Wiele zależy od wyniku, zapowiadanych na 3 stycznia, rozmów między centralami związkowymi a zarządem Polskiej Miedzi o nagrodzie za świetne wyniki z ostatnich 12 miesięcy.
Będą walczyć o bonus dla załogi
Jeśli prezesi znowu nie zgodzą się, aby każdemu pracownikowi wypłacić z zysku po jednej dodatkowej pensji za

dobrą pracę, to związkowcy będą żądać odpowiednio wyższego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń na 2007 rok. Są zdeterminowani, by w tej lub innej formie jakiś bonus dla załogi wywalczyć.
– Rząd zaplanował 3,7 proc. wzrostu wynagrodzeń. My do tego doliczymy 6-7 proc. za niewypłaconą nagrodę – tłumaczy Józef Czyczerski z miedziowej Solidarności. A więc nasze rozmowy o przyszłorocznym wskaźniku wzrostu wynagrodzeń mogłyby się zacząć od co najmniej 10 proc. No chyba, że spółka wcześniej zgodzi się wypłacić ludziom osobno dodatkową nagrodę z tegorocznego zysku i ten problem zostanie rozwiązany – zaznacza Czyczerski.
Równie twarde stanowisko zajmuje Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, najsilniejszy w spółce. Jego wiceprzewodniczący Leszek Hajdacki ma nadzieję, że wystosowane przez zarząd KGHM zaproszenie do rozmów o nagrodzie to sygnał przełomu.
– Chcemy, aby prezesi przyznali, że nie tylko Londyńska Giełda Metali miała wpływ na tegoroczny efekt ekonomiczny – mówi Leszek Hajdacki. – Rekordowy zysk jest także skutkiem bardzo dobrej pracy załogi. A to powinno mieć odzwierciedlenie w jej wynagradzaniu.
W sprawie premii terminy nie naglą. Ale na ustalenie wskaźnika wynagrodzeń związkowcom i zarządowi Polskiej Miedzi zostały tylko dwa miesiące (do końca lutego). Termin pierwszego spotkania nie został jeszcze wyznaczony. W poprzednich latach negocjacje ruszały w grudniu lub styczniu.
Ile zarabiają prezesi
Również na początku roku rada nadzorcza zajmie się płacami członków zarządu KGHM. Powoła w tym celu komisję wynagrodzeń, która przeanalizuje i zweryfikuje (na plus lub minus) zarobki prezesów.
Nie potwierdziła się rozpowszechniana wśród załogi informacja, że zarząd Polskiej Miedzi wnioskował o podwyżkę swoich wynagrodzeń. Zdaniem rzecznika KGHM Radosława Poraja-Różeckiego, związkowcy wyssali ją z palca, by zaognić nastroje w firmie. – Nie było takiego wniosku – zapewnia. Rzecznik nie chce powiedzieć, ile zarabia zarząd twierdząc, że to dane zawarte w kontraktach z poszczególnymi członkami zarządu. Według naszych informacji prezes dostaje miesięcznie 40-50 tys. zł, a zastępcy o 10 proc. mniej.
90 milionów dla 18 tysięcy
W KGHM pracuje 17,7 tys. ludzi. Spółka podaje, że zarabiają statystycznie ok. 6,6 tys. zł brutto, choć ta średnia to wynik zsumowania dużo niższych płac na stanowiskach robotniczych z wysokimi wynagrodzeniami kadry kierowniczej. Na jedną miesięczną pensję dla wszystkich spółka potrzebuje 90 milionów złotych.
Piotr Kanikowski
D.P.