Pozycja materiału w rankingach:
Jeszcze niedawno kościół katolicki, niemal wzorem średniowiecznych braci i sióstr, nawoływał do dyskredytacji „dzieła szatana” jakim ponoć jest seria książek o Harrym Potterze i jego perypetiach. Tymczasem, gdy dziś rekordy popularności bije „Zmierzch” - saga o wampirach, duchowieństwo milczy.
Kiedy dzieci zapragnęły być czarodziejami z Hogwartu, w pięknej krainie uczyć się magii i wykorzystywać ją w dobrym celu, na świecie rozpętała się burza. Teraz, kiedy dzieciaki i nastolatki marzą, by ugryzł ich wampir tak piękny i szlachetny jak Edward Cullen, wydaje się że nikomu to nie przeszkadza. Zobacz także:
Artykuły
(109)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.48)
Wiek: 3 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 26.03.2009 13:15
+ za świetny artykuł. A czytadła... ja wolę jednak zdecydowanie literaturę (szczerze mówiąc chyba nie udało mi się do końca doczytać żadnego, chociaż czasem chciałam, żeby zobaczyć czy jednak może jest tam "coś"), ale może PKP dopłaca do tych produkcji??? Zamyśli się ktoś o Edwardzie, to nie czuje zaduchu w przedziale ;)
Klaud. Gie 26.03.2009 12:45
(+)
Dziękuję za link do artykułu - nie miałam wcześniej okazji przeczytać, ale teraz widzę skąd skojarzenie, że mogło tak być ;)
Widać, że natrafiamy w sieci na podobne wypowiedzi zakochanych nastolatek, marzących o boskim Edwardzie. Szkoda tylko, że nie zastanawiają się, jak niewygodne w odbiorze muszą być te marmurowe usta ;)
A co do kościoła... Potter nie od razu został tak potępiony, więc jeszcze wszystko przed nami.
Monika Wawiurko 28.02.2009 22:52
He nie będę się sprzeczać po prostu żenujący jest fakt iż powstają takie bezsensowne recenzje. Bo poco pisać na jakiś temat skoro niema się o tym zielonego pojęcia. Co może wiedzieć jakaś hot13 na temat literatury. Skoro nawet nie czytała tej książki , może obejrzała fragment filmu i niezbyt przypadł jej do gustu każdy lubi co lubi. Ale poco z góry oceniać książkę.
Paweł Mazur 28.02.2009 18:18
Do osoby powyżej, chociaż właściwie chyba to bez sensu. Recenzja książki nie ma zachęcać do przeczytania. Nie od dzisiaj o tym wiadomo, ale widać pani za mało jeszcze przeżyła, żeby taka informację posiadać. Recenzja to subiektywna ocena książki przez autorkę/autora recenzji.
A teraz do meritum, nie mogę się zgodzić z podziałem książek na dobre i złe. Z każdej książki da się wyciągnąć coś pozytywnego. Przeczytanie horroru nie od razu zrobi z czytelnika, nawet młodego szaleńca. Owszem zmieniają się bohaterowie naszej młodości, ale czy z powodu tego, że w dobie dostępu do internetu i możliwości oglądania np. puszczy Amazońskiej, nikt nie sięgnie już po przygody Tomka W.?
Inna sprawa, ja pacholęciem będąc czytywałem Kosińskiego, no też patrząc z perspektywy, ktoś mógłby powiedzieć, że to zła literatura, ale jakoś wyrosłem na normalnego ( no prawie ) człowieka.
Monika Wawiurko 28.02.2009 17:58
Ty jesteś po prostu żałosna dziewczynko ile ty masz lat ? Chyba niewiele i mało jeszcze przeżyłaś i jeśli nie czytałaś to się lepiej nie wypowiadać bo tylko mącisz ludziom w głowie którzy szukają recenzji które by ich zachęcały do kupna lub przeczytania. A ty ? phii ...
Szkoda czasu ...
Urszula Agata Marczewska 27.02.2009 02:10
Nie, Heathcliff zdecydowanie nie, ale Ania Shirley zdecydowanie tak. Z mezczyzn to hmmm, szczerze? ;-) Tomek z serii Szklarskiego. ;-)
Zgadzam sie mniej wiecej z bd05.
Podoba mi sie ten kawalek o znajdowaniu w ksiazce czastki samego siebie.
Natalia Klimczak 26.02.2009 22:54
To ja dziwnym dzieciakiem byłam :) Zaprzyjaźnionym z Anią Shirley.. Potem zakochanym w Heatcliffie podlotkiem :))
Urszula Agata Marczewska 26.02.2009 21:57
Nie moge sie zgodzic, ze ksiazka jest szkodliwa, bo jesli w to uwierze, to odrzuce cala mase ksiazek ktorymi raczono mnie w dziecinstwie. M.in. "Akademie Pana Kleksa", ktora po wielu latach wspominalysmy z przyjaciolka jako ksiazke totalnie nie dla dzieci i krzywdzaca. Albo "Kopciuszka", w ktorej to opowiesci najbardziej zal mi bylo tej grubej zlej siostry. Czytalam trzy tomy "Zmierzchu" i nie sa to moje ulubione ksiazki, ale dobrze mi sie je czytalo, a o to chodzilo. Kiedy mam ochote na literature przez duze L, czytam literature przez duze L. Kiedy chce przeczytac cos plytkiego, biore do rak cos w tym stylu.
Uwazam, ze wszystkie ksiazki sa potrzebne. Nawet znieksztalcajacy rzeczywistosc "Zmierzch". Wszystkie pobudzaja wyobraznie, ucza patrzenia na rzeczywistosc pod roznym katem. Szczerze? Ja majac te 15-16 lat myslalam w podobny sposob jak Bella. ;) Taki etap i juz.
Gdyby nie szum, jaki powstal wokol "Zmierzchu" pewnie nigdy nie siegnelabym po te ksiazke. I pewnie duzo bym nie stracila. Ale ciesze sie, ze mlodzi ludzie ciagle szukaja w zyciu magii i niesamowitosci. Bo wierze, ze jesli maja dobry przyklad w zyciu, to oddziela fikcje od rzeczywistosci.
A ze to prosta ksiazka? Czasem najlepiej jest wlasnie tak. Naprawde :)
P.S. Polskie tlumaczenie jest naprawde DO BANI :)
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1124)