Facebook Google+ Twitter

Jak "głosowano" w więzieniu, czyli wybory w Zimbabwe

Shepherd Yuda pracownik więzienia w Hararze nakręcił amatorski film przedstawiający prawdziwą sytuację jaka panuje w zakładzie karnym w Zimbabwe. Od tej pory nie może wrócić do ojczyzny. UE apeluje o nowe wybory.

Morgan Tsvangirai na kongresie MDC w 2005. / Fot. Africa Festival http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Morgan_Tsvangirai.jpgFilm pokazuje jak wyglądało oddawanie głosów w wyborach prezydenckich przez pracowników więzienia w Hararze. Ten kto nie chciał zagłosować na Roberta Mugabe musiał liczyć się z utratą pracy. Nad "prawidłowością" wyborów czuwał zasłużony weteran walk o wolność Zimbabwe i zwolennik obecnego prezydenta. Ponadto można zobaczyć w jaki sposób więzieni są zwolennicy opozycyjnej partii Ruchu na Rzecz Demokratycznych Zmian (MDC).

Według szacunków samej partii 10 członków MDC, którzy zostali deputowanymi do parlamentu - trafiło do więzienia. 1500 aktywistów opozycji przebywa w areszcie. 103 działaczy nie żyje, a ok. 5 tys. uważa się za zaginionych.

W najnowszym oświadczeniu Bruksela zaapelowała o jak najszybsze rozwiązanie kryzysu w Zimbabwe, przeprowadzając nowe wybory zgodnie z demokratycznymi standardami. Jednocześnie władze UE nie uznały wyników głosowania z 27 czerwca (wygrał dotychczasowy prezydent Robert Mugabe). Rzecznik prasowy sprawującej obecnie przewodnictwo w Unii Europejskiej Francji powiedział, że "Unia Europejska zaakceptuje jedynie formułę, która uzna wolę Zimbabweńczyków wyrażoną w elekcji z 29 marca 2008 roku". Dodatkowo, tylko i wyłącznie pod przewodnictwem tymczasowego rządu na którego czele stanie lider opozycji Morgan Tsangirai.

Źródła: gazeta.pl, pap.pl, afryka.org

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+ Smutne, ale prawdziwe. Wydaje się, że ludzie są tam bezsilni. Dobry temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem UE ograniczy się do wydawania oświadczeń i wyrażania sprzeciwu. Nie sądzę, by w momencie walki o przepchnięcie traktatu lizbońskiego (Sarkozy bardzo chce, by to się udało podczas francuskiej prezydentury) Unia zamartwiała się problemami polityki jednego z państw afrykańskich (inną kwestią jest czy w ogóle się tym zamartwia; jeszcze inną - czy powinna i w jakim zakresie).

Ot, przyczynek do niezwykle trudnej dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze podziwiam Twój optymizm:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem ciekaw jak dyplomacja Francji, a tym samym UE wybrnie z tej sytuacji. Może wreszcie
złapie "byka" za rogi. To byłby bardzo czytelny sygnał dla innych "watażków" z różnych części Świata, w tym dla jednego z Europy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.