Pozycja materiału w rankingach:
Śpiewa Lech Janerka. I ma rację, że tak jedzie „ode wsi dode wsi”, bo wyjdzie mu to na zdrowie. A jeździć można również w mieście.
Czego dowodzę wracając spocona po godzinnej sesji pedałowania. Spocona, zmęczona, a do tego - rano. Muszę mieć jeszcze siły na przeżycie całego dnia. Teraz pomieszkuję w Katowicach i jeżdżę po Dolinie Trzech Stawów. Przyjemniej niż rok temu, bo główną aleję tego rozległego parku odnowiono i podzielono na część dla rowerzystów i dla rolkarzy. Mieszkając we Wrocławiu pedałowałam nad Odrą. Zresztą - tam prawie wszędzie można - miasto zadbało o rowerzystów jak należy. Zobacz także:
Artykuły
(28)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.44)
Miejscowość: czugu | Kraj: Ugg
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wiesław Tuszyński 25.09.2009 04:32
Cały tydzień haruje w kopalni ale niedziela to dla mnie jest tylko rower i aparat fotograficzny,rowerowanie jak mawia moja znajoma to coś co można polubić na całe życie.
Autor usunął profil 31.07.2009 16:17
To zależy gdzie się jeździ i jak ;) Na razie nie zgubiłem...
Z doświadczeń własnych jazdy wieczorowe też mi się przyjemniejsze wydają :) Zdrowsze też zazwyczaj są, bo rozgrzewkę mało kto robi, a taki poranny wysiłek po nocnym odpoczynku i bez uprzedniego rozgrzania mięśni i naoliwieniu stawów może mieć skutki opłakane. Chudnie się rzeczywiście lepiej o świcie, ale problem spalania kalorii na szczęście na razie nie musi mi zaprzątać głowy :P
Monika Wawrzyńczak 31.07.2009 15:38
Ale trzeba uważać, by przy takiej jeździe nie zgubić odtwarzacza, Tomku;-)
To prawda, że na czczo spalimy najwięcej kalorii, ale trzeba mieć dobrą motywację aby wstać wcześnie rano na rower;-) Myślę, że moje codzienne, wieczorowe wyjazdy dadzą podobny efekt ;)
Autor usunął profil 31.07.2009 09:24
Tylko założyć słuchaweczki na uszy i jeździć po okolicznych bezdrożach wspinając się na górki mniejsze i większe :)
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)