Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > Jak kandydat do europarlamentu wyłgał się z obietnicy

Dział: Polityka

Ocena: 6pkt

Oceń:

Jak kandydat do europarlamentu wyłgał się z obietnicy


Marek Migalski, kandydat do europarlamentu na śląskiej liście PiS-u, jeszcze niedawno zarzekał się, że pozostanie poza polityką. Obiecał, że jeśli słowo złamie, przejdzie pieszo 80 kilometrów z Gliwic do Zawiercia, a połowę ewentualnej pensji eurodeputowanego odda dziennikarzowi, z którym się założył.

Z kondycją u pana Marka nie jest najlepiej, trzeba dużo trenować... / Fot. Fot. Michał LegierskiMigalski, przed kilkoma miesiącami zajmujący się polityką wyłącznie jako komentator, przysięgał, że na stanowisku komentatora zamierza pozostać i żadne kandydowanie go nie interesuje. Zapewnił, że jeśli jakimś cudem w czerwcu znajdzie się na listach wyborczych, w akcie pokuty pieszo przemierzy drogę z Gliwic do Zawiercia. Pewny swego, zobowiązał się też do przekazywania połowy swojej ewentualnej brukselskiej pensji na konto dziennikarza, z którym się założył.

Kilka tygodni później pan Marek musiał już renegocjować warunki zakładu, bo okazało się, że do kariery w polityce skusiła go partia Jarosława Kaczyńskiego. Dziennikarz okazał serce i zgodził się na skrócenie dystansu, wyznaczając krótki odcinek na rynku w Katowicach. Zaznaczył jednak - za Schopenhauerem, że człowiek niedotrzymujący zakładów jest najgorszym z kłamców.

- Dziękuję za wielkoduszność, bo gdybym musiał dziś przebiec ponad osiemdziesiąt kilometrów, PiS musiałby poszukać sobie innego kandydata. Mnie potrzebna byłaby reanimacja - tłumaczył Migalski.
Co z pieniędzmi? - Wolałbym nie uprawiać korupcji politycznej - wyjaśnił kandydat PiS, obiecując akcję charytatywną za brukselskie pieniądze po ewentualnym uzyskaniu mandatu eurodeputowanego.

Więcej przeczytasz na polskatimes.pl.
JS

Zobacz także:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 20.05.2009 23:16

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 43

Magdo, masz rację "bratanie się z partia braci Kaczyńskich" to coś więcej niż błąd, to obłęd :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 20.05.2009 23:00

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 47

Dlaczego uważasz , że " bratanie się z partią braci Kaczyńskich" jest politycznym błędem dr Migalskiego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Trybulski 19.05.2009 13:31

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 40

Pan Migalski w PiS jedną nogą był już od dłuuuższego czasu. Szkoda tylko, że pan doktor zrezygnował z biegu do Zawiercia, wówczas miałby sporo czasu na przemyślenie swojej decyzji o brataniu się z partią braci Kaczyńskich. Mam nadzieję, że chociaż ową sumę pieniędzy przekaże pan Migalski na konto jakieś organizacji charytatywnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.