Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Jak "kończy" prezes Listkiewicz

Dział: Hyde Park

Ocena: 0pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Jak "kończy" prezes Listkiewicz


Prezes PZPN obiecał, że ustąpi. Jak na razie na obietnicach się skończyło. Dał sobie miesiąc na decyzję, oby ten miesiąc był czasem refleksji prowadzącej do odejścia z zajmowanego stanowiska.

W momencie gdy wygrał wybory był bohaterem. Odsunął od władzy Mariana Dziurowicza, skonfliktowanego z ówczesnym ministrem sportu Jackiem Dębskim. No i co się okazało? Początkowo było bardzo dobrze. Michał Listkiewicz osoba znana i lubiana w środowisku piłkarskim - w końcu znany sędzia piłkarski - szybko zyskiwał sympatię innych.

Wszystko było w porządku (przynajmniej tak się wydawało, że jest) do momentu sławnego już nagrania z ukrytymi w kole pieniędzmi w samochodzie znanego sędziego. Od tego momentu ruszyła lawina zatrzymań piłkarzy, sędziów, obserwatorów.

Reakcja prezesa związku była dziwna

Początkowo próbował iść w zaparte. PZPN miał o niczym nie wiedzieć. Środowisko zaczęło naciskać. Nastał czas Mistrzostw Świata w Niemczech - występ okazał się średnio udany, ale pan prezes jedynie co zrobił to zmienił trenera. Kolejne 2 lata to pasmo klęsk - polskie drużyny przegrywają z 3 ligą światową, reprezentacja stara się jakoś trzymać fason i powiedzmy, że jej się to udaje, czego efektem jest awans do Mistrzostw Europy w 2008 roku. Jednak afera korupcyjna dalej toczyła polską piłkę, środowisko naciskało coraz mocniej na zmiany w PZPN, do gry wkroczył znów minister sportu.

Wreszcie! Udało się. Michał Listkiewicz około 2 miesiące temu ogłosił, że odchodzi i nie będzie kandydował na nową kadencję. Zadowolenie okazywał minister oraz ludzie związani z piłką. Zaczęło się coraz śmielej mówić o odrodzeniu polskiej piłki. Taki stan rzeczy trwał do wizyty Platiniego, mającej na celu sprawdzenie stanu przygotowań przed EURO 2012. W niedługim czasie po tej wizycie wypowiada się prezes Listkiewicz mówiąc, że nie podjął jednak ostatecznej decyzji czy będzie kandydował na prezesa PZPN.

Ktoś mógł pomyśleć, że to żart

Absolutnie nie. Podobno do tej decyzji namawiał go sam prezydent Platini.

Oczywiście, łatwo krytykować. Pytanie co zrobić, żeby było lepiej. Moim zdaniem samo odejście Listkiewicza nie uzdrowi polskiej piłki. Zostaje przecież zarząd, zostają ludzie związani z prezesem Listkiewiczem, którzy obawiam się, że dalej utrzymywaliby kurs działalności swojego poprzednika. Wyjściem z sytuacji jest całkowita zmiana warty w PZPN.

Odejście wszystkich obecnie rządzących w naszym narodowym związku a przejęcie sterów przez zdolnego, młodego znającego się na działalności marketingowej, który w odpowiedni sposób poprowadziłby pracę. Nie zawsze byli piłkarze będą dobrymi działaczami a szczególnie w dzisiejszych czasach gdy zdecydowanie ważniejsze od umiejętności czysto technicznych staje się umiejętność zarządzania firmą, która już opiera się o działalność typową marketingową.

Zobacz także:

Bartek Szura OFFline profil autora

Autor: Bartek Szura

Napisz do autora

Artykuły (6) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 31 | Miejscowość: Nowy Sącz | Kraj: Polska

O mnie: Początkujący nauczyciel

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 08.07.2008 08:56

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 19

Pobożne życzenia i może kiedyś się spełnią, czego powinniśmy sobie wszyscy życzyć !

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.