Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18855 miejsce

Jak głupi do sera?

Uśmiech i poczucie humoru to znak zwycięskiego górowania nad losem. Tak przynajmniej twierdzi autor zacytowanej tu złotej myśli - Stefan Garczyński. Takie podejście do życia miał także Dyl Sowizdrzał o ksywie Węglarz.

Jak głupi do sera? / Fot. Ewa ŁazowskaTymczasem w naszym społeczeństwie utarło się przekonanie, że uśmiech na obliczu tego lub owego obywatela to nic innego jak ewidentna kwalifikacja do wizyty u psychiatry. Popularne powiedzenie - śmieje się jak głupi do sera - jest tego klasycznym przykładem. Powiem więcej. Otóż pogoda ducha, a co gorsza - jej publiczne okazywanie skazuje
osobnika, legitymującego się taką cechą na ostracyzm i totalne wykluczenie z grona bliższych i dalszych znajomych. Bowiem narzekać, biadolić, utyskiwać i być ponurym jak noc listopadowa to właściwie już norma egzystencjalna naszych czasów.

Może zatem Stanisław Różewicz ma rację pisząc, że "Dawniej ludzie zadowoleni byli z własnych wymiarów i żyli na własną miarę. A teraz nikt nie mieści się we własnej postaci, w danych mu przez naturę wymiarach, każdy jest większy... Straciliśmy wymiary i miarę. Całe tabuny Herostratesów pętają się po ulicach wielkich miast."

Oczywiście braku poczucia humoru nie nazwałabym zbrodnią Herostratesa, ale w aforyzmie Różewicza jest jednak ziarnko prawdy - sprowadzające zjawisko narodowego ponuractwa do dość powszechnie funkcjonującego pragnienia - komu by tu dowalić. Na kim odreagować niezadowolenie z własnego życia. Oczywiście owemu pragnieniu nie może i nawet nie powinien towarzyszyć radosny uśmiech od ucha do ucha, ponieważ nie współgrałoby to z naszym nadrzędnym zadaniem skutecznego przywalenia bliźniemu.

Często korzystam ze środków komunikacji miejskiej. Aby urozmaicić sobie czas dotarcia do celu - obserwuję twarze pasażerów, głównie osób będących w tak zwanym trzecim wieku. Prawie na wszystkich obliczach maluje się bezgraniczne cierpienie, a nawet męka na miarę człowieka skazanego na wieczne potępienie. Prawdopodobnie życie tych ludzi nie jest usłane różami, jak życie każdego emeryta, któremu przyszło na stare lata klepać biedę bez perspektywy poprawy własnego losu. Czy jednak jest to zasadniczy powód do bycia ponurym jak owa przysłowiowa noc listopadowa?

Myślę sobie, że jednakowoż nie tutaj należy szukać odpowiedzi na dręczące mnie pytanie, bo jak ujął to Stefan Garczyński - "Uśmiech i poczucie humoru to znak zwycięskiego górowania nad losem." Szkoda, że o tym nie pamiętamy i co gorsza - nie chcemy pamiętać.

Rzucam zatem hasło: Ludzie! Uśmiechajcie się! Śmiejcie się jak ten przysłowiowy, głupi do sera! To podobno nic nie kosztuje! Suszcie zatem zęby przy każdej, nadarzającej się okazji, a nawet bez okazji. To się po prostu opłaca! Uśmiech na Waszych twarzach to podstawowy warunek Waszego zdrowia - tak fizycznego, jaki i psychicznego. A co z serem? - mógłby ktoś zapytać. Na szczęście jeszcze w sklepach go nie brakuje. Dziś to właśnie sprawdziłam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (51):

Sortuj komentarze:

A więc, uśmiechajmy się do siebie jak najczęściej i nie obrażajmy z byle powodu. :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

brak uśmiechu towarzyszy również młodym ludziom, zawsze znajda powód do narzekań, uśmiech rysuje sie na ich twarzach gdy komuś powinie się noga
pozdrawiam z uśmiechem :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I ja dziękuję - Piotrze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę sobie, Piotrze, że chodzi tu o potrzebę wyróżnienia się z tłumu poprzez prezentowanie własnego "ja" w formie negacji. Bywa... :) Podobno z tego się wyrasta, choć bywa i tak, że taka forma przekory towarzyszy człowiekowi przez całe życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Ewo, spędziłem uśmiechniętą chwilę przy twoim artykule. Pozdrawiam z uśmiechem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tym bardziej że jako najinteligentniejszy z nas wszystkich nie powinien sie powtarzac, bo takie komentarze staja się nudne i nie do śmiechu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Macieju, jeżeli Pan pisze: "Pisałem wcześniej o tym, że uśmiechają się dużo osoby upośledzone intelektualnie i wolałbym nie brać z nich przykładu", to taki biegły w tych sprawach powinien nas Pan oświecić dlaczego tak się dzieje? Pan tak skrajnie podchodzi do zagadnienia a ludzki organizm to jak organy i nie tylko ze śmiechem mamy do czynienia. Dziwię się tylko że Pan podważa treść artykułu, wiedząc zapewne że jest w błędzie. Zamiast rozwijać temat, stoi w miejscu i miele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, jeżeli tak naprawdę czuje to co pisze, należałoby postawić diagnozę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Macieju, czytam wiele Pana komentarzy. Zawsze czuć to anty. To tak jakby na siłę chce Pan zawracać kijem bieg rzeki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze: Bardzo dziękuję za tyle ważnych i trafnych uwag na temat znaczenia śmiechu, a właściwie uśmiechu w naszym życiu. Ja także wolę się otaczać osobami, dla których uśmiechnięcie się do bliźniego nie stanowi problemu. Jak napisałam - to przecież nic nie kosztuje,a z pewnością "rozświetla" relacje międzyludzkie. Pozdrawiam z uśmiechem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.