Pozycja materiału w rankingach:
Krok po kroku, ostrożnie szukając jakiegokolwiek oparcia dla nóg i uchwytu dla rąk, wdrapuję się ku szczerbie przełęczy, złowieszczo pojawiającej się co chwilę pomiędzy załomami. Gdybym teraz odpadł od skały czeka mnie kilkaset metrów niekontrolowanego koziołkowania po kamieniach.

Przed wyjazdem w góry miałem ambitne plany. Myślałem o tym, żeby przejść całą Orlą Perć - od jednego podejścia. Teraz musiałem dokonać korekty tych zamierzeń, niestety. Tatrzańskie turnie pokrywał śnieg. Wiedziałem, że na grani warunki do wędrówki mogą być ciężkie, zresztą komunikaty TOPR brzmiały jednoznacznie: warunki do uprawiania turystyki trudne, powyżej 1800 m zalega kilkunastocentymetrowa warstwa śniegu, szlaki mogą być zasypane, niedostępne.
Zdałem sobie sprawę, że przejście Orlej Perci jest raczej nierealne. Kombinuję, że może na Krzyżne i potem choć przez Buczynowe Turnie. Albo na Granaty lub przez Zawrat. Po namyśle rezygnuję z wycieczki na Krzyżne - to najdłuższe dojście do Orlej Perci z Murowańca. Zdecydowałem, że pójdę nad Czarny Staw i potem, już w drodze podejmę konkretną decyzję.Zobacz także:
Artykuły
(56)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(4.50)
Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Lech 07.11.2011 09:44
Bardzo dziękuję Panu za ten tekst,mógłbym się pod nim podpisać. Byłem w ostatnich dniach wrzesnia na Zawracie w podobnych warunkach przy sporej ilości śniegu...i kilka razy zrobiło mi sie ciepło.Duzo chodzę po górach i to mi chyba dało nadmierna pewnośc siebie aby spróbować czego stroszkę trudniejszego....a raków nie miałem.Bardzo łatwo kogoś skrytykować za brak rozsądku,głupotę etc ale czasem góry ,widoki w nich i cała atmosfera potrafią tak urzeknąć że człowiek ryzykuje bardziej niż na co dzień. Przede wszystkim dziękuje za odwagę i szczerość....jj , jeśli chodzi o góry myślę bardzo podobnie ale chyba maiłbym opory napisać o tym tak szczerze w obawie ze spotka mnie lawina skrajnej krytyki na temat mojej głupoty etc. Pozdrawiam serdecznie.
Marek Lech 07.11.2011 09:30
Szkoda że przeczytałem ten artykuł dopiero teraz...2 tygodnie temu w bardzo podobnych warunkach poszedłem na Zawrat a tydzień wcześniej na Świnicę.Bez raków...i kilka razy zrobiło mi się ciepło....choć sniegu mnóstwo.I też prawie przez następny tydzień zastanawiałem się co mnie podkusiło...chyba nadmierna pewnośc siebie z lata kiedy prawie co 2 tygodnie byłem w Tatrach. Tak czy inaczej baaaardzo dziękuję Panu za ten artykuł ...sam bym sie pod nim podpisał,jeśli chodzi o przeżycia...i miłośc do gór. Pozdrawiam serdecznie.Marek
Polak 01.11.2010 18:40
Myli się pan. Polak to ja. Komentuje tu od kilku tygodni i to ja napisałem pod tekstem o bezstronności komentarz (tak w ogóle - zniknął ten artykuł, nie mogę znaleźć). Jakby panu mało było jestem pana imiennikiem - Andrzej Polak. Tekstów o górach się nie czepiam, przyzwoite są. Za politykę się pan nie bierz - jak już napisałem tam: miernie to panu wychodzi
Andrzej Wiosna 01.11.2010 18:20
Dziękuję za szczerość bezimienny polaku semenko, za wnikliwy komentarz i trafienie w samo sedno problemu. Wstaw sobie zielonego kciuka - zasługujesz na to. Tyle do wszystkich anonimów zabierających głos pod moimi tekstami.
semenka 01.11.2010 17:08
Doprawdy, więcej szczęścia niż rozumu. Góry nigdzie nie uciekną i lepiej postępować tak, jak czynił Messner - zawracać. Adrenalina to jedno, głupota drugie. Też kocham góry, ale przede wszystkim je szanuję. Szanuję również pracę osób, które niejednokrotnie poświęcają własne zdrowie, a nawet życie, żeby uratować tych, którzy nie potrafili racjonalnie pomyśleć, kiedy był na to czas.
Andrzej Wiosna 01.11.2010 09:09
Zdaje się, że serwery nie wytrzymują nadmiaru reklam...
Isabella Degen 01.11.2010 08:14
Czyta się ten tekst wyśmienicie. Opowieść jest dowodem wielkiego przywiązania i miłości do gór./5/
Andrzej Wiosna 19.10.2010 18:21
Bardzo przepraszam Pani Barbaro, ale nie mogę otworzyć tych linków.
BARBARA Romer Kukulska 19.10.2010 09:26
Panie Andrzeju, bardzo gorąco poleciłam te dwa arty, spodziewając się Pańskiej opinii i zdania, osoby która opisuje podobne przeżycia. Ja opisałam cudze. Nie byłam na Matterhornie. Opisałam cudzą wyprawę. Dlatego Panskie zdanie i opinia byłaby cenna dla mnie wielce. Pozdrawiam serdecznie B.
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)