Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3752 miejsce

Jaja jak berety, czyli o skutkach humanitarnego traktowania kur

Za jajkami nie przepadam. Wiadomo powszechnie, że są one źródłem przyrastania cholesterolu w naszych organizmach. Z drugiej zaś strony bez jaj żadna gospodyni w swojej kuchni obejść się nie może. Ostatnie, drastyczne podwyżki cen na te kurze produkty dają jednakowoż wiele do myślenia...

"Złoty" interes, czyli jajo w proszku. / Fot. rys. Ewa ŁazowskaJestem za humanitarnym traktowaniem wszystkich zwierząt, nie wyłączając ptactwa domowego. Także kur niosek. Wiadomo bowiem nie od dziś, że kury potrafią znosić złote jajka, że już nie wspomnę o jajach kwadratowych. Owe jajka urastają czasem do rozmiarów przypominających berety komandosów i tak chyba jest w przypadku z dnia na dzień rosnących cen na ten kurzy produkt.

Nie wiem, czy sprawiła to ubiegłoroczna decyzja Komisji Europejskiej, odnosząca się do wymogu humanitarnego traktowania fermowych kur, czy też może właściciele owych kurzych ferm doszli do wniosku, że decyzja K.E. jest dobrą okazją do wywindowania cen na poczciwe jaja do rozmiarów wręcz kosmicznych.Jaja jak berety, a nawet czasem jak młyńskie koła. / Fot. rys. Ewa Łazowska

Jednym słowem - faktem jest, że jajko jako takie, stanie się najprawdopodobniej w niedługim czasie rarytasem na podobieństwo jajek jesiotra, czyli kawioru czerwonego i czarnego.

W czasach poprzedzających ogłoszenie stanu wojennego jeden z moich kolegów (nota bene - prawnik) - pochwalił się pewnego dnia, że na śniadanie zjadł... jajko. Obawiam się, że ta surrealistyczna sytuacja może powrócić jak przysłowiowy bumerang, ale w innych realiach politycznych i ustrojowych. No cóż... historia przecież lubi się powtarzać, choć kto inny o tych realiach będzie decydować.

 / Fot. rys. Ewa ŁazowskaPóki co - zastanawiam się czy na ogrodowej działce nie założyć hodowli kur niosek. Ekologiczne i humanitarne warunki bytowania w mojej altanie kury będą miały zapewnione, a ja będę tym sposobem opływać we wszelkie dostatki. W końcu chodzi tu o produkcję "złotych" jaj. Jaj bez wątpienia wielkich jak berety. I do tego jaj kwadratowych.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Tak, czy inaczej - Piotrze, faktem jest że ceny jajek szaleją, więc ich amatorzy nie będą mieli łatwego życia. No chyba, że założą własną hodowlę niosek na domowe potrzeby. Jacek ma rację z tym lisem. Pisząc tekst, zapomniałam, że od czasu do czasu mam na działce odwiedziny lisa. :) I oczywiście nie chodzi tu bynajmniej o red. Lisa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę sprostować. Ta teoria z jajkami i cholesterolem nie sprawdziła się, chyba ze kury karmione są trującymi paszami. Zbiorę materiał w tej sprawie i więcej napiszę. Ostatnie badania to potwierdziły. Jajka zawierają wszystkie składniki potrzebne dla organizmu ludzkiego. Oczywiście, jak spożywamy ze skorupkami: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wierszydełek w komentarzach zamieszczać raczej nie wypada. ale skoro o jajkach mowa, nie mogę się powstrzymać: Bez sensu. Turla się jajo z Łodzi do Zgierza i do tramwaju wsiąść nie zamierza. - Po co mi tramwaj, lub inna fura? Lubię się turlać bo to brawura. Taką ekstremę uprawiać lubię. Wiem, że przynajmniej się tu nie zgubię. I gdy już prawie u celu było, o słup trakcyjny się rozwaliło. Jeż co przechodził właśnie na pasach, mruknął pod nosem: - Jajeczna masa? Będę kolację miał z tego jajka.I tu się kończy ta smutna bajka.
A jaki morał z bajki wypływa? Z ekstremistami tak właśnie bywa. Można się rozbić na jakimś słupie i wylądować w jeżowej... zupie.
e.ł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Albo np. borówek - Marto. Pomysł świetny. Popieram. Idę prostować ogórki zgodnie z normami K.E. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie warto się spierać o takie drobiazgi, mili Państwo... Zwłaszcza w czasach, gdy marchewka została urzędowo uznana za owoc, a winniczek za rybę lądową. Proponuję pójść na kompromis i potraktować czerwony kawior jako odmianę porzeczek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Bronisława-Marian K. Szanowny Panie!(lub Pani) A czemu to Pan (lub Pani) się tak nabarmuszył (a)? Czyżby ta przysłowiowa słoma uwierała Pana Panią) w pięty? Pewnie w swoim zacietrzewieniu i chęci dowalenia autorce powyższego felietoniku, pisanego NA LUZIE, zapomniał Pan, (Pani) że śmiech to zdrowie i cholesterol spędza? Proponowałabym jednak więcej luzu - drogi Panie, lub Pani.. Przy okazji mam dwa pytania do Szanownego Pana (Pani), po pierwsze - co to jest jezel? Neologizm jakiś? Po drugie zaś - bardzo chciałabym się dowiedzieć - kto zacz ten peowiec, któremu słoma z butów wystaje, bo mnie Pan, (Pani) zaintrygował (a) wielce. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacek
  • Jacek
  • 11.03.2012 18:12

Życzę powodzenia w hodowli kur na działce . To bardzo dobry pomysł . Moi krewni w Warszawie tak zrobili . Zaopatrują wszystkie sąsiadki . No tak , Pani Ewo , idąc do kotków można nakarmić kury. Paszę i ziarno do kupienia na bazarku . Gorzej jak tam wpadnie lis......!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To będzie jak kiedyś kiedyś z czosnkiem. Było go mało i cena do góry poszła. W następnym sezonie cała kupa rolników zasadziła czosnek, w efekcie na rynku polskim pojawiła się taka masa czosnku, że ceny osiągnęły dno.
Z jajami będzie podobnie, ewentualnie rząd rzuci hasło : KURY NIOSKI W KAŻDYM DOMU !!!! lub MINI KURNIK W KAŻDYM MIESZKANIU !!!!
Damy radę !!!!
Bo bez jaj Polacy długo nie wytrzymają.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kogut
  • kogut
  • 11.03.2012 16:38

jem dużo jajec, bo lubię i cholesterol mam w normie,bzdury

Komentarz został ukrytyrozwiń
bulat
  • bulat
  • 11.03.2012 15:59

Jest nie prawda ze jajka zwiekszaja chorestorol

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.