
Na konkurs ogłoszony przez katowicki Urząd Miasta wpłynęło jedenaście prac. Jego przedmiotem było stworzenie wizji przestrzeni od Ronda im. gen. Ziętka do Rynku wraz z przyległymi ulicami.
W zwycięskim projekcie na al. Korfantego pojawiają się nowe budynki. Tramwaje jadą najpierw wschodnią stroną alei, by na wysokości obecnego Muzeum Śląskiego przejechać na zachodnią i dalej w ul. Pocztową. Ruch samochodowy ograniczony jest do minimum. Przed Superjednostką wznosi się najwyższy na Śląsku wieżowiec. To oczywiście tylko cześć propozycji.
To, czy wizje architektów zostaną zrealizowane, zależy od urzędników. - Myślę, że na plac budowy będzie można wejść za dwa lata, a nowe śródmieście będziemy mieć do końca 2012 roku - deklaruje prezydent Katowic Piotr Uszok. - Cała inwestycja może kosztować nawet miliard złotych.
Miasto chce, żeby w przebudowę śródmieścia zaangażowali się prywatni inwestorzy. - Czy nie za bardzo wierzę w prywatny kapitał? Być może tak, ale nie do końca. Już teraz do Katowic przyjeżdża wielu inwestorów i jestem przekonany, że zainteresuje ich również centrum miasta - uważa Uszok.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku miasto rozstrzygnęło konkurs na przebudowę tzw. kwartału Dworcowa. Chociaż prace budowlane miały rozpocząć się we wrześniu, już wiadomo, że ruszą najwcześniej w przyszłym roku.
Rozmowa z Tomaszem Koniorem
Grzegorz Żądło
: Jakie główne założenie przyświecało panu przy tworzeniu projektu?
Tomasz Konior:
Chcieliśmy przywrócić temu miastu kręgosłup, sprawić, żeby do centrum wróciło życie. Uważamy, że należy spiąć w jedną całość elementy, które już tu istnieją oraz te, które zamierzamy stworzyć. Niektóre budynki są oczywiście zaniedbane, ale nie trzeba ich burzyć, tylko odnowić lub przebudować.
GŻ: Co w takim razie powinno się znaleźć pomiędzy Rynkiem a Rondem?
TK: Zaproponowaliśmy klika nowych budynków. Główny miejski plac powinien się znaleźć przed Teatrem Śląskim, tak jak to było przed wojną. Południową pierzeję Rynku zamykałby budynek Ratusza. Z kolei na ścianie północnej zaproponowaliśmy postawienie teatru muzycznego. W kierunku Ronda powinna powstać zwarta zabudowa. W kilku budynkach proponujemy między innymi funkcje usługowe, biurowe, sportowe czy kulturalne.
GŻ: Wierzy pan, że uda się to wszystko zrealizować?
TK: To jest wielka szansa dla Katowic, które muszą stać się miastem przyjaznym przede wszystkim dla mieszkańców. Wierzę, że ją wykorzystamy.