Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

124240 miejsce

Jak Henryka Krzywonos zatrzymała Kaczyńskiego

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-08-31 07:28

Trzydzieści lat temu Henryka Krzywonos, wspierając strajk w stoczni, zatrzymała ruch tramwajów w Trójmieście. Wczoraj bohaterka Sierpnia w równie dramatyczny sposób przerwała polityczną szarżę Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów 30. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych w Gdyni. - Panie prezesie, bardzo proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie.

Henryka Krzywonos / Fot. Tomasz Bołt/PolskapresseNie wiem, co panu się stało. Ja panu bardzo współczuję, ale proszę współczuć innym i dać im normalnie żyć, bo wszystko, co pan robi, to mnie obraża. Pan niszczy godność Lecha - powiedziała Jarosławowi Kaczyńskiemu Henryka Krzywonos.

W tym czasie prezes PiS siedział już z powrotem w pierwszym rzędzie. Chwilę wcześniej to Jarosław Kaczyński bezpardonowo atakował z mównicy rząd. - Nie wolno ludźmi manipulować, nie wolno ludzi oszukiwać. Nie wolno zmieniać znaczenia słów, bo to też jest manipulacja, a tak często się z nią spotykamy i na tej sali - powiedział Kaczyński, który - zabierając głos - oświadczył, że przemawia w zastępstwie zmarłego w katastrofie smoleńskiej Lecha Kaczyńskiego.

Wiem, że gdyby nie tragiczna, przedwczesna śmierć, przemawiałby tutaj. Sądzę, że miałby bardzo, bardzo wiele do powiedzenia. Pamiętajcie o nim, bo jego misja wskazuje na to, że idea Solidarności trwa, że jest nieśmiertelna - podkreślił lider PiS. Jarosław Kaczyński powiedział, że Solidarność mogła powstać dzięki rewolucji moralnej. Lider PiS zaznaczył, że Solidarność walczyła także o obecność religii. - Trzeba o tym pamiętać - powiedział Kaczyński, którego przemówienie było wielokrotnie przerywane gromkimi brawami zgromadzonych w hali delegatów Solidarności.

Krzywonos w pewnym momencie przemówienia Kaczyńskiego wstała z miejsca i zbulwersowana czekała, aż prezes PiS skończy mówić. Później, ignorując protesty prowadzących spotkanie, zaczęła mówić. - Słucham tak pana prezesa i, powiem szczerze, krew mnie jaśnista zalewa. Bo przecież obraża tu nas wszystkich - powiedziała. - Co wywalczyliśmy po 30 latach. Gwizdy? Nieszanowanie ludzi, którzy tam byli? Kiedy tutaj stanął Donald Tusk i powiedział, że pracował wśród was. To wy wygwizdaliście człowieka, który wtedy pracował dla was, z wami. Jest waszym kolegą - mówiła Krzywonos. Przed Kaczyńskim przemawiali Bronisław Komorowski, Jerzy Buzek i właśnie Donald Tusk, którego zebrani na sali wygwizdali, zanim zdążył stanąć na mównicy. Premier zaznaczył na początku, że wie, iż część zgromadzonych nie jest zadowolona z jego obecności na obchodach. Powiedział też, że fenomen pierwszej Solidarności polegał na tym, że "wszyscy uczestniczyli w tym wielkim święcie, stając się z godziny na godzinę lepszymi".

- Wtedy Solidarność liczyła 10 mln ludzi. Co się stało z tymi 9 mln, które dzisiaj nie odnajdują się w niej? Dziś jest rzeczą ważną, aby te 9 mln ludzi wierzyło, że to jest też ich święto - powiedział premier. Szef rządu przypomniał także w swoim wystąpieniu piosenkę Jacka Kaczmarskiego "Modlitwa o wschodzie słońca", w której padają słowa: "ale zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy, Panie". - To była prośba o to, by z nami nie stało się coś złego, żeby nikt z nas nie wpadł w szpony pogardy i nienawiści. Tego życzę wszystkim - powiedział Donald Tusk.

Na zjeździe nie pojawił się były prezydent i lider Solidarności Lecha Wałęsa. - Potwierdziło się to, co przypuszczałem. To jest niepoważny związek, który nie potrafi się kulturalnie zachowywać - skomentował awanturę Lech Wałęsa, który dodał także, że jest zadowolony, że nie uczestniczył w jubileuszowym zjeździe. - Nie miałem ochoty przeżywać czegoś podobnego - powiedział.

Andrzej Grzegrzółka
Współpraca: Anna Cieślak

Czytaj więcej: polskatimes.pl


Czytaj także:
Henryka Krzywonos przerwała Zjazd Solidarności
Kim jest Henryka Krzywonos?
Solidarność świętuje 30-lecie istnienia. W Atmosferze bardzo gorącej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (65):

Sortuj komentarze:

Roman Kozminski
  • Roman Kozminski
  • 03.09.2010 14:49

Henryka Krzywonos to kolejny chwyt marketingowy jej samej ,bo napisała autobiografie więc trzeba było sie wypromować,ale również Platformy.Ale ja nie otym.Otóż w Solidarności były przynajmniej dwa nurty,i każdy miał inną wizje wolnej polski.Pierwszy nurt,to porozumienie w Magdalence,a pózniej Okrągły Stół.A drugi to odrzucenie jakiejkolwiek wspólpracy z komunistami,i walka z nimi do konca do zwycięstwa[pewnie byłoby mordobicie].Ten pierwszy pomysł był lepszy oczywiście, ale tylko na krótką mete.Bo po latach można było odstąpić od porozumien okrągłostołowych,zrobić lustracje i dekomunizacje,czyli budować panstwo demokratyczne na zdrowych zasadach.Nie rozumiem i nie widzę przyczyny by dalej konserwować te porozumienia.Dlatego ten burdel w kraju trwa i trwać będzie pewnie jeszcze długo!!.Ci co niedali sie złamać są opluwani ,a towarzystwo które poszło na układy ma sie dobrze,powiedziałbym bardzo dobrze,tylko czy to dobre dla polski?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i jak zawsze ostatnio cała dyskusja idzie o formę , a nie o treść.... Od razu zaczyna się manipulacja - Kto przygotował Panią Krzywonos, albo,ze to promocja jej biografii, albo ze .....

Mnie wystąpienie Pani Henryki przypomniało bajkę " Nowe szaty cesarza".
Wszyscy tak stali, klaskali zachwycali się , a małe dziecko powiedziało głośno "Król jest nagi"

No i czy tak nie jest? Szanowny Pan Prezes manipuluje przecież słowami i " buntuje ludzi przeciwko sobie".

Czy to nie jest tak ,ze teoretycznie wszyscy mamy już dość "bicia piany" i chcielibyśmy zobaczyc jakieś konkretne działania?

Przynajmniej ja - jako społeczeństwo- takie mam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, pani Magdo, ale jestem częścią tej społeczności i ilekroć trzeba, zareaguję. Pani Alina kieruje swoją wypowiedź do pani Lidii, jakby jej zdaniem nie miała ona nic innego do roboty, tylko 24h na dobrę śledziła wszystkie komentarze. Duża część osób tutaj ma masę pretensji, a sama nic nie robi, żeby te fatalne sytuacje wyeliminować. Pewnie, że najłatwiej krytykować kogoś w miejscu, w którym najprawdopodobniej tego nie przeczyta. To nawet sprytne. :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy pani Joanna Pachla jest adwokatem redakcji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa dla Pani Henryki! Utarła nosa zadufanemu prezesowi, który przypisuje sobie nie swoje zasługi i tworzy historię kaczystanu - bo historią Polski tego nazwać nie sposób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Alino, czy Pani uważa, że redakcja jest w stanie czytać wszystkie komentarze? Mnie się wydaje, że to nierealne. Reagować możemy wszyscy - ci z wyższymi tabliczkami mogą samodzielnie usuwać takie komentarze, zaś osoby początkujące, bez uprawnień - zwyczajnie dać znać redaktorowi dyżurnemu, kto i pod jakim tekstem co wypisuje. I dopiero w sytuacji, gdy redakcja odmówi (w co nie wierzę), będzie Pani mogła śmiało mówić o jej stronniczości i niesprawiedliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Lidio Raś, napisała Pani, że <w środowisku inteligenckim, w którym dorastałam i żyję, nazwanie kogoś prymitywnym jest określeniem obraźliwym> A czy w środowisku, w którym Pani dorastała i żyje takie określenia jak: du....olizy pisuarowe i inne podobne (alfikowski 31.08.2010) kwakanie Kaczora, gdakanie Śniadka (Janusz Kolder 31.08.2010r.), polityczna pacynka (normalny 31.08.2010), kreatura pana Kaczyńskiego (Anna 31.08.2010) zamieszczone pod tym artykułem nie są określeniami obraźliwymi? Dlaczego uraziło Panią akurat określenie użyte przez Pana Roberta Ramarka? Pani Joanno, niech mi Pani nie tłumaczy, że mogę sama usunąć takie wpisy. Niech czytelnicy widzą jak działa redakcja. Kto tu jest stronniczy? Kto toleruje nienawiść i daje na nią przyzwolenie? Panie Rafale Gdak, słowa, które zacytowałam powyżej w słowniku ludzi kulturalnych nie występują. I co? I nic? Jeżeli słowo prymitywny odnosiło się w komentarzu Pana Ramarka do Pani Krzywonos to historia to oceni: jeżeli jej wystąpienie było spontaniczne i zainspirowane wewnętrznym odruchem serca - to na pewno to słowo jest w stosunku do niej niewłaściwe. Jeżeli jednak było inaczej - historia nazwie to stosownie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żenujący poziom dyskusji. Portal W24 osiąga dno. Może ktoś z redakcji zajmie się postem niejakiego alfikowskiego z 31.08.2010r. A co do wystąpienia pani Krzywonos? Ewidentnie - była przygotowana.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.09.2010 16:00

Pani Krzywonos stanęła w obronie PRAWDY i w proteście przeciwko kłamstwom Kaczyńskiego i jego notorycznym skłonnościom do skłócania narodu - tylko tyle i aż tyle. Nie było słychać tego w telewizorach? A może gwizdy klakierów Śniadka i Jarosława wszystko Wam zagłuszyły?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie niestety ostatnia nagonka w mediach na "Solidarność" wygląda podejrzanie. Czyżby rząd miał w planie marginalizację związków zawodowych? Związki zawodowe - przede wszystkim - walczą o prawa pracowników , a szufladkowanie "Solidarności" jako tylko i wyłącznie politycznych zwolenników PIS może w tym przeszkodzić. Trzeba też zwrócić uwagę, że p. Krzywonos tym razem broniła elit władzy - a więc raczej nie uciśnionych pracowników. Skąd ta zmiana?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.