„Książka to przyjaciel, który nigdy nie zdradzi.” – stwierdził niegdyś Jacques Vellee des Barreaux, francuski poeta żyjący na przełomie XVI i XVII wieku. Mimo, iż od tego czasu minęło kilkaset lat, podejście do książki u niektórych czytelników nie zmieniło się. U mnie jest podobnie.
Odkąd sięgam pamięcią, w domu zawsze były książki. Do zapalonych czytelników należała cała moja rodzina. Każda osoba miała swoje indywidualne zbiory, preferencje. Ojciec czytał książki podróżnicze, dotyczące Indian, matka i siostra literaturę piękną, dziadek wojenną. Do literatury pięknej, szczególnie przedawnionej, nigdy tak do końca się nie przekonałem, literaturę wojenną czasem lubię poczytać. Za to tematy podróżnicze wciągnęły mnie do reszty.
Przełomowym momentem w zainteresowaniu literaturą były przygody Tomka. Cykl książek podróżniczych Alfreda Szklarskiego wywarł duży wpływ na mnie i zapewne w pewnym stopniu zdecydował o moich późniejszych podróżach… Zaś jako chłopiec pływałem z Tomkiem po morzach i ocenach świata, łowiłem kangury, pomagałem Indianom, walczyłem z łowcami głów i handlarzami niewolników. Przemierzałem w wyobraźni cały świat od Afryki po Australię. Zawsze fascynowało mnie, iż ten autor nie podróżując zbytnio po świecie (do Polski przybył ze Stanów Zjednoczonych), w tak wierny sposób potrafił odzwierciedlić zwyczaje egzotycznych plemion, florę i faunę na poszczególnych obszarach globu. Alfred Szklarski był przeciwnikiem nacjonalizmu, propagował ideę zjednoczenia i pojednania narodów i ras. Dało się to zauważyć w jego twórczości. Nie każdemu podobały się takie „radykalne” poglądy – Alfred Szklarski spędził 8 lat w więzieniu za swoje publikacje. To był pisarz genialny, do tej pory wracam do jego książek, mimo, iż znam je na pamięć…Zobacz także:
Artykuły
(148)
Galerie
(11)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 28 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarz, literat, zwolennik inicjatywy W24
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Gdak 08.09.2010 18:27
Całą serię Szklarskiego miałem na półce - nigdy nie przeczytałem, choć ojciec mnie zachęcał. Podobnie było z Karolem Mayem. Wolałem w wieku szczenięcym "alternatywę". Zaczytywałem się dość surrealistyczną książką "Bromba i inni", lubiłem też "5 przygód detektywa Konopki" (dziś mi się to z "Pulp Fiction" kojarzy ;) Potem wzięło mnie na Hessego. Do dziś w polu: "ulubiona książka" wpisuję "Demian". Miałem też długotrwałą fazę na dramaty Shakespeare'a. Komedii nie dzierżyłem, za to tragedie owszem. "Juliusza Cezara" uwielbiam. O dziwo nie czytałem pół życia czytelniczego "lekkiej i przyjemnej" literatury, a ostatnio mnie wzięło. Smakuję gatunek historical i political fiction. Głównie polskich autorów (zresztą kilka tych książek zrecenzowałem). W perspektywie zaś czeka na mnie "Powstanie '44" Daviesa (leży na półce), "Koniec historii" Fukuyamy (nie wiem po co :P), "Kaukaskie epicentrum" i jeszcze kilka innych...
Magda Wieczorek 08.09.2010 15:24
Uwielbiam książki. Zawsze, w chwilach trudnych wracam do "Komu bije dzwon"- E. Hemingway. Jest dla mnie swoistym modlitewnikiem. Ponieważ szybko zapamiętuję teksty, to duże frag. tej książki znam na pamięć. Oprócz horrorów czytam wszystko.
Autor usunął profil 08.09.2010 14:58
Podobnie jest ze mną. Dodam, że lubię wracać do "Grona gniewu" czy "Poletko Pana Boga". W latach mojej młodości (wiek przedszkolny) czytałem Misia i Świerszczyk. Pisałem do "Na przełaj" i "Sztandaru Młodych".
Dostojewski na zawsze zostanie moim ulubionym pisarzem.
Michale, za materiał 5*
Joanna Pachla 08.09.2010 14:33
ja bym ich nawet nie potrafiła sobie przypomnieć. ;)
Michał Mazik 08.09.2010 14:23
Dzięki. Chyba wielu czytelników wychowało się na podobnej literaturze:)
Jednak gdybym chciał opisać większość pisarzy, których lubię, nie zmieściłbym się w 10 stronach i nikt nie dobrnąłby do ostatniego zdania...
Marcin Dudziuk 08.09.2010 14:11
Ja czytam nałogową . Zarówno romanse jak i horrory . Obecnie Olga Rudnicka Zacisze 13 .
Joanna Pachla 08.09.2010 14:04
Arcyciekawe! :-) Też mam słabość do podróżniczych i Sienkiewicza... W ogóle 3/4 tekstu pokrywa się z moimi odczuciami. ;-)
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1124)