Facebook Google+ Twitter

Jak możemy oddać głos w wyborach, będąc za granicą (część 3)

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-04-22 13:29

Od dwóch tygodni wraz z Adamem Jackiem Pisulą i Adrianem Starczewskim przypatrujemy się kampanii wyborczej poza granicami kraju. Dziś piszemy o sposobach rejestracji wyborców za granicą, o inicjatywach obywatelskich związanych z głosowaniem oraz o wizycie Donalda Tuska na Wyspach Brytyjskich.

Nasze pytania do polskich służb dyplomatycznych, o których pisaliśmy w pierwszym artykule o wyborach za granicą pozostają wciąż bez odpowiedzi. Nie doczekaliśmy się także żadnej reakcji ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych, do którego wysłaliśmy e-mailową prośbę o wyjaśnienie sposobu przeprowadzenia wyborów poza granicami kraju. Informacje takie pojawiły się jednak w tym tygodniu na stronach internetowych naszych konsulatów.

Okazuje się, że

Zgłoszenie do spisu wyborców nie jest trudne


Według oficjalnych informacji na stronie internetowej Konsulatu Generalnego RP w Edynburgu zgłoszenia takiego należy dokonać w konsulacie odpowiednim do miejsca pobytu wyborcy, w jeden z następujących sposobów: ustnie, pisemnie, telefonicznie, telegraficznie, telefaxem lub e-mailem, do dnia 16 października. Wyborca musi posiadać paszport lub dowód osobisty, a dla ułatwienia całej procedury opublikowano w Internecie Formularz zgłoszeniowy, w którym podano także adresy Obwodowych Komisji Wyborczych.
Głos można oddać tylko i wyłącznie osobiście w siedzibie Obwodowej Komisji Wyborczej w dniu 21 października w godzinach od 6 do 20.

Wybieram.pl


Podczas gdy instytucje państwowe konsekwentnie lekceważą dziennikarzy obywatelskich w ich trosce o informowanie społeczeństwa, to organizacje społeczne wręcz przeciwnie - starają się nam pomóc w zachęceniu Polaków do czynnego uczestnictwa w zbliżającym się głosowaniu. Jedną z reakcji na cykl
naszych artykułów
był e-mail od organizacji non-profit Wybieram.pl,w którym poinformowano nas o działalności, inicjatywach i akcjach przeprowadzanych przez tę organizację, a także zachęcono do zapoznania się z podstawowymi zasadami obowiązującymi Polaków podczas głosowania za granicą.

"The battle for Great Britain"


We wczorajszym wydaniu Guardian Unlimited pojawił się sporej objętości artykuł mówiący o wizycie Donalda Tuska w Wielkiej Brytanii. Z materiału dowiadujemy się między innymi o tym, że nasz reprezentacyjny bramkarz Artur Boruc (zawodnik Celtic Glasgow) nie znalazł czasu na spotkanie z liderem PO podczas wizyty Tuska w Glasgow, a także o konieczności odwołania jednego z mityngów wyborczych naszego posła - z powodu spodziewanej zbyt niskiej frekwencji.
Zachowanie polskich polityków przed nadchodzącymi wyborami określane jest przez tutejszych dziennikarzy mianem "Bitwy o Wielką Brytanię", bitwa ta jest jednak ich zdaniem stratą czasu, ponieważ - jak piszą - w wyborach w 2005 roku wzięło udział tylko 6 tysięcy Polaków z terenów Zjednoczonego Królestwa.

Autor: Maciej Lewandowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.