Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Jak Annabelle poznawała studenckie życie w Polsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 10pkt

Oceń:

Jak Annabelle poznawała studenckie życie w Polsce


Od 11 lat nasi studenci wyjeżdżają za granicę w ramach programu Erasmus. Opowiadają o napotykanych trudnościach. Coraz częściej cudzoziemcy przyjeżdżają studiować do nas. Jakie są ich doświadczenia? Jakie wrażenia wywiozą z Polski?

Wczoraj umówiłam się z Annabelle, młodą Francuzką, która studiuje na Uniwersytecie Jagiellońskim w ramach programu Erasmus. Od października odbywa u nas staż pedagogiczny. Przychodzi w piątki na moje lekcje. Poznaje polską szkołę. Teraz czeka ją wyzwanie: poprowadzi swoje pierwsze w życiu lekcje języka francuskiego. Ma dopiero 21 lat. Jest bardzo pracowita i ambitna. Chce omówić i dopracować wszystkie szczegóły.

Wiem, jak ważną sprawą jest przeprowadzenie pierwszej lekcji. Chciałybyśmy obydwie, aby to pierwsze zawodowe doświadczenie zakończyło się sukcesem. To może zaważyć kiedyś o wyborze zawodu. Poprowadzi kilka lekcji na temat kuchni francuskiej. Poprosiła swoich rodziców, żeby jej przywieźli z Francji różne produkty, między innymi magdalenki. Mam nadzieję, moi uczniowie, czytając w przyszłości Prousta, będą wspominać Annabelle i lekcje języka francuskiego.

Czekała na mnie przed wejściem kawiarni. Nigdy wcześniej nie była w Jamie Michalika. Opowiedziałam jej o historii tego miejsca, o Kabarecie Zielony Balonik, o moim ukochanym Tadeuszu Boyu-Żeleńskim i jego genialnych tłumaczeniach literatury francuskiej. Zachęciłam, aby obejrzała obrazy i witraże. Spodobały jej się secesyjne meble, zwłaszcza krzesła. Powiedziała, że będzie jej brakowało właśnie takich miejsc, gdy wróci do Orleanu. Wiedziałam, że tak będzie. Wszyscy, których tu zapraszam ulegają magii tego wnętrza, nawet jeśli nigdy nie słyszeli o Młodej Polsce.

Opowiadała o swoich planach, rodzinie, nauce języka polskiego i o doświadczeniach
z pierwszych dni pobytu w Krakowie. Przyjechała jeden dzień wcześniej. Na lotnisku odebrał ją student mówiący po francusku. Wymieniła z nim wcześniej kilka maili. Zawiózł ją do Żaczka, bo do tego akademika dostała skierowanie. Była gotowa iść na jedną noc do hotelu, ale w administracji powiedziano jej, że nie ma takiej potrzeby. We Francji musiałaby za tę dodatkową noc zapłacić. Tu dano jej klucz do pokoju i jakąś pościel. Polski znajomy pomógł wnieść bagaże. Pokój był okropny, ściany brudne, meble rozlatujące się, brak lodówki. Nie liczyła jednak na luksusy. Ujęło ją ciepłe przyjęcie.

Zaczęła się powoli urządzać. W pokoju były dwa łóżka. Domyśliła się, że będzie mieć współmieszkankę. We Francji to nie do pomyślenia, żeby zakwaterować razem dwie obce, dorosłe osoby. Pomyślała jednak, że może to i dobrze, że będzie mieć jakąś koleżankę. Nie będzie się czuć samotna w obcym kraju. Wcześniej niewiele podróżowała, a jeśli już wyjeżdżała, to z rodzicami lub siostrą.

Zobacz także:

Krystyna Nita ONline profil autora

Autor: Krystyna Nita

Napisz do autora

Artykuły (67) Galerie (0) Średnia ocen (4.25)

Wiek: 55 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Pisanie jest dla mnie porządkowaniem myśli, oswajaniem stresu. Czytanie - przyjemnością.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Krystyna Nita 03.05.2010 13:46

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 50

Dziękuję, to miłe. Mogę napisać ciąg dalszy. Dopiero się rozkręcam. :)
Troszkę brak mi czasu. Mam jeszcze zaległości w pisaniu tekstu o Armii Francuskiej. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 03.05.2010 13:26

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 60

Czy będzie ciąg dalszy, bo jak na razie to poznaliśmy jedynie "poznawanie form zakwaterowania" ?
Byłoby ciekawe, gdyby pociągnąć temat dalej. Zachęcam
:-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.