Facebook Google+ Twitter

Jackiewicz mistrzem Europy w boksie zawodowym

Rafał Jackiewicz zdobył pas European Boxing Union w kategorii półśredniej. Polak odebrał go faworyzowanemu Belgowi Jacksonowi Onsei Bonsu, stając się tym samym drugim w historii polskiego boksu zawodowego mistrzem starego kontynentu.

Rafał Jackiewicz w pojedynku z pochodzacym z Ghany pięściarzem (mającym belgijski paszport) Jachsonem Osei Bonsu o zawodowe mistrzostwo Europy w wadze półśredniej podczas gali bokserskiej w Kielcach. / Fot. PAP/Piotr PolakPierwszym, któremu udała się tak sztuka był Przemysław Saleta. Jackiewicz sięgnął po to trofeum podczas niedzielnej gali w kieleckiej hali MOSiR. Kibice na trybunach oraz widzowie przed telewizorami nie tylko byli świadkami historycznego wydarzenia, ale także na własne oczy mogli ujrzeć rewelacyjny pojedynek, który bez dwóch zdań zapisał się w pamięci fanów pięściarstwa z całej Polski.

Rafał zaczął bardzo dobrze, przez dwie pierwsze rundy kontrolując pojedynek. W kolejnym starciu obrońca pasa doszedł do głosu i od tamtego czasu na ringu zapanowała prawdziwa wojna na pięści. Potyczka wyrównała się. W siódmej rundzie Jackiewicz mocno trafił zawodnika urodzonego w Ghanie. Nie czekając na rozwój wydarzeń poszedł za ciosem i w ten sposób Bonsu znalazł się na deskach. Do końca starcia Belg umiejętnie się bronił, nie pozwalając Polakowi zakończyć walki przed czasem. Następne rundy były niezwykle emocjonujące. Widać było zmęczenie obu zawodników, ale do ostatnich sekund na ringu się działo. W jedenastym starciu Rafał kilka razy mocno trafił swego rywala. Kolejny knockdown wisiał w powietrzu. Ostatnia runda to desperackie ataki Jacksona, które w ostatecznym rozrachunku nie zmieniły losów tego niesamowitego pojedynku. Po końcowym gongu sędziowie punktowali odpowiednio 116-112, 117-110 oraz 114-113 na korzyść Jackiewicza.

Polak wygrał zasłużenie dając pokaz świetnego boksu. Miał przed sobą trudne zadanie, ale udowodnił, że drzemie w nim ogromny potencjał. Rafał był do tej pory bardzo niedoceniany, ale to po niedzielnym zwycięstwie zapewne to się zmieni i nareszcie wyjdzie z cienia Krzysztofa Włodarczyka, czy Damiana Jonaka, jego kolegów z grupy Bullit Knockout Promotions.

Jego ostatnia walka była jedną z najlepszych, jakie odbyły się w Polsce. Jeśli kolejne w jego wykonaniu będą wyglądać podobnie, możemy być świadkami narodzin kolejnej polskiej gwiazdy boksu zawodowego, która może zaistnieć na arenie międzynarodowej. Osobiście wierzę, że były mistrz Europy i świata w kick-boxingu ma na to szanse.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.