Pozycja materiału w rankingach:
Trzydzieści lat temu Henryka Krzywonos, wspierając strajk w stoczni, zatrzymała ruch tramwajów w Trójmieście. Wczoraj bohaterka Sierpnia w równie dramatyczny sposób przerwała polityczną szarżę Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów 30. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych w Gdyni. - Panie prezesie, bardzo proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie.
Nie wiem, co panu się stało. Ja panu bardzo współczuję, ale proszę współczuć innym i dać im normalnie żyć, bo wszystko, co pan robi, to mnie obraża. Pan niszczy godność Lecha - powiedziała Jarosławowi Kaczyńskiemu Henryka Krzywonos.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Roman Kozminski 03.09.2010 14:49
Henryka Krzywonos to kolejny chwyt marketingowy jej samej ,bo napisała autobiografie więc trzeba było sie wypromować,ale również Platformy.Ale ja nie otym.Otóż w Solidarności były przynajmniej dwa nurty,i każdy miał inną wizje wolnej polski.Pierwszy nurt,to porozumienie w Magdalence,a pózniej Okrągły Stół.A drugi to odrzucenie jakiejkolwiek wspólpracy z komunistami,i walka z nimi do konca do zwycięstwa[pewnie byłoby mordobicie].Ten pierwszy pomysł był lepszy oczywiście, ale tylko na krótką mete.Bo po latach można było odstąpić od porozumien okrągłostołowych,zrobić lustracje i dekomunizacje,czyli budować panstwo demokratyczne na zdrowych zasadach.Nie rozumiem i nie widzę przyczyny by dalej konserwować te porozumienia.Dlatego ten burdel w kraju trwa i trwać będzie pewnie jeszcze długo!!.Ci co niedali sie złamać są opluwani ,a towarzystwo które poszło na układy ma sie dobrze,powiedziałbym bardzo dobrze,tylko czy to dobre dla polski?!
Elżbieta Świączkowska 03.09.2010 11:55
No i jak zawsze ostatnio cała dyskusja idzie o formę , a nie o treść.... Od razu zaczyna się manipulacja - Kto przygotował Panią Krzywonos, albo,ze to promocja jej biografii, albo ze .....
Mnie wystąpienie Pani Henryki przypomniało bajkę " Nowe szaty cesarza".
Wszyscy tak stali, klaskali zachwycali się , a małe dziecko powiedziało głośno "Król jest nagi"
No i czy tak nie jest? Szanowny Pan Prezes manipuluje przecież słowami i " buntuje ludzi przeciwko sobie".
Czy to nie jest tak ,ze teoretycznie wszyscy mamy już dość "bicia piany" i chcielibyśmy zobaczyc jakieś konkretne działania?
Przynajmniej ja - jako społeczeństwo- takie mam...
Joanna Pachla 03.09.2010 10:15
Nie, pani Magdo, ale jestem częścią tej społeczności i ilekroć trzeba, zareaguję. Pani Alina kieruje swoją wypowiedź do pani Lidii, jakby jej zdaniem nie miała ona nic innego do roboty, tylko 24h na dobrę śledziła wszystkie komentarze. Duża część osób tutaj ma masę pretensji, a sama nic nie robi, żeby te fatalne sytuacje wyeliminować. Pewnie, że najłatwiej krytykować kogoś w miejscu, w którym najprawdopodobniej tego nie przeczyta. To nawet sprytne. :]
Magda Wieczorek 03.09.2010 09:30
Czy pani Joanna Pachla jest adwokatem redakcji?
Henryk Kokot 03.09.2010 08:27
Brawa dla Pani Henryki! Utarła nosa zadufanemu prezesowi, który przypisuje sobie nie swoje zasługi i tworzy historię kaczystanu - bo historią Polski tego nazwać nie sposób.
Joanna Pachla 03.09.2010 00:33
Pani Alino, czy Pani uważa, że redakcja jest w stanie czytać wszystkie komentarze? Mnie się wydaje, że to nierealne. Reagować możemy wszyscy - ci z wyższymi tabliczkami mogą samodzielnie usuwać takie komentarze, zaś osoby początkujące, bez uprawnień - zwyczajnie dać znać redaktorowi dyżurnemu, kto i pod jakim tekstem co wypisuje. I dopiero w sytuacji, gdy redakcja odmówi (w co nie wierzę), będzie Pani mogła śmiało mówić o jej stronniczości i niesprawiedliwości.
Dorota Walkowiak 03.09.2010 00:25
Pani Lidio Raś, napisała Pani, że <w środowisku inteligenckim, w którym dorastałam i żyję, nazwanie kogoś prymitywnym jest określeniem obraźliwym> A czy w środowisku, w którym Pani dorastała i żyje takie określenia jak: du....olizy pisuarowe i inne podobne (alfikowski 31.08.2010) kwakanie Kaczora, gdakanie Śniadka (Janusz Kolder 31.08.2010r.), polityczna pacynka (normalny 31.08.2010), kreatura pana Kaczyńskiego (Anna 31.08.2010) zamieszczone pod tym artykułem nie są określeniami obraźliwymi? Dlaczego uraziło Panią akurat określenie użyte przez Pana Roberta Ramarka? Pani Joanno, niech mi Pani nie tłumaczy, że mogę sama usunąć takie wpisy. Niech czytelnicy widzą jak działa redakcja. Kto tu jest stronniczy? Kto toleruje nienawiść i daje na nią przyzwolenie? Panie Rafale Gdak, słowa, które zacytowałam powyżej w słowniku ludzi kulturalnych nie występują. I co? I nic? Jeżeli słowo prymitywny odnosiło się w komentarzu Pana Ramarka do Pani Krzywonos to historia to oceni: jeżeli jej wystąpienie było spontaniczne i zainspirowane wewnętrznym odruchem serca - to na pewno to słowo jest w stosunku do niej niewłaściwe. Jeżeli jednak było inaczej - historia nazwie to stosownie.
Dorota Walkowiak 02.09.2010 22:58
Żenujący poziom dyskusji. Portal W24 osiąga dno. Może ktoś z redakcji zajmie się postem niejakiego alfikowskiego z 31.08.2010r. A co do wystąpienia pani Krzywonos? Ewidentnie - była przygotowana.
Autor usunął profil 02.09.2010 16:00
Pani Krzywonos stanęła w obronie PRAWDY i w proteście przeciwko kłamstwom Kaczyńskiego i jego notorycznym skłonnościom do skłócania narodu - tylko tyle i aż tyle. Nie było słychać tego w telewizorach? A może gwizdy klakierów Śniadka i Jarosława wszystko Wam zagłuszyły?
Monika Redlińska 01.09.2010 19:48
Dla mnie niestety ostatnia nagonka w mediach na "Solidarność" wygląda podejrzanie. Czyżby rząd miał w planie marginalizację związków zawodowych? Związki zawodowe - przede wszystkim - walczą o prawa pracowników , a szufladkowanie "Solidarności" jako tylko i wyłącznie politycznych zwolenników PIS może w tym przeszkodzić. Trzeba też zwrócić uwagę, że p. Krzywonos tym razem broniła elit władzy - a więc raczej nie uciśnionych pracowników. Skąd ta zmiana?
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)