Facebook Google+ Twitter

Jak Brazylia grała na White Hart Lane

Obejrzeć występ piłkarskiej reprezentacji Brazylii na własne oczy to było jedno z moich marzeń. W 2006 roku marzenie to się spełniło.

W 2006 r. przebywałem kilka miesięcy w Wielkiej Brytanii. Gdy pewnego dnia otrzymałem wiadomość, że Brazylia przyjeżdża na dwa spotkania towarzyskie rozgrywane w Londynie ogarnęła mnie euforia. Wszak mieć możliwość obejrzenia na żywo reprezentacji "Canarinhos" to było zawsze moje marzenie.
Ronaldinho podczas rozgrzewki przed meczem / Fot. Piotr Jakóbczyk

Brazylia to najbardziej utytułowany piłkarsko kraj. Piłkarze tego kraju sięgali pięciokrotnie po tytuł najlepszej drużyny świata. Począwszy od czasów przedwojennych i świetnego Leonidasa, naród ten wychował wielu piłkarskich geniuszy. W latach 1958,1962 i 1970 Brazylijczycy sięgali po triumf w światowym czempionacie przy udziale legendarnego Pele. To właśnie Edson Arantes de Nacimento dzięki swojej fenomenalnej grze został uznany za najlepszego piłkarza w historii tej dyscypliny. A przecież nie tylko Pele "czarował" światowe stadiony. Jairzinho, Vava czy Garrincha to tylko niektóre nazwiska z szerokiej plejady piłkarskich geniuszy.
Reprezentacje Brazylii i Walii podczas odgrywania hymnów narodowych  / Fot. Piotr Jakóbczyk
Po okresie lat "chudych" Brazylijczycy "obudzili się" ponownie w latach 90. Najpierw w rozgrywanym czempionacie w Stanach Zjednoczonych, drużyna prowadzona przez Carlosa Alberto Parreirę, w składzie ze znakomitym duetem Romario-Bebeto sięgnęła po mistrzowski tytuł. I choć w kolejnym turnieju mistrzowskim Brazylijczycy nie zdobyli tytułu - przegrywając w finale przeciwko Francji z fenomenalnym Zidanem w składzie - to ciągle gra "Canarinhos" zadziwiała świat. Zwycięska drużyna z 2002 r. w składzie z kolejnymi geniuszami futbolu Rivaldo, Ronaldo i Ronaldinho to kolejna świetna generacja Brazylijskich piłkarzy. W 2006 r. turniej na Niemieckich boiskach "Canarinhos" nie wyszedł. Przegrywając w ćwierćfinale z Francuzami, Brazylijczycy nie znaleźli się nawet w strefie medalowej. Nieudany występ nie przeszedł również bez echa wśród władz brazylijskiego związku piłkarskiego.

Ronaldinho - najlepszy piłkarz na świecie wg. Fify w 2004 i 2005 r. / Fot. Piotr JakóbczykPo mundialu w Niemczech posadę selekcjonera stracił Carlos Alberto Parreira. Ten sam który w 1994 r. zdołał wywalczyć razem ze swoim podopiecznymi mistrzowski tytuł w Amerykańskim czempionacie. Następcą został były podopieczny Parreiry Carlos Dunga, kapitan "złotego" zespołu z 1994 r. W sierpniu 2006 r. Dunga zadebiutował jako selekcjoner meczem przeciw Norwegii. We wrześniu Brazylijczycy wybrali się na dwa spotkania do Wielkiej Brytanii. Najpierw na stadionie Arsenalu Brazylia grała z Argentyną, a kilka dni później na arenie Tottenhamu rozegrane zostało spotkanie Brazylia-Walia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawy artykuł. Zazdroszczę spełnionych marzeń :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.