Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19065 miejsce

J. K. Rowling zapowiada kolejny kryminał Roberta Galbraitha

Po demaskacji swego nowego męskiego pseudonimu, pod jakim J. K. Rowling wydała w kwietniu powieść kryminalną "The Cukoo's Calling", pisarka zapowiada kolejne dzieło tego gatunku w przyszłym roku.

 / Fot. Daniel Ogren/CC BY 2.0Sukces, jaki przyniosło ujawnienie prawdziwej tożsamości niejakiego Roberta Galbraitha przez "The Sunday Times", a więc rozpoznaniu, że Joanne Rowling i Robert Galbraith to jedna i ta sama osoba, pisarka stanęła w centrum uwagi mediów.

Wydana w kwietniu książka The Cukoo's Calling nie wzbudziła większego zainteresowania. Ukazała się
w oficynie Sphere, wchodzącej w skład domu wydawniczego Little, Brown Book Group, która wcześniej opublikowała pierwszą powieść J. K. Rowling dla dorosłych - The Casual Vacancy (Trafny wybór).

Po zdjęciu maski Roberta Galbraitha przez J. K. Rowling nowa książka natychmiast trafiła na listy bestsellerów, wskazując na sukces wydawniczy. Sekret autorki poczytnego cyklu dla młodzieży o czarodzieju Harrym Potterze przysporzył jej popularności. Sprawił też, że do czołówki ewidentnie sławnych pisarzy współczesnych dołączył wcześniej nikomu nieznany debiutant Robert Galbraith.

Warto wspomnieć, że nazwisko Joanne Kathleen Rowling już jest pseudonimem. Angielska pisarka właściwie nazywa się Joanne Murray. Nieoczekiwaną mistyfikacją sprawiła swoim miłośnikom kolejną niespodziankę, która świadczy o tym, że autorka powieści o Harrym Potterze doskonale umie stopniować napięcie nie tylko w narracji, ale także w życiu medialnym. Po raz kolejny skutecznie zaintrygowała czytelników i wzbudziła zaciekawienie.

J. K. Rowling zapowiedziała, że w następnym roku wyda kolejną książkę pod pseudonimem Roberta Galbraitha. Będzie to już trzeci kryminał w jej dorobku, prawdopodobnie równie mroczny jak drugi, obecnie święcący triumfy. Jak można było przewidzieć, będzie to ciąg dalszy, osiągającej właśnie szczyt popularności powieści o detektywie, eks-żołnierzu z protezą nogi, zwanego Cormoran Strike. Zapowiada się nowa seria kryminalna.

Jak przypomina BBC, Rowling wspomniała już w 2001 w wywiadzie, że uważa za świetny i atrakcyjny pomysł pisania pod pseudonimem.

Czytaj także: J. K. Rowling osiągnęła szczyt popularności sprytem?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

TO DZIELO POWINNO TRAFIC JAK NAJSZYBCIEJ NA LISTE SWIATOWYCH CENZOROW I STAC OBOK MEIN KAMPF WUJKA ADOLFA CZY WRAZ Z SUPER MUZYCZNYM DZELEM PROMOWANYM PRZEZ POLSAT "imperium diskopolo".A STACJE POLSAT KOMENTUJE NAJTRAFNIEJ STARE PORZEKADLO :JAKI PAN TAKI KRAM".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisarka ma klasę. Co prawda nie czytałem Pottera... ale podziwiam ją za próbę i odwagę potwierdzenia swej wartości nie płynąć na fali nazwiska.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.07.2013 18:07

Ja właśnie o tym napisałem :) Książka została wydana pod pseudonimem, kupiło ją 1500 osób. Nagle gazeta "dostrzegła" tytuł. Przypadek? Możliwe. Możliwe, że dziennikarz z dz. książki ją wyszperał, przeczytał i się zainteresował. Ja sądzę, że było inaczej. I mamy interesujący bum medialny.

To nie dowód jednak, że książka jest "gniotem". Po prostu, debiutantów nieznanych autorów, słabych autorów etc. umieszcza się na półkach sklepowych poniżej wzroku klienta. Tak, żeby w razie czego ich książki były w księgarni, później zazwyczaj są zwracane do wydawnictwa. Wydawca je wydaje, ale to księgarz (sieci sprzedaży) decyduje, ile zamówić sztuk tytułu, gdzie go umieścić na półce. Gdyby "The Cukoo's Calling" miała odpowiednią promocję sprzedaż byłaby większa. A i miejsce ekspozycji byłoby zapewne inne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sunday Times ocenił książkę pozytywnie zapewne dopiero gdy dowiedział się kto jest prawdziwym autorem. Wcześniej była oceniona jako przecietna, przez kogoś kto znał tylko treść - właściciela wydawnictwa. To tak samo jak ze sprzętem Apple - białe coś jest mierne, bez polotu i warte niewiele, ale jak namalować na tym ugryzione jabłko to nagle staje się kultowe a cena wybija się ponad rynek. Co do ocenienia książki jako gniot, to skoro jest to wybitna książka (na co wskazuje obecny poziom sprzedaży) to czemu sprzedaż była tak marna? Marketing szeptany jest najskuteczniejszą formą promocji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.07.2013 15:43

Absolutnie nie. Oznacza to, że "masa" nie uznaje debiutantów. Debiut przebije się jedynie przy odpowiedniej promocji, tu promocji nie było żadnej. I nagle książka została bardzo dobrze oceniona przez The Sunday Time, gazeta zainteresowała się nią. Polecam "Trany wybór", po przeczytaniu oceni pan, czy Rowling pisze "gnioty".

Oczywiście, można zadać sobie pytanie, dlaczego akurat ta gazeta zainteresowała się tą książką. Codziennie wydaje się kilka książek, statystycznie jedna jest bardzo dobra. Forma reklamy? Kontrolowana plotka? W to bym celował. "Chciałam utrzymać tajemnicę dłużej". Taa, akurat :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, zainteresowanie książką przed ujawnieniem tożsamości autorki świadczy tylko o tym, że jest to zwykły gniot a sama autorka zaczyna odcinać kupony od sławy. Nagły boom na sprzedaż tej książki to tylko efekt fanów (a może fanatyków?) którzy kupią wszystko z napisem JK Rowling, a teraz Robert Galbraith. Ale tylko pogratulować takiego rynku zbytu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.