Facebook Google+ Twitter

Jabłkiem w faszystę. Niemiecki Front Jabłkowy walczy z NPD

Media, zwłaszcza w ostatnim czasie, podnoszą kwestię, wzrastających wpływów partii radykalnej prawicy. Organizacje pozarządowe zastanawiają się jak skutecznie minimalizować wpływ neofaszystów. Niemiecki Front Jabłkowy ma na to jedną odpowiedź - satyrę

Flaga Frontu Jabłkowego / Fot. wipedia.orgGdy przez plac jednego z niemieckich miast maszeruje zwarta grupa ludzi wymachująca flagami, na których dominują kolory czarny i czerwony, to niechybny znak, że sympatycy partii NPD zorganizowali pochód. Wystarczy jednak zbliżyć się nieco do manifestantów, by przekonać się, że coś tu jest nie tak, jak zwykle.

Tłum bowiem choć występuje w barwach kojarzących się tradycyjnie z neonazizmem, sprawia wrażenie wielce sympatycznego. Na łopoczących czerwonych flagach nie ma żadnych symboli nazistowskich, a jedynie wielkie rysunki czarnych jabłek. Kim są ludzie skupiający się pod tym niecodziennym, jak na politykę symbolem? To członkowie i sympatycy Frontu Jabłkowego. Jest to niemiecka grupa teatralno-satyryczna, która zdecydowała się przeciwstawić rosnącej popularności partii skrajnie prawicowych za pomocą absurdu i satyry. Śmiech w ich mniemaniu, jest bronią, która powinna być wykorzystywana częściej w walce politycznej, zwłaszcza z grupami ekstremistów.

Front Jabłkowy powstał w niemieckim mieście Lipsk w roku 2004. Jego założyciele chcieli przeciwstawić się Narodowodemokratycznej Partii Niemiec. Ugrupowanie to w opinii większości dziennikarzy, prawników, polityków, ale także zwykłych Niemców, odwołuje się do nazistowskich tradycji III Rzeszy. Niemieckie sądy już kilkakrotnie próbowały je zdelegalizować. Niestety bez powodzenia. Dlatego też grupa niemieckich performerów postanowiła sama spróbować przeciwdziałać organizacji.

Działacze Frontu Jabłkowego / Fot. wipedia.org/Daniel ArnoldNiemiecki Front Jabłkowy (Front Deutscher Äpfel skrót FDÄ.), bo tak brzmi oficjalna nazwa, ma charakter teatru ulicznego. Przede wszystkim za pomocą happeningów i ulicznych przedstawień stara się ośmieszyć działania NPD i innych sympatyków ruchów neofaszystowskich. FDÄ. nie jest skonsolidowaną organizacją. Choć liczbę aktywistów szacuje się na 1500 osób, to nie są to stali członkowie. Ruch otwarty jest na nowych działaczy.

Niepokój jaki wzmagają sukcesy partii skrajnie prawicowych w wielu krajach Unii Europejskiej, ostatnio w Szwecji, sprawia, że warto doceniać przedsięwzięcia dyskredytujące ekstremistów.

WIESZ COŚ WIĘCEJ NA TEN TEMAT? ZAREJESTRUJ SIĘ I NAPISZ ARTYKUŁ!
MASZ INNE ZDANIE NIŻ AUTOR MATERIAŁU? WYRAŹ JE W KOMENTARZU!


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Ratomir Wilkowski - zgadzam się z Tobą co do swastyki. W ogóle nie rozumiem jak można zakazywać używania tego znaku, np. w Polsce, gdyż jest to sprzeczne z prawem wyższym jak Karta Praw Człowieka czy Konstytucja, bo znak ten jest także symbolem religijnym (począwszy od starożytnego Szumeru po dzisiejszy Daleki Wschód). A przecież religie w prawie mają szczególne przywileje, nie można ich krytykować czy zabraniać tak jak ruchów politycznych bądź społecznych nie związanych z wiarą religijną. To tak jakby zakazać znaku krzyża, bo jest symbolem narzędzia mordu, symbolem masakr wypraw krzyżowych, przemocy Inkwizycji, itd. Całe współczesne prawo jest schizofrenicznym patrzeniem przez palce, co prowadzi do sprzeczności i absurdów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Niepoważne, tendencyjne i kłamliwe jest utożsamianie prawicy z faszystami, choćby dlatego że ona legalnie istnieje w kraju, w którym faszyzm jest bezwzględnie zakazany przez prawo i ścigany z urzędu. Minus za takie propagandowe sianie dezinformacji.

W sumie tyż fakt...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przede wszystkim należałoby ze świadomości społecznej wymazać przeświadczenie o pozornym monopolu neonazistów na symbol swastyki, który w rzeczywistości (jako symbol pomyślności i dobrobytu) jest np. symbolem niektórych, pokojowych systemów wyznaniowych (np. w hinduizmie). Ciekawy art na ten temat był swojego czasu w Gniezdzie Nr 1(6)/2009 http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/gniazdo_06.php a także na W24 np. tu: link Gdyby zaczęto go (w swym pierwotnym znaczeniu) stosować powszechnie, wytrącono by nazistom jeden z niecementujących ich elementów. Zakazanie tego symbolu (przy nielegalności tego rodzaju ruchów) niczego bowiem zasadniczo nie zmienia - i tak są bowiem (i będą) używane nieoficjalnie, w podziemiu... Środowiska z rodzaju NigdyWiecej gdyby rzeczywiście chciały osiągnąć wymierny efekt w walce z neonazistami winny (zamiast dążyć do zakazywania) upowszechnić jego historie i pozytywne znaczenie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powinien powstać Ukraiński Front Jabłkowy, żeby ośmieszać ukraińskich faszystów. No ale nie wiadomo czy Ukraińcom coś takiego jak faszyzm w ogóle przeszkadza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niepoważne, tendencyjne i kłamliwe jest utożsamianie prawicy z faszystami, choćby dlatego że ona legalnie istnieje w kraju, w którym faszyzm jest bezwzględnie zakazany przez prawo i ścigany z urzędu. Minus za takie propagandowe sianie dezinformacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A później dziwimy sie ze wzrasta sprzedaż produktów Apple... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aleksandra Lis
  • Aleksandra Lis
  • 29.09.2010 16:36

Fajny artykuł, bo pokazuje, że nawet "jabłka" moga sie przydać do walki z faszyzmem, od którego, jak wiadomo, jest gorsza tylko nadgorliwość. Jedno zaś z pewnością jest dużo lepsze i pozytywniejsze na wieli polach - zdrowy śmiech :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.