Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25895 miejsce

Jak bez legitymacji dziennikarskiej dostać się na imprezę zamkniętą

Dziennikarz obywatelski różni się od zawodowego (komercyjnego) tym, że pisze o czym chce, nikt nie narzuca mu tematu. Jak, więc bez legitymacji dostać się na imprezę zamkniętą?

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Dominik ParzychChcesz napisać tekst o jakieś imprezie, a nie masz "prasówki" bądź nie chcesz z niej skorzystać? Jak dostać się na imprezę bez pomocy tego medialnego klucza do miejsc niedostępnych zwykłym zjadaczom chleba?

Po prostu umów się z organizatorami


Jakaś impreza na którą wpuszczają tylko zaproszonych gości i legitymujących się dziennikarzy? Ty koniecznie chcesz napisać o niej? Przed imprezą zadzwoń (napisz e-mail) do organizatora i poproś o akredytację, w rozmowie zaznacz, że nie posiadasz legitymacji, lub też ją zgubiłeś. Organizator powinien udzielić Ci akredytacji i poinformować ochronę o Twoim przybyciu. Przy wejściu ochrona sprawdza Cię, Ty mówisz "Jan Kowalski, gazeta internetowa Wiadomości24.pl, posiadam zgodę organizatora Kowalczyka na wejście". Ochrona sprawdza podaną przez Ciebie informację i wchodzisz bez większych problemów.

Wejdź z innymi dziennikarzami posiadającymi "legitki"


Nie umówiłeś się z organizatorem a koniecznie chcesz wejść? Wybierz moment gdy na imprezę będą wchodzili inni przedstawiciele mediów i wciśnij się razem z nimi. Mają legitymacje, sprzęt, więc ochrona raczej nie będzie sprawdzała każdego po kolei. Musisz jedynie liczyć na łut szczęścia.

Pogadaj z ochroną


Wchodzisz na imprezę a tu zatrzymuje Cię ochrona i pyta co robisz? Zawsze możesz spróbować wyjaśnić, że jesteś z serwisu internetowego Wiadomości24.pl. Jeżeli ochrona tego "nie łyknie" podaj im numer do redakcji (022-201-40-99) i niech Cię sprawdzą. Pewnie nawet nie będzie im się chciało weryfikować Twojej tożsamości i uwierzą Ci na słowo, jeśli dalej nie będą Ci ufać to zawsze możesz poprosić o wezwanie organizatora i spróbować jemu wszystko wyjaśnić.

"Znam organizatora, właśnie tam idzie"


Przed zastosowaniem tej sztuczki musisz zapoznać się z listą organizatorów imprezy (ochrona w sumie i tak nie zna ich wszystkich). Podczas sprawdzania Ciebie, możesz rzucić takim tekstem "o idzie Janek Kowalski, organizator" i zacząć pewnym krokiem przesuwać się w kierunku wejścia. Ochrona jest zdezorientowana a Ty dla uwiarygodnienia rzucasz w tłum (tak, by ochrona słyszała) "O w końcu jesteś, gdzie byłeś? Ochrona nie chciała mnie przez Ciebie wpuścić!". Bramkarze nie będą już mieli czasu, by sprawdzać Ciebie, przecież muszą zająć się innymi wchodzącymi.

To kilka sposobów dostania się na imprezę zamkniętą bez legitymacji. W tym miejscu pragnę podziękować autorom Wiadomości24.pl za podrzucenie pomysłów na forum.

***
Redakcja oraz autor nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikające z korzystania porad zawartych w powyższym artykule. Tekst ten ma jedynie charakter edukacyjny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Mam w tej chwili 3 aktualne legitki i jakoś nie zdarzyło mi sie komukolwiek ich pokazać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mam legitymacji link i mieć nie zamierzam. Absolutnie nie jest mi potrzebna. Za to wielokrotnie gościłem już, jako DO, na wspaniałych koncertach (które później opisywałem), od kilku miesięcy na mój adres przychodzą także płyty z różnych zakątków Europy.

Wystarczy chcieć, nie potrzeba do tego żadnej legitymacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.06.2008 20:09

Stringi raczej odpadaja - za malo widoczny napis. W rachube wchodza tylko reformy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.06.2008 18:01

Podoba mi się pomysł majteczek z logo Wiadomości24pl iwentualnie z wersją string dla fanek i bokserek dla cienkich Bolków

Komentarz został ukrytyrozwiń

kiedys miałam zrobić materiał z imprezy, na którą wstęp kosztował 50 zl. nie miałam jeszce legitymacji z portalu, dla którego robilam materiałm. redakcji ani mnie nie zależało na wydaniu kasy.
sposób prosty. głowa wysoko, pewny krok, na wejściu pytanie o organizatorów. ochrona garnie sie do pomocy (nie tłumaczyłam się, kim jestem).
zapytalam, czy wstep dla prasy jest za free. pani była troche zdezorientowana, bo redakcja nie załatwiła akredytacji. nawet nie sprawdziła, czy dla nich pracuję. zrobiłam minę Bardzo Ważnej Osoby, i pani pobiegła po plakietkę dla mnie.

nie trzeba się stresować...

a tak na przyszłość, jak już będziecie mieć jakąs legitymację:
znajomy pracował w pewnej TV, jechał za szybko, policja go złapała. wyciągnął legitymację: śpieszę się na materiał (co nie było prawdą). policjant machnął ręką i go puścił...
ah ta magiczna moc prasy... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciek, bo ty zapominasz, ze taki "dziennikarz obywatelski", to moze byc kazdy i wtedy zaistnieje sytuacja o jakiej wspomnial Marlwa... Co to ma byc, z sie mianuje dziennikarzem samozwancem i wlaze gdzie popadnie za free?? Wszystko wszystkim, fajnie, ze sobie tu hobbystycznie piszemy, fajnie, ze niektorzy z tego na dziennikarzy wyrastaja, ale bez przesady:P

Bedac po drugiej stronie, ktora decyduje czy wpuscic, czy nie - bym nie wpuszczala bez jakiegos swistka, ktory by potwierdzil to ze dana osoba ma prawo wejsc za free.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janusz nie trzeba nic sprawdzać, nauczeni przykrym doświadczenie (nie jest to reguła, ale), że legitymacja "osłabia" aktywność. Obędzie się bez nazwisk, ale legitymacje wydawaliśmy wcześniej nieco bardzie "taśmowo"...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.06.2008 11:33

Ciekaw jestem, co by wyszlo z eksperymentu - wyslac wszystkim "placzacym" autorom legitymacje (na pocieche dodac jeszcze majtki z napisem link i po pol roku zobaczyc statystyke, ile materialow wiecej opublikowali...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciesze sie ze po tylu komentarzach ogółu, jedyny Marlwa napisał coś konkretnego :P xD

Dziennikarz obywatelski, to nie jest prawdziy dziennikarz. Osobiscie spalilabym sie ze wstydu, jakbym miala gdzies isc i prosic, zeby na ta komende ("dziennikarz obywatelski") ktos mial mnie gdzies wpuscic. Wydaje mi sie oczywiste, ze raczej zostalabym wysmiana.

Legitymacja potrzebna i koniec i kropka. Inaczej to zalosne :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne że są potrzebne. Tak każdy by mówił "jestem dziennikarzem, proszę mnie wpuścić". Doszłoby do tego, że np. na koncercie było 10 osób, a 5 tys. dziennikarzy...;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.