Facebook Google+ Twitter

Ja nie ściągałem, bo to nie wypada

Ściąganie w naszym kraju jest niemal nieodłącznym elementem edukacji. Co jest jego przyczyną i czy można temu zaradzić?

Studenci w Polsce ściągają. Podobnie jak uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i liceów. Wiemy o tym i albo należymy do ludzi, którzy to robili, albo nie, ale pozostajemy obojętni. Zdarza się również postawa człowieka walczącego, który chce zmienić tę niechlubną przypadłość polskiego społeczeństwa. Czy można jednak wpłynąć na zachowanie pielęgnowane przez uczniów i nauczycieli przez lata? Skąd się wzięło wśród nas zamiłowanie do łatwego sukcesu?

Ściąganie w większości przypadków wynika z lenistwa i chęci osiągnięcia czegoś jak najmniejszym kosztem. Nauczenie się danego materiału najczęściej nie jest niemożliwe, ale wymaga poświęcenia czasu, aby dane zagadnienia zrozumieć. Ten czas chętniej wykorzystywany jest na przygotowanie ściągi - metody pewniejszej niż dociekanie prawdy czy żmudne ćwiczenia.

Obok tradycyjnej przyczyny pojawiają się inne, którym czasem trudno odmówić elementu słuszności. "Gdybyśmy uczyli się na studiach czegoś praktycznego, co naprawdę nam się przyda, to nawet nie myślelibyśmy o ściąganiu" - usłyszałam od jednej ze studentek gdańskiej uczelni wyższej. Studenci są zniechęceni nadmiarem wymaganego od nich materiału, którego po zaliczeniu kolokwium czy egzaminu nie będą pamiętać. Natomiast, kiedy uznają, że potrzebują tych informacji, sięgną do książek czy internetu.

Poza tym potrzebują wiedzieć w jakim celu mogą wykorzystać zdobytą wiedzę. Jeśli ten cel nie jest przedstawiony, a student sam nie potrafi go odnaleźć, czuje wewnętrzne przyzwolenie do ściągania. Trudno mu nauczyć się czegoś, gdy jedyną motywacją jest ćwiczenie pamięci.

"Ściąganie wynika z tego, że jednak sporo materiału wymagamy mechanicznie. Liczy się odtworzenie informacji, a sposób myślenia jest rzadziej sprawdzaną czynnością. My kochamy wiedzę pamięciową, bo jest łatwiejsza do wyegzekwowania" - twierdzi dr inż. Ryszard Sobczak, Prodziekan ds. Kształcenia na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej.

Są również studenci, którzy mimo tego nie ściągają. "W ogóle nie ściągam. Nie potrzebuję. Jeśli tylko umiem na trójkę, to mi wystarcza. Jeśli nie umiem, nauczę się jeszcze raz na drugi termin" - opowiada jeden ze studentów. "Jeśli student nie wie po co się czegoś uczy, do czego jest mu to potrzebne, to uważam, że jest bez różnicy czy wykuł dany materiał na pamięć, czy ściągnął. Ja osobiście nie ściągam w takim przypadku. Jednak uważam, że wówczas nie trzeba przeciwdziałać tego typu postępowaniu, ponieważ zdobyta wiedza teoretyczna i tak zniknie, albo wraz z wyrzuconą ściągą, albo z czasem ją zapomnimy."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

dodać należy: NIESTETY

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Studenci są zniechęceni nadmiarem wymaganego od nich materiału, którego po zaliczeniu kolokwium czy egzaminu nie będą pamiętać"- z opowieści, których słyszę to wydaje się być normą na polskich uczelniach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"A czy nie jest tak, że wpajając dziecku pewien system wartości, który nie dopuszcza oszustwa, wyrabiamy w nim postawę negującą ściąganie?" -> nie, nie jest tak. Tekstu nie oceniam, bo zupełnie się z nim nie zgadzam, ale za ideologię karać nie należy. Tak, zdarzyło mi się ściągać, tak, chętnie to powtórzę. I tak, rodzice milion razy mówili mi, że to nie wypada. :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ściąganie wynika z tego, że jednak sporo materiału wymagamy mechanicznie. Liczy się odtworzenie informacji, a sposób myślenia jest rzadziej sprawdzaną czynnością. My kochamy wiedzę pamięciową, bo jest łatwiejsza do wyegzekwowania"

Dokładnie. Są egzaminy, które po pierwsze- dotyczą rzeczy całkiem nieprzydatnych, a po drugie- są przeprowadzane w sposób, który wręcz zachęca do ściągania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.