Facebook Google+ Twitter

Ja wiedziałem, że tak będzie, ja wiedziałem...

Niecały miesiąc temu napisałem w Trzech Groszach, że nie ufam panu Giertychowi. Że nie wierzę w jego szczere intencje. Niestety miałem rację.

Jak większość ludzi uwielbiam mówić "A nie mówiłem!?", kiedy moje przewidywania spełniają się co do joty. Lecz tym razem odniosłem pyrrusowe zwycięstwo. Bo żadna to radość kiedy spełnia się czarnowidztwo.

Minister Oświaty istnieje sam dla siebie i dla swoich własnych korzyści. Pozostaje jedynie domyślać się co tym razem chce osiągnąć. Najpierw miał być spis nieletnich matek, teraz rozpoczynają się poszukiwania ojców, bo jak wiadomo do tanga trzeba dwojga, a jak jedno z nich jest pełnoletnie, to może i przestępstwo miało miejsce.

Ale co zrobić, kiedy oboje rodzice mają po piętnaście lat? Nawzajem się nakłaniali do przestępstwa? Oboje pójdą siedzieć, a dziecko do Domu Dziecka? Dyrektorzy szkół także spokojnie nie pośpią. Przecież nie zgłosili podejrzenia popełnienia przestępstwa, kiedy w ich szkole pojawiła się uczennica w ciąży. Sankcji karnych nie będzie, ale dyscyplinarne na pewno.

Z dotychczasowych poczynań pana Giertycha i reszty ekipy rządzącej wyłania się kolejna czarna przepowiednia. Otóż nieletni rodzice i ich pociechy będą tylko ofiarami na drodze do celu, jakim zapewne będzie zwolnienie dyscyplinarne dyrektorów szkół tak naprawdę tylko po to, żeby nauczycielie będący równocześnie wiernymi i aktywnymi członkami partii koalicyjnych mogli zająć ich miejsca. A potem to już winda do kuratorium (bo i na urzędników kuratoriów jakiś hak się wkrótce znajdzie).

A wszystko oczywiście z troski o naszą polską młodzież. Poczekajmy kolejny miesiąc. Albo zostanę Kasandrą albo będę odszczekiwał każde złe słowo, jakie skierowałem pod adresem jaśnie nam panujących. A wolałbym szczekać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.