Ściąganie w naszym kraju jest niemal nieodłącznym elementem edukacji. Co jest jego przyczyną i czy można temu zaradzić?
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Aleksandra Puciłowska 09.12.2009 22:37
"Studenci są zniechęceni nadmiarem wymaganego od nich materiału, którego po zaliczeniu kolokwium czy egzaminu nie będą pamiętać"- z opowieści, których słyszę to wydaje się być normą na polskich uczelniach...
Joanna Pachla 09.12.2009 21:11
"A czy nie jest tak, że wpajając dziecku pewien system wartości, który nie dopuszcza oszustwa, wyrabiamy w nim postawę negującą ściąganie?" -> nie, nie jest tak. Tekstu nie oceniam, bo zupełnie się z nim nie zgadzam, ale za ideologię karać nie należy. Tak, zdarzyło mi się ściągać, tak, chętnie to powtórzę. I tak, rodzice milion razy mówili mi, że to nie wypada. :]
Livia Kolan 09.12.2009 21:08
"Ściąganie wynika z tego, że jednak sporo materiału wymagamy mechanicznie. Liczy się odtworzenie informacji, a sposób myślenia jest rzadziej sprawdzaną czynnością. My kochamy wiedzę pamięciową, bo jest łatwiejsza do wyegzekwowania"
Dokładnie. Są egzaminy, które po pierwsze- dotyczą rzeczy całkiem nieprzydatnych, a po drugie- są przeprowadzane w sposób, który wręcz zachęca do ściągania.