Facebook Google+ Twitter

Jak brzmi kryzys, czyli o nieszczęściu na wesoło

Informacje o kryzysie zalewają nas każdego dnia. Wszyscy wiedzą na czym polega, ale niewielu zastanawia się jak brzmi. I czy w ogóle może brzmieć. Zdaniem Johannesa Kreislera, niemieckiego kompozytora, może i to całkiem optymistycznie.

 / Fot. screen ze strony www.gieldowe.yoyo.plTwórca postanowił oddać głos firmom, które dopadł już kryzys. Nie chodzi tu bynajmniej o wypowiedzi ich przedstawicieli. O opinię poprosił wykresy giełdowe.

O co chodzi?

Johannes Kreisler za pomocą programu Songsmith, podłożył melodie pod wykresy giełdowe. Dzięki temu, widzimy już nie tylko ogromne spadki notowań, ale również je słyszymy. O dziwo, rzadko oddają one nastrój właścicieli firm, którzy muszą pogodzić się ze spadkiem wpływów.

Crisis sounds so cool!

Brzmi całkiem nieźle, ale z pewnością nie wygląda. Radosny ton i głęboki spadek to kpiarskie zestawienie, a obniżenie dźwięku przy większym zawahaniu idealnie oddaje bieżącą sytuację. Internautom pomysł się spodobał. Nam może brakować jedynie polskiego akcentu. Filmik można zobaczyć tutaj.

Ten kryzys jest gorszy niż rozwód. Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!

Projekt niemieckiego kompozytora to nie jedyny pomysł na patrzenie na kryzys z przysłowiowym "przymrużeniem oka". Bo choć gospodarka to sprawa poważna, to ciągłe mówienie o niej zaczyna męczyć. Zapaść na rynkach stała się więc dla ludzi, popularnym tematem do dowcipkowania, obok kawałów o blondynkach czy wizytach u lekarza.

http://www.youtube.com/watch?v=2-BZfFakpzc / Fot. YoutubePowstają również strony gromadzące nie tylko same dowcipy, ale także zabawne grafiki. Bo kto by nie chciał zobaczyć zszokowanego Jerzego Waszyngtona na banknocie dolarowym, czy dowiedzieć się jaka jest różnica między bankierem inwestycyjnym a dużą pizzą? - Wszyscy martwimy się o swoje miejsca pracy i z niepokojem patrzymy w przyszłość, a wiadomo, że nie ma lepszego lekarstwa na stres niż odrobina dystansu - tłumaczy Krzysztof Pochmara, twórca strony gieldowe.yoyo.pl. - Stąd pomysł, żeby zebrać żarty krążące między firmowymi skrzynkami i namawiać do spojrzenia na kryzys z przymrużeniem oka. Odrobina humoru,choćby i czarnego, jeszcze nikomu nie zaszkodziła - dodaje.

Być może Bóg pomoże?

Anglikanie, przerażeni sytuacją w kraju, uznali, że tylko Bóg może pomóc im w obecnej sytuacji. Stworzyli więc modlitwy, które mogą odmawiać osoby dotknięte trudną sytuacją. Duchowni zadbali również o tych, którzy jeszcze mają prace. W każdej chwili mogą ją stracić, więc modlitwa z pewnością nie zaszkodzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Odrobina humoru przy ciągłych panikach może i jest sposobem na odreagowanie, ale sam pomysł mi sie nie podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.