Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7739 miejsce

Jak drogowcy z Piotrkowa Trybunalskiego malują pasy w Sieradzu

Firma z Piotrkowa maluje oznakowanie na ulicach Sieradza. Nie dość, że prace trwają w godzinach szczytu komunikacyjnego, to pracownicy są tak wyczuleni na próby dokumentowania ich pracy przez dziennikarzy, że o mało nie zostałem pobity przez jednego z nich!

Interwencyjny pracownik z PRDM raczej nadaje się na ring a nie na ulice / Fot. Piotr AndrzejakDokumentując dziś prace firmy z Piotrkowa, które są wykonywane na ul. Wojska Polskiego, zostałem przez jednego z pracowników tej firmy zaatakowany, gdy chciałem zrobić zdjęcie pracownika opartego o jedną z maszyn. "Wiązanka", jaką usłyszałem z usta pracownika nie nadaje się do zacytowania, a całe zajście o mało nie skończyło się pobiciem.

Jeden pas był wyłączony z ruchu / Fot. Piotr AndrzejakW rozmowie z członkiem zarządu Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych w Piotrkowie Trybunalskim panem Przemysławem Klonowskim, zostałem powiadomiony, że wyjaśni całą sytuację i w imieniu firmy zostałem przeproszony. Jednak przedstawiciel firmy poprosił o dyskrecję i pominięcie incydentu z pracownikiem PRDM w mojej relacji. Miejmy tylko nadzieję, że pozostali pracownicy PRDM nie przynoszą w ten sposób chluby firmie.

Odnośnie prac prowadzonych w ciągu dnia na jednej z najruchliwszych ulic Sieradza, Przemysław Klonowski poinformował, że nie wszystkie prace można wykonywać w godzinach nocnych,a PRDM jest zobligowane do wykonania prac w wyznaczonym przez inwestora czasie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

lucjan
  • lucjan
  • 13.05.2012 11:05

No i bardzo dobrze dziennikarzyno zakichana - po jakiego grzyba wcinasz swój ryj do czyjeś pracy !!! Czy tobie ktoś wkłada dzioba do twojego biura w redakcji ??? Weź się za uczciwą robote śmierdzący nierobie i dziękuj Bogu że swoje jedynki masz jeszcze na miejscu !!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
marcel19814
  • marcel19814
  • 14.02.2011 18:06

nie każda osoba jest osobą publiczną i może nie życzyć sobie fotografowania. minus dla autora

Komentarz został ukrytyrozwiń
MGR MGR
  • MGR MGR
  • 08.10.2010 16:05

To że stał oparty o maszynę nic nie znaczy przecież trzeba poczekać aż wyschnie farba żeby nie porozjeżdżali pasków na jezdni , a co do fotki to nie można kogoś tak po prostu bez zgody fotografować , a wiem że chłopaki ciężko pracują czasem nawet po 20 godzin ... BĄDŹCIE WYROZUMIALI DLA MALARZY

Komentarz został ukrytyrozwiń

- minus zdecydowany.
Artykul(?) niczego nie wyjasnia; to, ze maluja "w godzinach szczytu" to troche malo (moze maluja i rano i w nocy tez?)
Co do zdjec, to delikatna sprawa: "dziennikarz obywatelski" (moim zdaniem to obrzydliwy termin rownowazny z np "plotkarz osiedlowy") nie "podpada" pod prawo prasowe i NIE JEST upowazniony do fotografowania osob niepublicznych bez ich zgody - nawet jesli sa w miejscu publicznym (miejscu pracy). Tutaj prawo oczywiscie nie nadaza za szybkimi zmianami w technice i stylu zycia.
Zdjecie mozna bylo zrobic dyskretnie, ale tak, aby indywidualna osoba nie byla rozpoznawalna! Wtedy fotka jest zgodna z prawem. No i obylo by sie bez wiazanki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż kolejne polskie paradoksy - nigdy chyba się nie nauczymy rzetelnej pracy i szacunku dla innych - brak słów w tym temacie.
Mieszkam w Augustowie i widzę że niedawno szumnie oddane rondo na słynnej obwodnicy jest remontowane - szok i brak komentarza , ręce mogą opaść.
nic dodać nic ująć
po kataolicku - "mój Boże"

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie opierający sie o maszynę robotnik powinien być inspiracją do stworzenia artykułu, ale to że takie roboty sa prowadzone w dzień. W pierwszej kolejności to inwestor, zarzadca drogi powinien się wytłumaczyć dlaczego w umowie z wykonawcą zawarł takie ustalenia. 3/4 artykułu to urażony autor, 1/4 to taki dodatek który niewiele wyjaśnia.
Czemu był oparty? Nie wiem, może nie chce pracować, a może miał już dość, może jego dzień pracy zaczął się o 4 rano, może czyścił rozpuszczlnikiem dysze do nakładania farby, a może się wymiotował od tych oparów. Istnieje mnóstwo powodów dla których się mógł się oprzeć. Ale napewno nie on decydował że w najruchliwym miejscu przyjdzie mu pracować.
Wyjaśnie najbardziej prawdobodobny powód, dla którego tak zareagował - jego zdjęcie plus komentarz pod tym zdjęciem postawi w negatywnym świetle firmę dla której pracuje. A w efekcje po premi, nikt mu jej nie zabierze, ale przecież za to że dał sie sfotograwować premi nie dostanie.
Zarządca drogi musi sobie uświadomić, że maluje drogę dla jej użytkowników i ma to być zrobione w sposób jaknajmniej uciążliwy. Ale autor skupił sie na sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dla czego ukrywać taki incydent? Bo chce tego ktoś z "góry"?
Wg mnie trzeba nagłaśniać takie sprawy.
Mogłeś Piotrze zgłosić na policje że zostałeś obrażony przez pracownika tej firmy.
Zamieść Piotrze to zdjęcie z tym pracownikiem opartym o maszynę jeśli udało Ci się je zrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

panczo, co do zdięć tobez legitymacji można zrobić zdięcie policjantowi, mało tego, można zrobić sobie z policjantem (policjantką) zdięcie , tylko trzeba wiedzieć jak podejść do tematu. A co do prac drogowych ,to niech pan Przemysław Klonowski nie pisze takich rzeczy że nie wszystkie prace można wykonywać w nocy! panie Przemysławie!, jeżdzę po europie, i za przykład podaję holandię, kraj w którym można w nocy położyć 10km nowego "hodnika" i pomalować go!!!!!!!!!!!! WYSTARCZY TYLKO CHCIEć!!!! Pozdrawiam, czytelników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy rzeczywiście my musimy mieć pozwolenie na pstrykanie fot np. z remontów itp?? Np. policji można robić, jak się okaże legitke prasową:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za artykuł. Minus dla nerwusów.
Ja też jak ostatnio robiłem zdjęcia popsutego tramwaju to usłyszałem, że muszę posiadać zgodę. Dziennikarz Expressu Ilustrowanego ma zdjęcie jak osoba w kabinie kierowcy pokazuje środkowy palec.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.