Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182541 miejsce

Jacek Kurski gotów przeprosić PO za "aferę billboardową"

  • Źródło: Echo Miasta
  • Data dodania: 2006-10-10 17:27

Jacek Kurski oświadczył, że jest gotowy przeprosić Platformę Obywatelską, jeśli prokuratura uzna, że nie było "afery billboardowej".

W Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w procesie o naruszenie dóbr osobistych, jaki Kurskiemu wytoczyła Platforma Obywatelska - pierwsza natomiast, na którą poseł PiS stawił się osobiście. Sprawa dotyczy czerwcowej wypowiedzi Jacka Kurskiego dla programu TVN "Teraz My", w której zarzucił on Platformie nielegalne finansowanie kampanii Donalda Tuska, pośrednio z pieniędzy PZU.
Przed sądem Jacek Kurski tłumaczył, że w sprawie "afery billboardowej" nigdy nie stawiał zarzutów Donaldowi Tuskowi wprost. Jak wyjaśnił swoją wypowiedź oparł na podstawie informacji uzyskanych od wiarygodnych osób:





Kurski przyznał, że docierających do niego informacji w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy finansowaniu kampanii wyborczej Donalda Tuska, nie sprawdzał i nie weryfikował:







Dopytywany przez sąd o szczegóły sprawy, poseł PiS odpowiedzialnością za nagłośnienie "afery billboardowej" i uczynienie z niego osoby, która pomawia Platformę Obywatelską obarczył media i autorów programu "Teraz My". Kurski wyjaśnił, że na jego wypowiedź miała też wpływ ówczesna sytuacja polityczna:






Kurski podkreślił, że to, czy "afera billboardowa" miała faktycznie miejsce wyjaśni prokuratura, która od czerwca w tej sprawie prowadzi śledztwo karne z jego zawiadomienia. Dodał jednak, że jest gotów, by przeprosić Donalda Tuska i Platformę:




Na prośbę sądu Kurski wymienił nazwiska swoich informatorów o "aferze bilboardowej". Poseł PiSu zeznał, że byli to dyrektor Departamentu Prawnego PZU Ewa Bechta oraz byli członkowie zarządu firmy Włodzimierz Soiński i Janusz Szewczak. Ten ostatni zeznając dziś jako świadek potwierdził, że przekazywał Kurskiemu informacje na ten temat, sam uzyskując je - jak zeznał - od swejej koleżanki z pracy Ewy Bechty. Pytany o szczegóły nie potrafił jednak podać skąd ona miała informacje na temat rzekomych nieprawodłowości przy kampanii Donalda Tuska. Kolejna rozprawa 13 listopada.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

*aferę billboardową*? Już po polsku można pisać - *bilbordowa*.
A Kurski nie przypomina mi zwycięskiego Łuku Kurskiego podczas wojny, ale raczej okręt atomowy o podobnym imieniu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.