Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5899 miejsce

Jak nakarmić głodnego męża, czyli angielski w 5 minut

Życie zmusza nas czasami do nauczenia się w 5 minut tego, na co dotychczas nie mieliśmy czasu albo ochoty. Takim zbiegiem okoliczności i ja musiałam uzupełnić w jedną chwilę swoją wiedzę, a raczej niewiedzę.

Postanowiłam być wzorową żoną i zawieźć mężowi obiad do pracy. Szczelnie zapakowałam, by nie wystygł i udałam się na drugi koniec miasta, gdzie mąż remontował mieszkanie klientów.
Blok był niedawno oddany i nie do końca zasiedlony. Już na dworze słyszałam odgłos wiertarki. Wybrałam odpowiedni numer na domofonie i nacisnęłam guzik.

Niestety hałas był taki, że mąż nie słyszał domofonu. Dzwoniłam i dzwoniłam, a obiadek stygł. Pomyślałam, że w takim razie zadzwonię do sąsiadów. Zaczęłam od numeru 1, potem 2 aż do 9.
Domofon milczał jak zaklęty. Pozostała mi tylko jedna, ostatnia szansa. Numer 10.

Nacisnęłam przycisk. Odezwał się kobiecy głos. Pani mówiła do mnie coś w języku angielskim. Niestety tego języka zupełnie nie znałam. Przerażona uciekającą szansą krzyczałam do domofonu powtarzając coraz głośniej.

- Drzwi! Otworzyć! Mąż nie słyszy! Domofon!

Darłam się coraz głośniej. Cóż, Angielka za nic nie mogła zrozumieć o co mi chodzi. Pomyślałam, że nie ma wyjścia, muszę naprędce nauczyć się angielskiego. Biegłam po ulicy nie mając odwagi zaczepiać przechodniów z takim zapytaniem.
Szczęście mi dopisywało, bowiem na mojej drodze pojawiła się firma ubezpieczeniowa. Wpadłam do niej już od progu pytając, jak po angielsku mówi się „proszę otworzyć drzwi”.

Pracownicy agencji wybałuszali na mnie oczy, nie mogąc za bardzo pojąć, skąd u mnie taki zryw do nauki języka. Wiłam się w tłumaczeniach, że mąż, że obiad, że domofon. W końcu ktoś powiedział: Please open the door.

Jako, że posiadam wybitnie mały talent do nauki języków, biegłam w myślach sobie powtarzając, by nie zapomnieć... please open the door.

Doniosłam! Nie zapomniałam! Jak zwycięzca nacisnęłam guzik numer 10 i dumnie wyrecytowałam:

– Please open the door!
- Słucham?!????

Można sobie wyobrazić, jaką miałam minę, gdy okazało się, że pod numerem 10 mieszka Polka z Angielką

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

<lol> nie no nie mogę...hahaha

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale przygoda :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak też pomyślałem:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grażynko:))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2011 17:04

Kapitalna historia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super:). Ubawiłem się z lekka:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna historia Pani Urszulo :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.