego debiutanta była potwierdzona także przez innych wydawców, których listę cytują dzienniki "The Times" i "The Independent".

Autorka wcześniejszej powieści The Casual Vacancy (pol. Trafny wybór), przeznaczonej dla dorosłych, utrzymuje, że niechętnie przyznaje się do ujawnionej właśnie mistyfikacji. Jednak nie ulega wątpliwości, że demaskacja stała się doskonałym zabiegiem marketingowym, który zapewnia nowej książce zupełnie nowy los.
Ilustruje to nagły obrót sprzedaży - liczba zamówień w internetowym Amazonie skoczyła z 5076. miejsca na pierwsze, jak i i numer jeden na stronie Barnes & Noble.

Zastosowanie pseudonimu Rowling uzasadnia mediom: "To niepowtarzalne przeżycie opublikować książkę bez szumu i ciężaru cudzych oczekiwań, dla czystej przyjemności, i zdobyć reakcje pod innym nazwiskiem". Trzeba jednak przyznać, że bez medialnego szumu nie osiągnęłaby sukcesu, który stał się jej udziałem.

W tej chwili po zdemaskowaniu pisarki przez "The Sunday Times” świat medialny zastanawia fakt, dlaczego autorka bestsellerowego cyklu o Harrym Potterze wybrała męski pseudonim. Wątpliwości nie budzi jednak kierunek, w jakim zmierza obecnie jej twórczość.

Czytaj także: J. K. Rowling zapowiada kolejny kryminał Roberta Galbraitha

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ciekawy zabieg. Doskonale ukazujący mentalność owieczkową odbiorców kultury masowej, w każdym razie. Pani Rowling bardzo zyskała w moich oczach dzięki temu posunięciu, ukazuje to bowiem rzadko spotykaną w tej gałęzi gospodarki skromność, chęć dążenia do prawdy o sobie. A jej Harrymi Garncarzami sam się jeszcze ładne kilka lat temu zaczytywałem, i - podobnie jak u wielu innych dzieciaków - była to jedna z pierwszych książek, jakie trzymałem w ręku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto, jeśli służy to propagowaniu czytelnictwa. Znam dzieci, które pałały niechęcią do czytania, ale zgłębiają opasłe tomy Harry`ego Pottera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Błędne koło..., niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak sprzedaje się wiele produktów na rynku. Liczy się marka. Podobnie jest z muzyką. Można by długo pisać. Dlaczego coś się nie sprzedaje? Bo nie jest znane. Skoro nie jest znane, to widocznie nieciekawe i koło się zamyka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.