Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

130842 miejsce

Jagiellonia Białystok pokonała Piasta Gliwice

We wczesne niedzielne popołudnie Jagiellonia Białystok podejmowała na własnym stadionie zespół Piasta Gliwice.

Spotkanie te miało duże znaczenie jeżeli chodzi o kształt dolnej części tabeli. Oba zespoły walczą w tym sezonie o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Z tym, że drużyna z Podlasia zaczęła zmagania ligowe z dorobkiem -10 punktów za czyny korupcyjne.

Jagiellonia zaczęła to spotkanie bardzo ofensywnie. W trzeciej minucie żółto-czerwoni zagrozili bramce Rafała Kwapisza.

Okazję do dośrodkowania miał Jarosław Lato jednak zrobił to niecelnie. Już w siedemnastej minucie kibice zgromadzeni na stadionie mogli cieszyć się z prowadzenia swoich ulubieńców. Po podaniu Jarosława Laty piłkę do siatki rywali skierował Tomasz Frankowski. Chwilę później groźną akcję skonstruowali gliwiczanie. Jednak Marcin Pietroń uderzył wysoko nad bramką. W dalszej części pierwszej połowy oba zespoły miały sytuacje do strzelenia bramek. Jednak zawodnicy ze Śląska nieudolnie konstruowali akcje i bramkarz Jagiellonii nie miał zbyt wiele pracy. W 36. minucie spotkania na boisku pojawił się Kamil Grosicki zmieniając Remigiusza Jezierskiego. Pod koniec pierwszej połowy po podaniu Tomasza Frankowskiego sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Jarosław Lato.

Po pierwszej części gry zawodnicy gospodarzy schodzili mając jedną bramkę na swoim koncie. W przerwie spotkania został zorganizowany konkurs. Spiker wykopał trzy piłki w trybuny i sympatycy Jagiellonii mogli poznać siłę własnego strzału kopiąc piłkę do specjalnie nadmuchanej bramki.

Na początku drugiej części spotkania zza pola karnego strzelał Bruno, jednak piłka odbiła się od jednego z obrońców gości i białostoczanie wprowadzali piłkę do gry z rzutu wolnego. W 48. minucie groźny strzał zza pola karnego Jagiellonii oddał Kamil Wilczek i piłka minęła o centymetry bramkę Jagiellonii. W dalszej części drugiej połowy to Jagiellonia dominowała na boisku. Zwieńczeniem dobrych poczynań białostoczan była 72. minuta spotkania, kiedy Kamil Grosicki podał piłkę Tomaszowi Frankowskiemu, który pokonał bramkarza. Jagiellonia od tego momentu prowadziła 2:0. Końcówka spotkania to coraz śmielsze ataki Piasta. W 91. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem był Biskup. Jednak nie udało mu się przelobować Grzegorza Sandomierskiego. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie i białostoczanie cieszyli się ze zdobycia kolejnych trzech punktów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wrzucenie relacji z niedzielnego meczu w środę mija się z celem, zdecydowanie za późno Ta relacja powinna się pojawić najpóźniej w poniedziałek rano (a najlepiej jeszcze w niedzielę, tym bardziej że mecz był rozegrany o wczesnej porze) gdy temat był aktualny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.