Facebook Google+ Twitter

Jacek Fedorowicz w Ostrowcu Św.: "Nie mam potrzeby dowcipkowania"

Kultowy w latach 70. aktor i satyryk, bohater m.in. filmów Barei, współautor i wykonawca w magazynie radiowej Trójki "60 minut na godzinę", Jacek Fedorowicz, odwiedził Ostrowiec Świętokrzyski, gdzie spotkał się z miłośnikami swego talentu.

Jacek Fedorowicz. / Fot. Krzysztof KrzakJak przystało na spotkanie zorganizowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną Jacek Fedorowicz rozpoczął od zareklamowania swojej książki, która właśnie ukazała się na rynku nakładem Wydawnictwa Świat Książki. Wspomnienia zatytułowane "Ja jako wykopalisko" miały ukazać się już na początku lat 70. minionego stulecia, w okresie największej popularności aktora i jego programów robionych z Jerzym Gruzą i Bogumiłem Kobielą ("Poznajmy się", "Małżeństwo doskonałe", "Runda"). Jednak Nasza Księgarnia zażądała od autora usunięcia, ze względów cenzuralnych (czytaj: politycznych) pewnych fragmentów z maszynopisu. Dotyczyły one głównie opisów działaczy zetempowskich, a zwłaszcza działaczek, owych babo - chłopów, których płeć, jak powiedział Fedorowicz, można było odróżnić dopiero po zajrzeniu do ich dowodów osobistych. Ponieważ aktor - literat nie chciał skreślić tych fragmentów książki ("To była moja duma autorska" - mówił), na blisko 40 lat spoczęła ona w jego domowej szafie. Jacek Fedorowicz wydobył ją w ubiegłym roku, uzupełnił przypisami i wydał.

- Kiedy ją czytałem w maszynopisie na przebitce, bo o papier maszynowy było wtedy trudno, nie miałem wrażenia, że to moja książka - mówił żartobliwie na spotkaniu w Galerii Fotografii. - Podobała mi się. Polecam ją państwu, jest do nabycia w drugiej sali. Kupujcie państwo. Ja za każdy sprzedany egzemplarz dostaję jako autor 93 grosze, więc dobrze by było, bym chociaż dychę zarobił.

W tych wspomnieniach Jacek Fedorowicz pisze o swojej karierze zawodowej i drodze życiowej, a zaczyna od egzaminów wstępnych na Wydział Malarstwa
Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku (miał wtedy 15 lat), który Jacek Fedorowicz w Galerii Fotografii w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof Krzakukończył po siedmiu latach studiów. Książka stanowi swoisty poradnik dla wszystkich zaczynających pracę w różnych zawodach. On sam wykonywał ich kilka, na przykład był redaktorem technicznym w drukarstwie. - To jedyny prawdziwy, pożyteczny zawód, który mam - żartował Jacek Fedorowicz. - Nie przewidziałem jednak, że wymyślą komputery i wszystko, czego się nauczyłem, te wszystkie suwmiarki, petitomierze, składy ręczne okażą się niepotrzebne! Oczywiście w książce niezapomniany Kolega Kierownik wspomina swój start w zawodzie aktora, który związany jest ze słynnym studenckim teatrem Bim - Bom. - Te wspomnienia to była pierwsza próba rozliczenia się ze strasznym okresem stalinowskim, na który niezgoda determinowała wszystko, co robiłem jako aktor i satyryk - mówił Jacek Fedorowicz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Lubiłam "Dziennik Telewizyjny" Fedorowicza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 30.09.2011 16:02

Mój Boże " 60 minut na godzinę " to kultowa audycja. Obowiązkowo do słuchania jak msza w niedzielę

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jola
  • Jola
  • 30.09.2011 13:38

Jacek Fedorowicz - dziś już nie ma (wśród młodych) takich inteligentnych twórców kabaretowych. Dobrze, że istnieje możliwość zobaczenia i usłyszenia ich na żywo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze go bardzo lubiłam, to człowiek z polotem i fantazją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.