Facebook Google+ Twitter

Jak dobrze mieć sąsiada!

"Mój jest ten kawałek podłogi" – chciałoby się zaśpiewać entuzjastycznie. Jeśli zaś chodzi o kwestię ścian, a właściwie tego co za nimi, a konkretniej za jedną z nich, to cóż ... optymizmu jakby nieco mniej.

Fot. AKPANa początku za ścianą mieszkało dwoje młodych, pięknych ludzi. Weseli w „granicach normy stosownej do wieku”, jak mawiają radiolodzy. I jak to bywa w każdym małżeństwie, od czasu do czasu musieli rozwiązać trudniejszy życiowy problem. Rozwiązywali te problemy pełnym głosem, nie szczędząc sobie "ujemnie pieszczotliwych" epitetów. Głosy miały piękną barwę, a struny głosowe siłę nie byle jaką.


Po jakimś czasie młody człowiek odszedł w siną dal z inną panią, młoda żona została sama. Bojąc się popaść w depresję popadła profilaktycznie w balangi, zakrapiane obficie wodą ognistą. Rytualne tańce odbywały się do białego rana, przy muzyce odznaczającej się mocnym uderzeniem kontrabasu. Tańczyć mogli wszyscy, chociaż niektórzy mieli pretensje.


Życie towarzyskie kwitło i ryczało do chwili, kiedy piękną i wyzwoloną panią zainteresował się odpowiedni pan, na odpowiednim stanowisku. Pani wraz z mieszkaniem i nałogiem wpadła w objęcia człowieka zdyscyplinowanego, nie pijącego, który ujął panią za serce i twarz. I tak się dziwnie stało, że z osób po obu stronach ściany nośnej na pewno bardziej szczęśliwa byłam ja. Coś się w końcu od życia należy.


Płynęły lata, zmieniali się sąsiedzi i za ścianą zamieszkało kolejne młode małżeństwo. Przemili ludzie. Z kochanym czarnym kundelkiem, który z wielkim zamiłowaniem obszczekiwał z balkonu wszystko, co się cztery piętra niżej ruszało.


Pewnego dnia odebrałam od kogoś zniecierpliwionego telefon: najpierw posypały się słowa uważane powszechnie za obelżywe, potem obiecano mi solennie różne atrakcje, ale najpierw miałam ruszyć d..., wyjść na balkon i zabrać psa. Upewniwszy się, że mój rozmówca na pewno obserwuje hałaśliwą psinę – wyszłam na balkon. Sąsiedni. W słuchawce usłyszałam ostatnie słowo – wytrych i trzask odkładanej słuchawki. Rozmówca żadnych obietnic nie spełnił, w związku z czym mam w dalszym ciągu obie nogi wyrastające z przynależnego im miejsca.


We wrześniu psina   wyjechała do dziadków, a za ścianą zainstalował się nowy mieszkaniec – pierworodny, dorodny rozdarciuch. Regularnie nadawał własną audycję w porze wiadomości. Wolałby je zapewne bardziej niż kąpiel, ale na upór mamy siły nie ma. Ostatnio wydoroślał i prowadzi poważne dialogi z mama i tatą, samym sobą i grzechotkami. Siedem miesięcy to nie przelewki i mały człowiek ma już coś do powiedzenia.


Dziś, przy sobocie sąsiad postanowił uzupełnić kuchnię brakującymi elementami na ścianach.

Wybyłam z domu szwendając się do granic wytrzymałości w nogach. Wiertarka pracuje i sąsiad wbija zapewne już ostatnie kołki. Wiadomości diabli wzięli. A niech tam. Telewizja jest codziennie, a prace domowe za ścianą tylko od czasu do czasu.

A jak mi się coś urwie, to mu się odwdzięczę.


 


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Cisza nocna obowiązuje od 22-6 , ale w godz 20-22 i 6-8 obowiązuje tzw wyciszenie kiedy to nie wolno zbytnio hałasować. Ja to egzekwuję, przy pomocy Policji lub Straży Miejskiej. Da się, naprawdę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem bardzo poważny, ale obecnie można pisać o nim tylko z przymrużeniem oka.
A temat rzeka. Cierpi nie tylko zmysł słuchu, także wzroku i powonienia, a niekiedy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zabawne :-) Szanuj sąsiada swego, zawsze możesz mieć gorszego:-)
A propos takich telefonów, przypomniał mi się fragment filmu Marka Koterskiego " Życie wewnętrzne". Bohater nękany jest serią telefonów - pomyłek. Frustracja gwałownie narasta. Kolejny telefon z serii. Doprowadzony do szału, nasz bohater nie wytrzymuje. Dopada aparatu, chwyta słuchawkę i rzuca pierwszy w eter: k..., k..., k... k...!!! W słuchawce cisza a po chwili niepewny, dziecinny głosik: tatuś...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajny artykuł, napisany z humorem-dobrze się czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.