Facebook Google+ Twitter

Jagiellonia Białystok zostaje w ekstraklasie

Jagiellonia Białystok, po wygranej 1:0 z Ruchem Chorzów, zapewniła sobie utrzymanie w piłkarskiej ekstraklasie.

Kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Słonecznej mogli obejrzeć ciekawe spotkanie. Żółto-czerwoni zrewanżowali się za przegraną, którą ponieśli w rundzie jesiennej na Śląsku (Jagiellonia przegrała 2:5).

Początek pierwszej połowy to nerwowa gra obu zespołów. Pierwszą groźną sytuację żółto-czerwoni stworzyli dopiero w 10. minucie. Tomasz Frankowski zauważył wychodzącego na pozycję Kamila Grosickiego, dograł mu piłkę, jednak popularny Grosik stracił ją w polu karnym. Dalsza część premierowej odsłony tego spotkania to zachowawcza gra obu zespołów.

W 20. minucie zza pola karnego piłkę uderzył Rafał Grzyb, jednak futbolówka odbiła się od obrońców chorzowian i białostoczanie wznowili grę z rzutu rożnego. Kilka minut później pierwszy groźny strzał na bramkę Grzegorza Sandomierskiego oddał Łukasz Jaroszka. Pod koniec pierwszej części spotkania zza pola karnego niecelny strzał oddał Damian Świetlewski.

Drugie 45 minut to zupełnie inny mecz. W początkowych minutach bramkarza gości miał okazję sprawdzić Rafał Grzyb. Wraz z upływem czasu, Jagiellonia konstruowała coraz groźniejsze akcje. W 52. minucie, po podaniu Frankowskiego, Andrius Skerla głową skierował futbolówkę do bramki. Od tej pory gospodarze objęli prowadzenie, którego nie oddali do końca spotkania.

W ostatnich minutach tego meczu groźne sytuacje mieli zawodnicy gości.
- Pokazaliśmy, że mamy plan na dzisiejsze spotkanie i udało nam się go zrealizować - powiedział po ostatnim gwizdku sędziego Grzegorz Sandomierski. Był to kolejny mecz tego młodego bramkarza bez straty bramki. - Grać z taką obroną to naprawdę czysta przyjemność - stwierdził.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

5* Przyjechałem do Białegostoku i przywiozłem coś do tego zwycięstwa. Słyszałem odgłosy późno wieczorem w Mendelsonie. Niestety byłem po ładnej trasie rowerkiem. link

Wolałem spokojnie pooddychać siedząc i leżąc, posłuchać dochodzących ze stadionu okrzyków. Domyślałem się, że coś dobrego się dzieje na stadionie. Teraz już wiem dzięki tobie Łukaszu.
Bardzo dobrze się stało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.