Facebook Google+ Twitter

172 miejsce

Jak mówić po polsku, a nie po polskiemu

Jesteśmy Polakami, więc powinniśmy posługiwać się językiem ojczystym w jak najbardziej poprawny sposób. Wiele błędów wynika jednak z naszej nieświadomości oraz złych wzorów, m.in. w mediach.

Dokonany tu przeze mnie wybór błędów jest bardzo przekrojowy, jak również z wielu względów ograniczony ilościowo, i wynika z moich długich obserwacji. A jako polonistka z wykształcenia czuję powinność promowania poprawności językowej. Mam nadzieję, że chociaż jednak osoba po przeczytaniu tego artykułu wdroży poprawne formy do swojego codziennego słownictwa.

WZIĄĆ – nie ma tu "ś", a bardzo wiele osób z bliżej niewyjaśnionych przyczyn wciąż mówi "wziąść", a co za tym idzie - również tak piszą. Można wsiąść (np. do autobusu), ale nie "wziąść".

BYNAJMNIEJ - błędnie używane w rozumieniu "przynajmniej", a to zdecydowanie nie to samo. Bynajmniej znaczy tyle, co "wcale, nigdy nie". Zdanie: "Nie przyjdzie, bynajmniej tak powiedziała" jest niepoprawne.

POMARAŃCZA - tak, ten pyszny cytrus jest rodzaju żeńskiego. Mówienie: "zjem pomarańcza" jest błędne, ale wynika z tego, że najczęściej używa się tego rzeczownika w liczbie mnogiej. Pomarańcze (te) to forma, która jest jednakowa, jeśli brać pod uwagę rzeczowniki (ten) pomarańcz - błędny i (ta) pomarańcza. Dlatego też pamiętajmy, że jeśli jemy jedną sztukę, to jest to urocza pomarańczka. Zjem (tę) pomarańczę.

RĘCE I OCZY - odwieczny problem, jak mówić. Jeśli chodzi o ręce, to jedyną poprawną formą jest rękoma. Nigdy w życiu nie wolno powiedzieć "ręcami", lepiej też nie używać formy "rękami". To samo, jeśli chodzi o oczy. Oczyma patrzymy na ten piękny świat. Raczej nie oczami. Na rosole są oka. W sieci rybackiej też.

BUT - i inne rzeczowniki rodzaju męskiego, zwłaszcza jednosylabowe. Problem dotyczy biernika. Dla przypomnienia przypadki w języku polskim to:

Mianownik (kto, co - to jest)
Dopełniacz (kogo, czego - nie ma)
Celownik (komu, czemu - się przyglądam)
Biernik (kogo, co - widzę)
Narzędnik (z kim, z czym - idę)
Miejscownik (o kim, o czym - myślę)
Wołacz (o!)

Powszechne jest mówienie "zawiązałem buta". Jest to błędne. I choć może dziwnie brzmi, to właśnie tak trzeba mówić: wiążę (kogo, co) but, jem kotlet, podlewam kaktus, piekę tort. Natomiast przy przeczeniu zmienia się przypadek i biernik przechodzi w dopełniacz. Wtedy jest: nie wiążę (kogo, czego) buta, nie jem kotleta, nie podlewam kaktusa, nie piekę tortu (a nie torta!).

TĘ - tylko taka forma zaimka "ta" jest dopuszczalna, zwłaszcza w polszczyźnie pisanej. W mówionej jeszcze można używać "tą", ale lepiej mówić jak najpoprawniej, prawda?

W KAŻDYM BĄDŹ RAZIE - typowy przykład kontaminacji, czyli połączenia w całość elementów należących do dwóch różnych związków wyrazowych. W tym wypadku są to "w każdym razie" oraz "bądź co bądź". Nie łączymy tego tak samo jak nie mieszamy alkoholi.

DLATEGO BO - częsty błąd i bardzo przeze mnie zwalczany. Mówimy ALBO "dlatego, że" ALBO "bo", gdyż są to wyrażenia równoznaczne. Jeśli używamy słów "dlatego, bo", to brzmi to mniej więcej tak, jak ostatnio Marcin Daniec powiedział "sądzę iż uważam że gdyż ponieważ bo aczkolwiek". Całkowite masło maślane. Z równie często popełnianych w tym zakresie błędów są też: "cofnąć do tyłu", "akwen wodny", "autentyczne fakty". Tak nie mówimy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (39):

Sortuj komentarze:

Witam, jest wiele ciekawych rzeczy w tym artykule ale błąd wystąpił już w samym tytule, ponieważ mówienie "po polsku" jak i "po polskiemu" jest równie poprawne. Oczywiście częściej stosuje się "po polsku". Jeśli nie wierzycie to zapytajcie o to profesora Jana Miodka (było to nawet poruszane w jednym z jego programów). Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sedlex
  • Sedlex
  • 28.08.2012 18:20

I co ja mam teraz zrobić, czepiać się jak rzep czy odpuścić?
Odkąd pamiętam, staram się mówić i pisać poprawnie i jestem strasznie wyczulona na polszczyznę
w mowie, zwłaszcza wśród osób, które mają wyższe wykształcenie.
Przykład: koleżanka, mówi, że ukończyła wydział chemii (gdzieś na uniwersytecie w Polsce):
- ona czy ktoś z jej otoczenia robi, pracuje ręcami
- posadzili na działce winogron i ten winogron pięknie obrodził
- niedaleko mieszka SOMsiad

Jej narzeczony też z wyższym spytał mnie kiedyś: Ty, Basia - bo ty rzekomo urodziłaś się w Krakowie
i pewnie powinnaś znać Jamę Michalika...wiedząc, że rzeczywiście pochodzę z Krakowa...

Albo takie małe "coś" (też ten znajomy) - "Ty, Basia - ty ukończyłaś ten cały UJ, no, masz wykształcenie humanistyczne, bynajmniej jesteś inteligentna i znasz się na bibliotekach" (jestem po bibliotekoznawstwie, co jest notorycznie mylone z bibliotekarstwem).:)

Ja już przestałam nawet tłumaczyć, kiedyś zastanawiałam się czy to nie jest jakimś żartem, ale te błędy powtarzają się bardzo często i w różnych konfiguracjach.

Czy osoba, która ukończyła studia lub mówi, że je ukończyła, nie powinna używać poprawnego języka? Czy też, jak stwierdziłam na początku, czepiam się i jestem nietolerancyjna?
Czy w świecie współczesnym pochodzenie (oboje wychowali się na wsiach) determinuje słownictwo nawet wśród osób wykształconych?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aleksander Wielki
  • Aleksander Wielki
  • 18.08.2012 12:17

'Dokonany tu przeze mnie wybór błędów jest bardzo przekrojowy, jak również z wielu względów ograniczony ilościowo' - po pierwsze - jest to błąd logiczny, czym bowiem jest ograniczanie ilościowe? Po drugie - błędy są POLICZALNE, więc mówimy o ich liczbie, nie ilości.
'A jako polonistka z wykształcenia czuję powinność promowania poprawności językowej.' - od kiedy zaczynamy zdanie od "A"???
Wstyd, wstyd, wstyd!!! Polonistykę ta dama ukończyła chyba tylko w swoich snach. Proszę wybaczyć brak uprzejmości, ale jak można najpierw obwiniać media o utwierdzanie Polaków w błędach językowych i jednocześnie, pracując w mediach internetowych, samemu je popełniać?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aleksander Wielki
  • Aleksander Wielki
  • 18.08.2012 12:09

"Wiele błędów wynika jednak z naszej nieświadomości oraz złych wzorów, m.in. w mediach." - złych wzorów? Ale że co? Są to wzory, które zabijają ludzi i łamią prawo? Złe, niedobre, brzydkie wzory! Czy może w innym kontekście - są wściekłe? Z całym szacunkiem, ale ta Pani jest ostatnią osobą, która powinna poruszać temat poprawności językowej. Taki babol w leadzie, toć to nie przystoi studentowi na praktykach, a co dopiero w tym przypadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin
  • Marcin
  • 10.02.2011 17:36

Pytania narzędnik z kim, z czym to rusycyzm. Polskie pytania to kim, czym (np. się zachwycam).

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pan Anonim
  • Pan Anonim
  • 29.01.2011 19:39

może być

Komentarz został ukrytyrozwiń
lmichi
  • lmichi
  • 28.09.2010 20:41

no no

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanno, będę się upierać, że poprawna. ;) Ale... zdania językoznawców też są podzielone.
Ja przychylam się do opinii, że: "Konstrukcje złożone z wyrazu Państwo i czasownika w 2. osobie lm są jedynie mniej oficjalne niż podobne konstrukcje z czasownikiem w 3. osobie" - http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10223

W moim odczuciu wiele zależy od tego, kim są nadawca i adresat.
Znawczyni językowego savoir-vivre'u, prof. Małgorzata Marcjanik mówi:
"Formy 2. osoby liczby mnogiej możliwe są do zastosowania tylko w sytuacjach, gdy odbiorcy są dużo młodsi i znacznie niżej usytuowani w hierarchii ważności. Sama tak zwracam się nieraz do studentów studiów dziennych (więc młodych ludzi, z którymi chcę nawiązać bliższy kontakt, zmniejszyć dystans), ale już nie do studentów na przykład studiów podyplomowych, którzy mają ukończone studia wyższe, często ugruntowaną w swoich środowiskach pozycję zawodową itp. Że nie wspomnę o słuchaczach Uniwersytetu Trzeciego Wieku" - http://poradnia.polonistyka.uj.edu.pl/?modul=16
Ciekawy jest też felieton "lingwistycznego dinozaura" - http://jkozak.ca/jacek_kozak/text/felietony/f08.htm

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie biernik jest ciężkim przypadkiem, jednak w przypadku buta lepiej jednak wiązać but, niż buta. Natomiast co do formy "widzicie państwo" jest ona niepoprawna. Trzymam się cały czas tego, co wbijał nam do głowy profesor Andrzej Markowski, który jest redaktorem Nowego Słownika Poprawnej Polszczyzny, więc zapewne zna się na rzeczy ;) Ja jestem tylko przekaźnikiem :) Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście. I jeszcze coś. Z tym biernikiem to sprawa jest skomplikowana. Tendencja do stosowania biernika równego dopełniaczowi jest obecnie bardzo silna. I w tej sytuacji zdarza nam się - całkiem poprawnie - jeść kotleta, pomidora czy banana. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.