Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

148453 miejsce

Jackson na ołtarze!

Michael Jackson jest kreowany na półboga, czczony co najmniej jakby ocalił świat przed jakąś apokalipsą, wręcz zasłonił kulę ziemską własną piersią przed uderzeniem komety. Czy przypadkiem ten świat nie zwariował?

W Głogowie, nieopodal ratusza / Fot. Michał GórawskiNiedawno zmarł „król popu”, artysta posiadający niewątpliwie wielki talent wokalny i trwałe miejsce w historii muzyki. Jednak patrząc na reakcję świata można odnieść wrażenie, że stało się coś, co sprawiło, iż Ziemia zatrzęsła się w posadach. Wystarczy przytoczyć, niektóre głosy wielbicieli gwiazdora; „odszedł do lepszego świata, jakiego pragnął na ziemi”, „opuścił ziemię pełną niespełnionych marzeń”. Jego fani zanoszą się od łez, nazywają go swym bratem, a niektórzy byliby nawet gotowi zakrzyknąć: Santo Subito! Jackson jest kreowany na półboga, czczony co najmniej jakby ocalił świat przed jakąś apokalipsą, wręcz zasłonił kulę ziemską własną piersią przed uderzeniem komety. Obserwując rozpacz po jego odejściu od razu przychodzi ochota na napisanie jakiegoś peanu. Niestety, z braku odpowiednich zdolności wysiliłem się jedynie na sparafrazowanie znanego poety Konstantego Ildenfonsa Gałczyńskiego:
(...)
To nie wiatr, to szloch na wszystkich kontynentach i archipelagach.
Umarł Jackson.
Jakby nagły grad zboża pogiął,
jakby w biały dzień noc w okno.
Dzisiaj słońce jest żałobną chorągwią.
Umarł Jackson.
(...)
Krzyczy Wołga, szlocha Sekwana.
Woła Dunaj, jęczą rzeki chińskie.
Broczy Wisła jak otwarta rana.
Lamentują potoki gruzińskie.
Krzyczy Aragwa: Jackson! Chmury całego globu
wiatr zeszył w jedną chorągiew żałobną.
(...)
W centrach miast, także w tych średniej wielkości, można spotkać zdjęcia artysty i zapalone znicze, co nasuwa skojarzenia z żałobą po śmierci Jana Pawła II. Papież był jednak i jest nadal uznawany przez miliony ludzi za moralny autorytet. A w czym życie gwiazdora godne jest naśladowania? Światowa opinia publiczna aż huczy od plotek, co do przyczyn śmierci wokalisty. Mówiło się o samobójstwie, zawale serca, a nawet zabójstwie. Ciekawe dlaczego takiego zainteresowania piosenkarzem nie było w ostatnich miesiącach jego życia. Oczywiście Michael Jackson był muzykiem wybitnym i nikt mu tego nie odbiera, ale ogólnoświatowa histeria, która teraz zapanowała, jest trudno wytłumaczalna. Czy przypadkiem ten świat nie zwariował?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Świat nie zwariował, jeśli nie słuchałeś nigdy, nie byłeś fanem to nic dziwnego. Tak samo z Cobainem było, też halo, też ikona - może mniejsza, lecz on mniej działał na scenie i zdecydowanie się tym nie cieszył.
Nie wiem jak się odnieść do tego materiału. Szczerze mówiąc, nic nowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Paweł II był (jest) autorytetem moralnym dla wielu ludzi, a MJ był (jest) autorytetem muzycznym dla wielu.
MJ był dla ogromnej rzeszy ludzi ikoną. Ikoną muzyczną, ikoną pewnej kultury i czasów, które odeszły wraz z nim.
Myślę, że nie wolno nikogo upominać, że opłakuje kogoś śmierć.

Dla mnie reakcja na śmierć Papieża też wydawała się przesadzona. Jan Paweł II był starszym człowiekiem, wszyscy liczyli się z jego rychłą śmiercią.
Nie wydawało mi się, jednak, stosowne mojego zdania upubliczniać, bo czułam, jak dla wielu osób to wydarzenie znaczy, ile smutku je kosztuje.

Czy MJ był mniej warty, jako człowiek, od JPII- to chciałeś swoim artykułem wyrazić?

Śmierć boli. Ludzie płaczą. To naturalne. I nigdy nie wolno tego krytykować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko z umiarem !

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://mrw.blox.pl/2009/06/Sztuka-nieplakania.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janie Nowaczku ja właśnie na to liczę. Dziękuje ci za dobrą przepowiednię.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.07.2009 11:34

Jasne Michale, że to histeria. Niczego nie ujmuję M.J. jako artyście i mam współczucie dla człowieka borykającego się z wieloma problemami i przedwcześnie zmarłego. Wielu którzy nazywali go zboczeńcem i czarną małpą, dziś robi mu ołtarzyki. Kto to zrozumie??? Podobną histerię pamiętam po śmierci raczej obojętnej Polakom angielki, lady Diany.

Do Jana Nowaczka: Twój komentarz jest ni w 5, ni w 9.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bój się, jak ty umrzesz, to nie będzie takiej histerii, spokojnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.