Facebook Google+ Twitter

Jak klawisze bili internowanych w Kwidzynie

Funkcjonariusze z Zakładu Karnego w Kwidzynie dotkliwie pobili osiemdziesięciu internowanych 14 sierpnia 1982 roku. Doznali oni wstrząsu mózgu, ran tłuczonych głowy oraz całego ciała. Dobrze to pamięta Mirosław Duszak.

Zdjęcie wykonano w 1982 roku w Zakładzie Karnym w Kwidzynie na krótko przed pacyfikacją. Mirosław Duszak (pierwszy z lewej) z grupą internowanych. Aparat przemyciły siostry Mirosława Duszaka Halina i Elżbieta / Fot. Fot. archiwum Mirosława DuszakaMirosław Duszak, tak jak wielu działaczy, został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego, ale nie w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, ale 14 grudnia rano. Do pracy w zakładach odzieżowych Truso w Elblągu przyszedł o godzinie osiemnastej 13 grudnia. Zorganizował strajk. Po zakończonej zmianie dotarł do domu około szóstej nad ranem.

- Byłem tak zmęczony, że położyłem się na łóżku nie zdejmując ubrania ani biało-czerwonej opaski – wspomina Mirosław Duszak. – Obudzili mnie waleniem do drzwi funkcjonariusze. Pokazali dokument o internowaniu. Zabrali na dołek na milicję, a potem zawieźli do Zakładu Karnego w Iławie. Potem trafiłem do Kwidzyna.

Minuta ciszy


Tradycją internowanych było organizowanie tzw. miesięcznic. Przypominali, że pamiętają o bezprawnym wprowadzeniu stanu wojennego i zabitych kolegach z „Solidarności”. Tak było też 13 sierpnia 1982 roku w Kwidzynie. Na barakach internowani zawiesili biało-czerwone chorągiewki, plakaty o deptaniu praw człowieka oraz transparenty „Solidarność zwycięży” i „Solidarność walcząca”.
- W południe zebraliśmy się przy latarni oświetlającej spacerniak – wspomina Mirosław Duszak. – Uczciliśmy minutą ciszy poległych podczas stanu wojennego. Odśpiewaliśmy „Rotę”, „Boże coś Polskę”, „Konfederatów Barskich” i „Mazurka Dąbrowskiego”. Potem spokojnie rozeszliśmy się mając nadzieję na spotkanie następnego dnia z rodzinami.

Gestapowiec, bandyta


Rano o godzinie 9 zaczęło się. Jak grom z jasnego nieba była decyzja komendanta więzienia, że widzeń nie będzie. Przybyłe rodziny z dziećmi były zrozpaczone.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

BOLEK
  • BOLEK
  • 16.08.2011 08:37

CO Z NAMI ROBIL NIEMIEC I RUSEK , A TERAZ ? PRZYJACIELE. POLACY TO DZIWNA NACJA.

Komentarz został ukrytyrozwiń
BOLEK
  • BOLEK
  • 16.08.2011 08:28

BILI ? A CO Z PZPR , DALEJ PRZY KORYCIE (POLAKOW WYSMIEWACIE) niech bija dalej jaruzelski i kiszczak to ludzie honoru.(DORADCA) NIECH BIJA DALEJ(idiotow) PZPR ROSNIE W SILE, A KRETYNOW CORAZ WIECEJ. DLACZEGO BOICIE SIE PRAWDY??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczegółowy przebieg zdarzeń w Kwidzynie znalazłam tu http://lo.zgorzelec.org/dane/dokumenty/zyciorys_zalacznik_nr1_kwidzyn.doc
Sprawcy tych czynów nie tylko nie zostali ukarani (może tylko niektórzy - zostali). Żyją sobie dobrze, często mam wrażenie wypowiadają się na forum link Z reguły są wyborcami SLD. Młodzi ludzie, którzy nie znają z autopsji stanu wojennego a chcą głosować na SLD powinni przeczytać takie relacje aby wiedzieli na kogo głosują. Podobne zdarzenia miały miejsce w wielu więzieniach gdzie byli zatrzymani lub internowani działacze Solidarności. Np. w Wierzchowie, gdzie jednym z pobitych był mój wychowawca i nauczyciel historii z LO. http://www.wppp.vel.pl/artykul.php?id=1222297301&gaz=tpd
Teraz PO, uważająca się za spadkobiercę idei Solidarności chce te zdarzenia puścić w niepamięć, brata się z oprawcami, chce aby wszystkim żyło się lepiej, wszystkim tzn. również sprawcom pobić i tym, którzy wydawali takie rozkazy. Nie pozwólmy na to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja bym tych klawiszy odnalazł i każdemu wytatułował czerwonym na czole słowo BANDYTA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za ten tekst. Myśmy przeżyli chwile grozy w kwietniu 1982r. podczas buntu w Uhercach , po którym wywieziono nas do Nowego łupkowa. Jeden z naszych , Andrzej Szewczyk został wywieziony do obozu w Kieleckiem, gdzie przeżył również pacyfikację połączona z biciem. Po wyjściu z obozu na mocy kiszczakowskiej "amnestii " wyemigrował z Polski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam Kozaczyńskiego, a z Radkiem Sarnickim razem graliśmy w duecie gitarowym. Znam więc też z ich relacji opis tego, co działo się w Kwidzyniu. Radek był tak pobity, że ledwo uszedł z życiem. Po wyjściu, wyjechał do Stanów. Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt z ówczesnych klawiszy-bandytów nigdy za to nie został ukarany. Gruba kreska i polityczna poprawność ludzi spod znaku UW, KOR i innych im podobnych, skutecznie to storpedowała i kazała objąć powszechną amnezją.

Komentarz został ukrytyrozwiń
BRK
  • BRK
  • 13.08.2011 19:28

Europejskie Centrum Solidarności zaprasza do udziału w konkursie na najlepszą pracę naukową o tematykę związanej z historią „Solidarności” i opozycji demokratycznej w Polsce w latach 1970-1990. W konkursie preferowane będą prace nowatorskie, wykazujące oryginalność w zakresie podjętej problematyki, metodologii badań oraz napisane w sposób atrakcyjny dla przyszłych czytelników. Regulamin konkursu dostępny jest na www.ecs.gda.pl. Prace naukowe mogą być zgłaszane przez autora.

Nagrody: wydanie drukiem, nagrody pieniężne
Termin nadsyłania prac: 30 września 2011 r.
Prace konkursowe prosimy nadsyłać na adres
OŚRODEK BADAŃ HISTORYCZNYCH
Europejskie Centrum Solidarności
Ul. Doki 1; 80-958 Gdańsk
obh@ecs.gda.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.