Facebook Google+ Twitter

Jajo mądrzejsze od kury - farmaceutyczna hipokryzja

Jeszcze niedawno aptekarze, na znak protestu, zamykali apteki lub odsyłali pacjentów z powrotem do lekarza w przypadku najmniejszego nawet błędu na recepcie. Czy farmaceuci są hipokrytami?

 / Fot. Bronislaw Wesolowski email:alians@mm.pl/CC BY 3.0Zmiany w klasyfikacji leków często następują bez wiedzy pacjenta. Po prostu, któregoś dnia ktoś prosi w aptece o lek, który od dawna stosuje i dowiaduje się, że jest on wydawany tylko z przepisu lekarza. Polacy lubią się leczyć samodzielnie, to fakt. Każdego roku, wg informacji GUS, wśród Polaków wzrasta ilość spożywanych leków, zwłaszcza tych z oznaczeniem OTC, czyli wydawanych bez recepty. Jest jednak grupa środków leczniczych, których stosowanie bez konsultacji z lekarzem może, w najlepszym wypadku, nie przynieść zamierzonego efektu, a w najgorszym - wywołać działania niepożądane, prowadzące nawet do śmierci.

Owszem, przedawkowanie popularnego paracetamolu również może spowodować tragiczne dla zdrowia skutki. Jednak farmaceuci ufają, że wydając stosunkowo bezpieczny środek, zostanie on użyty zgodnie z przeznaczeniem i zaleconym dawkowaniem. Niestety, podobnie jest z innymi, już mniej bezpiecznymi lekami. Jako że Kraków aptekami stoi, konkurencja jest duża. Wyraźny wzrost cen leków oraz zniesienie aptecznych programów lojalnościowych dla pacjentów, spowodował, że każda apteka "orze, jak może", by utrzymać się na rynku. Jednak czy dla kilku złotych warto ryzykować zdrowie i życie pacjenta, nie mówiąc już o zakazie wykonywania zawodu farmaceuty?

Krakowska apteka na terenie ośrodka zdrowia. Kilka gabinetów lekarzy różnych specjalności oraz poradnia rehabilitacyjna. W rzeczonej poradni odbywają się różne zabiegi fizykoterapeutyczne, m.in. jonoforeza. Do wykonania tego zabiegu potrzebny jest lek, który przy pomocy stałego prądu wnika przez skórę. Jako że od czasu rejestracji w poradni rehabilitacyjnej i wyznaczenia terminu odbycia zabiegów mija, co najmniej, kilka miesięcy, pacjenci zapominają lub też nie zwracają uwagi na to, że potrzebny jest im dodatkowy lek. A lek? Tylko na receptę - zarówno maść, jak i roztwór iniekcyjny. O ile maść przez wiele lat była dostępna bez recepty (a od tego roku jest wydawana tylko z przepisu lekarza), o tyle roztwór do iniekcji nigdy nie mógł być wydany bez zalecenia lekarza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

apteka daleko
  • apteka daleko
  • 22.06.2012 13:00

Szuka Pani taniej sensacji. Apteka to nie jest sklep monopolowy zobowiązany do sprzedaży na dowód.
Kto pójdzie do pierdla jak apteka nie wyda leku ratującego życie?
A te ampułki z diklofenakiem? To lepiej żeby osiemdziesięciolatków ganiać po kilka razy między gabinetami?
Gdzie tu jest problem? Czy Pani myśli, że te ampułki to oni sobie do oka wsadzą?
Jeśli Pani nie wie to spieszę z wyjasnieniem - stosują u rehabilitantów na bóle, stany zapalne, często uniemożliwiające chodzenie!
Czy Pani myśli, że te zabiegi sobie sami pacjenci wymyślają? Nie. Przepisują je LEKARZE. A że często myślą, że lek jest w zapasach gabinetu to już inna sprawa. Dlatego nie przepisują. Myślę, że Pani o tym wie, tylko to nie mieści się w ramach sensacyjnego artykułu.
Zapewniam, że nie ma żadnych korzysci ta apteka ze sprzedaży tych ampułek poza normalną marżą czy to na receptę czy nie.
To jest tylko ukłon w stronę ludzie CHORYCH, których zmuszanie do stania w dodatkowej kolejce do lekarza i opóźnienie zabiegów uśmierzających ból jest po prostu podłością.
Proszę się skupiać na patologiach związanych z wypisywaniem drogich leków bez wskazań na martwych pacjentów - ale ten temat może okazać się dla Pani zbyt trudny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku,

Owszem, często zdarza się, że w zaprzyjaźnionej aptece jesteśmy "dłużni" receptę. Ale wtedy farmaceuta wie, że ten lek przyjmujemy stale. Niektóre leki, np. nasercowe, czy dla astmatyków, mogą być właśnie tak wydane - na receptę farmaceutyczną, lub za obietnicą doniesienia jej od lekarza - po prostu przerwanie leczenia może zaskutkować pogorszeniem stanu zdrowia, czasem nawet zagrożeniem życia.

Ale co, jeśli farmaceuta widzi pacjenta po raz pierwszy? Jako, że apteka w środku miasta, to przewijają się tam tłumy ludzi. Tutaj właśnie jest problem.
A lekarze też tracą, przez takie zachowanie farmaceutów, resztki szacunku. No bo po co iść do lekarza, jak w końcu, w którejś aptece da się kupić lek "na piękny uśmiech".

Komentarz został ukrytyrozwiń

- Panie doktorze poproszę oddzielną receptę na...(tu pada nazwa leku lub leków), bo jestem dłużna w aptece. Pani magister była tak uprzejma, że leki już mi dała.

W każdym prawie gabinecie padają takie prośby. Jeżeli lekarz też będzie taki "uprzejmy" jak pani magister, to wypisuje receptę. Jeżeli natomiast jest w zgodzie z prawem, czyli nieuprzejmy - ma problem. Ryzykuje pyskówką, a obecnie coraz częściej nawet wyzwiskami pod swoim adresem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.